37

Prawie wszystko co chcielibyście wiedzieć o Windows Phone 8 – Nasza recenzja systemu

Ilość pytań  jakie pojawiły się pod zapowiedzią recenzji systemu oraz maili, skłoniły mnie do zmiany charakteru tego wpisu. Postaram się w nim nie tylko rozwiać Wasze wątpliwość, ale też przedstawić najważniejsze zmiany jakie przyniósł ze sobą Windows Phone 8. A jest ich sporo. Choć spędziłem z systemem 4 dni, ciągle jeszcze trafiam na coś nowego, zarówno […]

Ilość pytań  jakie pojawiły się pod zapowiedzią recenzji systemu oraz maili, skłoniły mnie do zmiany charakteru tego wpisu. Postaram się w nim nie tylko rozwiać Wasze wątpliwość, ale też przedstawić najważniejsze zmiany jakie przyniósł ze sobą Windows Phone 8. A jest ich sporo.

Choć spędziłem z systemem 4 dni, ciągle jeszcze trafiam na coś nowego, zarówno jeżeli chodzi o ciekawe rozwiązania jak i błędy. Z jednej strony jest to stary, dobry Windows Phone i nikt kto korzystał z poprzedniej wersji nie powinien mieć z jego obsługą większych problemów, z drugiej ilość nowości, ukrytych i nieopisanych funkcji jest spora. Poniżej przedstawię tylko część, moim zdaniem najciekawszych rozwiązań jakie niesie ze sobą Windows Phone 8.

Zamknięta otwartość

Windows Phone dalej jest systemem zamkniętym i przypomina nam o tym w wielu miejscach, ale same drzwi zostały uchylone znacznie bardziej niż miało to miejsce w przypadku Windows Phone 7.

Jak już wspomniałem w zapowiedzi, nasz telefon może służyć jako pamięć masowa. W tym celu wystarczy podpiąć go do komputera. Nie potrzebujemy żadnego oprogramowania, wprowadzania zmian w systemie itp. Podłączamy kabel, wchodzimy do Mój Komputer i widzimy nasze dane podzielone na pięć folderów: dokumenty, zdjęcia, wideo, muzyka, dzwonki. Pliki możemy zarówno szybko wgrywać jak i zgrywać. Podczas tych operacji telefon jest w pełni aktywny. Wgrywając nową muzykę, możemy przeglądać starą, zgrywając zdjęcia przeglądać galeria itp. Możemy tworzyć też inne foldery i korzystać z telefonu jako pamięci przenośnej, ale pliki tak dodane nie będą widziane z poziomu telefonu. To wszystko nie wymaga posiadania karty pamięci. W momencie gdy nasz telefon wspiera jej obsługę, prawdopodobnie dochodzi możliwość instalowania aplikacji z plików .xap (odpowiednik Androidowych .apk). Dlaczego gdybam? Niestety Lumia 920 nie ma slotu na  kartę pamięci, ale na taką możliwość wskazuje opis z oficjalnego poradnik, polecam lekturę. Postaramy się to zbadać.

Uwaga! Na karcie pamięci możemy zapisywać tylko dodatkowe dane (muzyka, filmy, zdjęcia), nie ma możliwości instalowania na niej aplikacji. Pamiętajcie o tym, gdy będziecie myśleli o urządzeniach z mniejszą ilością pamięci.

Zmianie uległ program do synchronizacji danych. Z powodów wyżej wymienionych nie jest on już niezbędny, ale ułatwia automatyzacje wielu procesów. Moim zdaniem jest gorszy od Zune, w wielu aspektach, ale zdaję sobie sprawę, że należę do wąskiego grona osób, którym Zune przypadło do gustu. Jest nieczytelny, mało intuicyjny i po prostu brzydki. Bazę naszej muzyki możemy pobrać z Windows Media Player jak i iTunes. Jako ciekawostkę dodam, że telefon można też obsługiwać z poziomu wspomnianego Windows Media Player. W obu przypadkach korzystanie z aplikacji i proces synchronizacji nie wpływa na ograniczenie funkcji telefonu (w przypadku Zune większość opcji systemowych była niedostępna).

Bluetooth wysyłanie, odbieranie

Drugi z najczęstszych zarzutów względem Windows Phone 7 dotyczył wykastrowanej obsługi bluetooth. Zwolennicy przesyłania za jej pomocą plików, powinni być usatysfakcjonowani. Wprawdzie Microsoft sprowadził obsługę bluetooth do niezbędnego minimum, pozostawiając jedynie klawisz „włącz/wyłącz” to jednak funkcja działa intuicyjnie i bez zarzutu (a przynajmniej tak działała podczas testów). Brakuje nawet tak podstawowych ustawień jak nazwa urządzeni, domyślnie jest to nazwa telefonu. Co możemy przesyłać? Tak właściwie to wszystko, niestety nie oznacza to, że każdy plik będziemy mogli otworzyć i zapisać. Pobrane i zapisane będą: dokumenty, pliki graficzne, pliki muzyczne, materiały wideo, dzwonki, kontakty oraz wymienione pliki spakowane formatem zip. Możliwe, że w przypadku karty SD, zapiszą się też inne formaty, ale w tym wypadku nie mamy jak tego sprawdzić. Jeżeli chodzi o wysyłanie plików, zakres wygląda podobnie.  Prawie wszędzie gdzie wcześniej widniała opcja udostępnij, obecnie znajduje się też przesyłanie przez bluetooth.

Tutaj ujawnia się spora niespójność, która zaczyna być domeną Microsoftu. Obecnie mamy kilka ścieżek bezprzewodowego przesyłania plików: bluetooth, poczta, SkyDrive i każda z nich pozwala na pobranie i zapisanie minimalnie innego zestawu. Najbogatszy zakres wydaje się mieć bluetooth, a to ze względu na możliwość zapisywania muzyki i wideo.

Możliwość płacenia kontem PayPal

Ta wiadomość powinna ucieszy każdego kto miał kiedykolwiek problem z płaceniem swoją kartą debetową za transakcje w mobilnych sklepach. W najnowszej Windows Phone operacji tej możemy dokonać za pomocą konta PayPal. Wprawdzie dodać je mogliśmy od dawna z poziomu strony www, ale w Windows Phone 7 nie było widoczne.  Formę płatności możemy wybierać dowolnie podczas każdej transakcji.

Możliwość zmiany regionu sklepu

Spore zaskoczenie. Windows Phone pozwala nam na zmianę regionu sklepu bez potrzeby zakładania nowego konta, odblokowywania telefonu czy innych dziwnych sztuczek. Wystarczy zmienić region w… ustawieniach i zrestartować telefon. Jeżeli w regionie na jaki założyliśmy nasze konto (np. Polska) nie ma konkretnej aplikacji, wystarczy zmienić go na inny, zrestartować telefon i już mamy dostęp do bazy aplikacji z innego kraju. Podczas testów nie było żadnego problemu z pobranymi aplikacjami, podejrzewam, że mogą się pojawić przy aktualizacji programów, wymagać ponownej, krótkiej zmiany regionu. Niedogodności? W przypadku płatnych aplikacji, nie mamy dostępu do już dodanych kart, musimy dodawać je ponownie, co może być problematyczne. Jednak najczęściej brakuje aplikacji darmowych, dla różnych serwisów i usług. Teraz można je pobrać bez problemu.

Łatwiejszy dostęp

Obsługa głosem. Wprawdzie plotki o niej krążyły już od jakiegoś czasu, ale brak oficjalnych komunikatów, zdawał się dementować informacje o tym, że w Windows Phone 8 doczekamy się wsparcia dla sterowania głosem w języku polskim. A jednak jest. Bardzo skromne i ubogie, ale lepsze to niż nic. Na chwilę obecną nie ma nigdzie pełnej listy komend, z testów wiem że działają: zadzwoń do (zarówno imię jak i dyktowanie numeru), uruchom aplikację, przeczytaj sms, oddzwoń.  Funkcję te wywołujemy poprzez przytrzymanie klawisza menu, lub też odbierania w zestawie słuchawkowym. Zakres jej działania możemy lekko konfigurować, ale zmiany te dotyczą jedynie czytania nowych wiadomości. Sam mechanizm bardzo dobrze sobie radzi z rozpoznawaniem mowy.

Kolejnym zarzutem, lekko pomijanym przez wiele portali było słabe wsparcie Windows Phone 7 dla osób ze słabym wzrokiem. W najnowszej wersji dodano kilka udogodnień. Pierwsza z nich to zmiana wielkości czcionki. Niestety dotyczy tylko części aplikacji systemowych takich jak wiadomości, e-mail, kontakty, ekran blokady. Jeżeli to nie wystarczy, możemy włączyć lupę. Aktywujemy ją podwójnym uderzeniem dwoma palcami w ekran. Podobnym gestem zwiększamy bądź zmniejszamy przybliżenie. Ostatnią z opcji jest możliwość włączenia kontrastu. Jak to wygląda, macie przedstawione na zdjęciu poniżej.

Kącik dziecięcy, doceni go zapewne każdy, kto na co dzień ma styczność z dziećmi. Gdy jest aktywny, dostęp do niego mamy z poziomu ekranu blokady. Konfiguracja jest banalnie prosta, zaznaczamy jakie gry, aplikacje, muzyka oraz filmy mają być w nim dostępne i to właściwie koniec. Z poziomu samego kącika możemy edytować jego nazwę, tapetę, tło i kolor kafelków. Aplikacje jak i media możemy też dodawać bezpośrednio z poziomu systemu głównego, opcji danego pliku, wystarczy że przytrzymamy na nich palec, a pojawi się odpowiednie menu. Mamy też możliwość konfiguracji całego telefonu dla naszego dziecka. Więcej o tym rozwiązaniu możecie przeczytać tutaj.

Kafelki

Po pierwszym, krótkim zachwycie przyszło rozczarowanie. Choć pomysł z trzema rozmiarami jest dobry, to jednak blaknie i słabnie w bezwzględnej konfrontacji z rzeczywistością. Mało, która aplikacji potrafi dobrze wykorzystać wszystkie 3 rozmiary, nawet 2 to już jest sukces. Widać że w tych możliwościach gubi się także sam Microsoft. Dobrym przykładem jest największy kafelek kalendarza, który w odróżnieniu od średniego, podaje tylko jedną informację więcej: miejsce spotkania. Tak dużą powierzchnię można zagospodarować o wiele, wiele lepiej. Podobnie jest z najmniejszymi kafelkami dokumentów. Wszystkie wyglądają identycznie. Jeżeli przypniecie sobie 4 ważne notatki, a ich rozmiar ustawicie na najmniejszy, otrzymacie 4 identyczne ikony, powodzenia z zapamiętaniem. :)

Cała nadzieja w programistach. Już w przypadku Windows Phone 7 niektórzy pokazali jak świetnym narzędziem mogą być kafelki. Teraz otrzymali jeszcze więcej możliwości, miejmy nadzieję, że zechcą z nich skorzystać.

Ekran blokady

Kolejną nowością jest możliwość personalizacji ekranu blokady. Poza standardową, ręczną zmianą tapety, możemy w to miejsce dopuścić specjalnie przygotowane aplikacje. Dzięki temu tapety będą dynamiczne. Ma to walor zarówno estetyczny jak i informacyjny (zmieniającym się obrazkiem może być przykładowo informacja o pogodzie). Mamy też wpływ na to jaka treść będzie wyświetlana pod datą. Już nie musi to być najbliższe wydarzenie z kalendarza. Do tej części dostęp mają również inne aplikacje, nie tylko systemowe. Ostatnią zmianą, jest możliwość edycji dolnego paska powiadomień. Maksymalnie możemy ustawić na nim 5 wybranych aplikacji.

Google

Windows Phone 8 przyniósł też niewielkie zmiany dla użytkowników usług od Google. Pierwsza i najważniejsza, to  możliwość ustawienie Google jako domyślnej wyszukiwarki w przeglądarce. Kolejną, jest zmiana w obsłudze konta Google, obecnie gdy dodamy je w normalny sposób, nie mamy możliwości pobierania poczty zaraz po jej otrzymaniu. Opcja ta pojawia się dopiero po skonfigurowaniu konta jako Exchange. Dodatkowo teraz możemy synchronizować także zadania z kalendarza Google. Ponieważ było o to pytanie w komentarzach: dalej nie działa mobilna wersja map. Niestety, próba ich uruchomienia zgłasza błąd niezgodności z przeglądarka.

Wiadomości, książka adresowa

Jeżeli chodzi o sam dialer to nie zmieniło się właściwie nic. Dalej po kliknięciu na kafelek telefonu domyślnie wczytuje się historia połączeń, dalej nie ma wsparcia dla wyszukania numery z poziomu klawiatury numerycznej (pozwalają na to aplikacje zewnętrzne). Wiadomość sms pozwalają teraz na przesyłanie większej ilość danych, do kategorii: zdjęcie lub film oraz notatka głosowa dołączyły: lokalizacja (bardzo dziwnie rozwiązane), dzwonek, kontakt. Nowością jest też możliwość zaznaczania wielu wiadomości do usunięcia.  Układ klawiszy różni się minimalnie od tego co znamy z Windows Phone 7. Dodatkowo otrzymujemy nowe, bardzo rozbudowane menu emotek.

Książka Adresowa to przede wszystkim pokoje. Pozwalają one na tworzenie bardziej zaawansowanych grup. Każda z utworzonych otrzymuje swój kalendarz, folder ze zdjęciami, notatnik w OneNote oraz czat. Niestety, poza urządzeniami Windows Phone 8, w łatwy sposób można korzystać tylko ze wspólnego kalendarza. Na chwilę obecną, opcja ta nie działa poprawnie z Windows Phone 7. Po wysłaniu zaproszenia użytkownik otrzyma informacje, że język jego przeglądarki nie jest wspierany. Aby potwierdzić chęć należenia do grupy należy  go zmienić na np. angielski. Przyznam, że po pierwszych prezentacjach miałem sporo obaw, ale krótka zabawa, pokazała ciekawe aspekty tego rozwiązania. Zwłaszcza gdy ktoś pracuje sporo w różnych grupach roboczych. Minus? Dla pełnego wykorzystania możliwości, wszyscy powinni posiadać Windows Phone 8…

Kolejną drobną zmianą jest możliwość synchronizacji grup kontaktów. W przypadku Windows Phone 7 po każdym restarcie musieliśmy tworzyć je na nowo. Ze względu na dodatkowe menu pokoi i grup zwężono widok ostatnio wybieranych kontaktów, obecnie zajmuję jedno okno, a przewijamy go pionowo.

Multimedia

Największą zmianą jest możliwość hurtowego kasowania, udostępniania (w tym mailem) i wysyłania zdjęć. Rozbudowany został system automatycznego wysyłania materiałów zaraz po ich wykonaniu. W przypadku zdjęć mamy do wyboru: nie przekazuj, dobra jakość (możliwość transferu danych), najlepsza jakość (wymaga Wi-Fi), materiały wideo mają podobne ustawienia: nie przekazuj, dobra jakość (wymaga Wi-Fi), najlepsza jakość (wymagane Wi-Fi). Domyślnie ustawienia te są przypisane do SkyDrive, ale w jego miejsce mamy możliwość przypisania innych aplikacji. Jakich? Ciężko powiedzieć, bo jak na razie, opcja automatycznego wykrywania nie wskazuje żadnych zamienników. Zapewne trzeba trochę poczekać, aż autorzy dopasują swoje aplikacje. Nowością jest także prosty edytor zdjęć, który pozwala na ich przycinanie i obracanie. Dalej nie ma możliwości tworzenia własnych folderów i przenoszenia zdjęć pomiędzy nimi z poziomu telefonu.

Zune zastąpiła Xbox Muzyka. Poza drobnymi zmianami w estetyce wykonania, pierwszym co rzuca się w oczy jest brak radia, obowiązkowe w przypadku WP7,5 stało się zbędne w tej edycji systemu. Odtwarzacz muzyki jest teraz bardziej samodzielny, dzięki możliwości zaznaczania kilku różnych utworów możemy tworzyć bardziej uniwersalne listy, jak i hurtowo kasować dostępne utwory.

Sporym niedopatrzeniem są podcasty. W pełnoprawnym Windows Phone, mamy do nich dostęp z poziomu sklepu, niestety w naszym kraju opcja ta jest zablokowana. Windows Phone 7 ratowało Zune, które pozwalało na dodawanie RSS-sów stacji i ich synchronizację z telefonem. W tym przypadku nie ma Zune, a jego zamiennik nie posiada możliwości subskrypcji podcastów. Tak więc w dziale muzyka mamy kategorie, która do niczego nam się nie przyda.

Pakiet Office, Internet Explorer i lupa

Oddzielenie OneNote od Office wydaje się dobrym krokiem. Ten świetny notatnik wiele tracił na integracji z pakietem biurowym. Teraz występuje jako oddzielny byt. Jego wykonanie odbiega od tego co znamy z poprzedniej wersji systemu. Sam podgląd przypomina teraz bardziej desktopowego OneNote.  Brakuje mi bardzo skrótu do automatycznej nowej notatki, reszta działa na podobnych zasadach.

Office to przede wszystkim nowe metody udostępniania oraz możliwość przeglądania dokumentów zawartych w załącznikach maili. Więcej o możliwościach samego pakietu pisałem kiedyś na łamach AntyApps, jego nowa edycja wydaje się działać podobnie.

Internet Explorer w wersji 10 na pierwszy rzut oka nie różnie się od wersji 9, jednak pod tym pozorem kryje się kilka istotnych zmian. Wreszcie otrzymaliśmy możliwość przeszukiwania strony pod kątem konkretnej treści, mamy też wpływ na to co będzie skrywał przycisk po lewej stronie paska wyszukiwania. Domyślnie jest to: zatrzymaj/odśwież, ale w jego miejsce możemy wstawić ulubione bądź karty. Pojawiły się nowe opcje takie jak SmartScreen która chroni przed niebezpiecznymi witrynami, żądanie nie śledź, czy też ustawienia blokowania ciasteczek.  Jest też wcześniej wspomniana możliwość zmiany domyślnej wyszukiwarki na Google.

Znienawidzona lupa wreszcie stała się użyteczna z 2 prostych powodów. Po pierwsze po jej wciśnięciu widzimy specjalnie przygotowaną wersję wyszukiwarki bing, w Windows Phone 7 aby ją otrzymać trzeba było zmienić język z polskiego na np. angielski. Po drugie mamy dostęp do rewelacyjnego skanera tekstu i qr kodów.

Sklep i portfel

W sklepie czeka nas nowy podział kategorii, znany z internetowej wersji. Aplikacje możemy przeszukiwać jako: najlepsze bezpłatne, nowe, najlepsze płatne, najlepiej oceniane i kolekcje. Dodano kilka detali w ich opisach (sygnalizacja iż aplikacja posiada demo lub też wymaga Wi-Fi do pobrania), poprawiono listę powiązanych (widać to zwłaszcza w grach). Jest też wspomniana wcześniej opcja zmiany płatności. Niestety nie wszystkie aplikacje dostępna na Windows Phone 7 znajdziemy w sklepie Windows Phone 8. Może nie ma ich zbyt dużo, ale sam trafiłem już na 4 które lubiłem, a obecnie nie mam możliwości ich pobrania.

Portfel ma nam pomóc w zgromadzeniu wszystkich metod płatności oraz pokrewnych aplikacji. Na chwilę obecną dostępne są dwie aplikacje, które się z nim integrują. Ponieważ pod portfel podpięta jest też nasza karta płatnicza, możemy wymóc aby każda transakcja w sklepie z aplikacjami wymagała potwierdzenia kodem PIN.

Lepsza integracja pomiędzy aplikacjami

Poszerzono także integrację pomiędzy niektórymi aplikacji. Jako użytkownik Lumii odczułem to zwłaszcza dzięki opcji globalnego konfigurowania konta.  W urządzeniach firmy Nokia nie musimy już konfigurować naszego konta dla każdej aplikacji i za każdy razem gdy je zainstalujemy. Wystarczy, że w opcjach systemu dodamy je raz, a od tej pory wszystkie programy od tego developera, będą domyślnie logowały się na nasze konto. Zarówno do portfela jak i automatycznego wysyłania plików możemy dodawać inne aplikacje, a pomoże nam w tym wyszukiwarka programów wspierających to rozwiązanie. Bardzo fajny pomysł, już nie musimy szukać ręcznie, sprawdzać opisy itp. Klikamy raz i widzimy aktualnie dostępne aplikacje wspierające dane usługi.

Z systemem integruje się też Skype. Jeżeli w naszej książce adresowej mamy kogoś kto z niego korzysta, możemy połączyć jego konta, a klikając na Skype zostaniemy automatycznie przeniesieni do aplikacji.

Kopie zapasowe i zrzuty ekranu

Podzielono je na 3 kategorie. Jedna z nich to wspomniane już parokrotnie wysyłanie multimediów na serwer. Kolejna to kopia zapasowa sms i czatu. Jedyne co możemy to ją włączyć bądź wyłączyć. Mamy też możliwość tworzenia kopii aplikacji + ustawień. Niestety pod hasłem aplikacja kryje się tylko lista zainstalowanych programów. Formatując telefon musimy liczyć się z utratą wszystkich danych w aplikacjach oraz stanów gry. Poza listą synchronizowana jest większość ustawień i ulubione z Internet Explorera. Możliwość odzyskania kopii mamy w jednym i tylko jednym momencie, podczas pierwszej konfiguracji telefonu zaraz po restarcie. Aby mieć dostęp do kopii musimy podać dane naszego konta podczas procesu rejestracji. Co jednak gdy stwierdzimy, że chcemy dodać je później, albo też stracimy połączenie z internetem? Nic, po prostu nie odzyskamy kopii i będzie potrzebny kolejny format pamięci. Nie jest to najlepsze rozwiązanie, tym bardziej, że podczas wstępnej konfiguracji nie ma nigdzie informacji o tym, że w tym właśnie kroku będzie możliwość (i to jedyna) odzyskania kopii.

Jest też zapowiedziana wcześniej możliwość robienia zrzutów ekranu. Wykonujemy je wciskając jednocześnie klawisz home i blokady ekranu. Łącząc oba tematy dodam jako ciekawostkę, że zrzuty ekranu działają nawet podczas procesu pierwszej konfiguracji telefonu, gdy sam system nie jest jeszcze gotowy.

Multitasking

Z poziomu odczuć zwykłego użytkownika nie zmieniło się prawie nic, a zarazem zmieniło się prawie wszystko. Powiadomienia w kafelkach jak i górnej belce były i są, szybkie wznawianie aplikacji podobnie, pobieranie danych w tle, w aplikacjach niesystemowych było w Windows Phone 7 jest i w Windows Phone 8. Na tej płaszczyźnie naprawdę ciężko dostrzec różnicę. A jednak zmieniło się wiele. Po pierwsze, czas startu i wznawiania aplikacji znacznie się skrócił. Może nie ma to zbyt wiele wspólnego z multitaskingiem, ale zwiększa komfort pracy na wielu aplikacjach. Po drugie, teraz gdy aplikacja działa w tle, kliknięcie na jej kafelek wznawia ją, a nie restartuje jak to było w przypadku Windows Phone 7. Zwiększyła się też liczba aplikacji na pasku szybkiego przełączania, obecnie wynosi 7, a nie jak poprzednio 5. Na bardziej widoczne i odczuwalne zmiany przyjdzie nam zapewne poczekać, aż programiście dopasują swoje aplikacje. Jednak już teraz da się odczuć o wiele większy komfort w przypadku pracy na wielu różnych aplikacjach.

To ciągle Windows Phone

Lista zmian jest ogromna, a i tak nie wszystko jest jeszcze dostrzegalne z poziomu zwykłego użytkownika. To cieszy, bo zdecydowana większość nowości jest ciekawa i przemyślana. Windows Phone stał się zdecydowanie bardziej otwarty, niezależny od komputera i systemu Windows, a zarazem jeszcze bardziej nagradza korzystanie z ekosystemu od Microsoftu. 

To jednak dalej Windows Phone… Jeżeli liczyłeś na: możliwość przewijania muzyki za pomocą palca na pasku stanu, rozdzielenia profili głośności, możliwość edycji nazw multimediów, blokowania konkretnych sms i telefonów, utrzymywanie połączenia Wi-Fi po zablokowaniu ekranu, wspólne centrum powiadomień oraz wiele innych drobnych zmian, raczej będziesz zawiedziony. Wiele elementów wymaga dopracowania. Inne zapewne nie zmienią się nigdy, bo to Windows Phone, nie iOS czy też Android. Ma swój styl, swoją drogę środka, pomiędzy systemem zamkniętym i otwartym. Nie jest to rozwiązanie dla każde, ale ciekawa alternatywa dla już obecnych rozwiązań. Jeżeli zdecydowana większość założeń Windows Phone 7 nie przypadała Ci do gustu, Windows Phone 8 tego nie zmieni.

Czy się przyjmie lepiej od swojego poprzednika? Wszystko zależy od programistów, Microsoftu i producentów telefonu. Jeżeli uda się przekonać programistów do tworzenia aplikacji i pełnego, twórczego wykorzystania dobrodziejstw kafelków, producenci dostarczą tanie słuchawki, a Microsoft zadba o regularny rozwój systemu i łatanie błędów, walka o serca użytkowników powinna być łatwiejsza.

Nie bez znaczenia pozostaje też wsparcie dla konkretnych regionów. Wciąż jeszcze w naszym kraju nie mamy pełnego dostępu do usług binga, Muzyki Xbox (choć ta podobno jest coraz bliżej) i innych drobnych smaczków, które czynią cały ekosystem bardziej przydatnym. Windows Phone 8 przyniósł pewne pozytywne zmiany, miejmy jednak nadzieję, że na kolejne nie będziemy musieli czekać 2 lata.

Osobiście, jako użytkownik Windows Phone jeszcze od pierwszych wersji sprzed aktualizacji Mango, jestem pozytywnie zaskoczony najnowszą edycją. Wprawdzie niektóre zmiany dotknęły moich ulubionych usług czyniąc je mniej praktycznymi, ale w ostatecznym rozrachunku otrzymujemy bardzo solidny produkt. System, który stara się łączyć zalety Androida oraz iOS, przy okazji tworząc swoje własne, indywidualne rozwiązania oraz wady.

Jeżeli macie jakieś wątpliwości, pytania, chcecie zobaczyć zrzut ekranu jakiejś funkcji dajcie znać w komentarzach.