126

Windows 10 może być ładny. Wystarczy kilka prostych zabiegów

System Windows wielu osobom się nie podoba, ale jestem zdania, że również wiele osób nie zadało sobie trudu, by uczynić go ładniejszym. A tymczasem wystarczy dosłownie chwila, by znacznie poprawić wygląd produktu Microsoftu.

W ciągu całego swojego życia wiele się nasłuchałem o tym, jak to Windows 10 jest wizualnie „do tyłu” w stosunku do innych systemów operacyjnych. Wiecie – niespójność graficzna wewnątrz systemu, takie-se animacje czy personalizacja ograniczająca się do zmiany tapety i koloru menu. Jednak są to trochę narzekania podobne do tych, gdy ktoś marudzi, że jego samochód wolno jedzie, a nie wykorzystuje najwyższych 3 biegów. Owszem, Windows 10 nie jest najpiękniejszy i jeżeli komuś nie podoba się jego estetyka (choć mi akurat podoba się bardzo), to nigdy piękny nie będzie. Jest jednak multum narzędzi, w większości darmowych, które sprawią, że wygląd naszego systemu, na który przecież patrzymy się przez dużą część dnia (a nawet większość, jeżeli pracujemy w biurze) znacznie się poprawi.

Jak zrobić Windows 10 ładniejszym?

Tutaj mały disclaimer. Przedstawione poniżej zmiany nie są oczywiście wszystkimi, które możecie wdrożyć. Są to w większości tricki które stosuję sam i które wiem, że działają. Zmiany, które tu widzicie są więc tymi, które sprawiają, że Windows podoba się bardziej mi i końcowy efekt wcale nie musi być najlepszy dla was. Zachęcam więc po pierwsze do wybierania z poniższej listy tego co wam się podoba, a także do eksperymentowania na własną rękę. No to co, zaczynamy?

1. Usuwamy wszystkie ikony z pulpitu. Tak – wszystkie

Jednym z elementów, który bardzo mocno zaśmieca i psuje wygląd systemu są śmieci, które gromadzimy na pulpicie. Wiecie – pobrane memy, jakieś na szybko zapisane dokumenty czy projekty, nad którymi aktualnie pracujemy. Nie jestem osobą, która ma foldery typu „Z pulpitu 3”, ale mam tendencję do śmiecenia. Dążenie do tego, żeby system wyglądał nieco schludniej to więc też nauka organizacji, by nie korzystać z pulpitu jako z podręcznego folderu.

Jeżeli chcemy mieć czysty pulpit nie musimy jednak przenosić czy wyrzucać wszystkiego co się tam znajduje. Wystarczy że klikniemy na niego prawym przyciskiem myszy>Widok i odznaczymy „Pokaż ikony pulpitu”. Voila.

2. Zmieniamy tapetę. Na taką z fajerwerkami

Może to brzmi trywialnie, ale to, co wybierzemy na tapetę ma duży wpływ na to, jak wygląda nasz system i jak się z nim czujemy. Dlatego z miejsca wywalam zawsze wszystkie tapety systemowe. Osobiście, jeżeli chodzi o tapety statyczne, zawsze wolałem „czyste” backgroundy typu „2D” których od zatrzęsienia jest w sieci. Jednak jeżeli chcemy, by nasz system był jeszcze ładniejszy, polecam zapoznać się z tapetami dynamicznymi.

Czym jest tapeta dynamiczna, chyba nie muszę nikomu wyjaśniać. Do jej stworzenia polecam użyć jednego z dwóch programów. Pierwszy z nich to „Rainmeter”. Jest to aplikacja, która pozwoli nam na zastosowania do systemu Windows szeregu motywów. Niektóre z nich pozwalają nawet na zmianę wyglądu UI (pasek zadań, menu start), a niektóre ograniczają się do modyfikacji pulpitu. Mamy tam wszystko – animowane tapety, zegary, wizualizacje, skróty do programów. Słowem – czego dusza zapragnie. Jeżeli chcecie zobaczyć, co można zrobić z Rainmeter, polecam przejrzeć ten wątek na Reddicie.

Ja w swoich zmianach w systemie Windows poszedłem w nieco inną stronę. Bardzo spodobał mi się pomysł z macOS, w którym tapeta dostosowuje się do pory dnia. Jak się okazało, nie ma najmniejszego problemu, by takie cos znalazło się też w Windowsie. Ba, narzędzie do tego możemy pobrać ze sklepu Microsoft Store. Chodzi mi tu o darmową aplikację WinDynamicDesktop. Dzięki niej zyskujemy kilka motywów tapet (kilkanaście następnych możemy pobrać za darmo ze strony, kolejnych kilkadziesiąt jest płatnych) które będą się zmieniać w zależności od pory dnia. Jeżeli weźmiemy motyw miasta, rano przywita nas poranne słońce, które w ciągu dnia będzie podróżowało po nieboskłonie, aby wieczorem schować się za horyzontem, sprawiając że powoli włączą się światłą domów i biur. Wszystko możemy zsynchronizować z nasza strefą czasową, a nawet dokładną lokacją, dzięki czemu wschód i zachód będą odpowiadały temu, co dzieje się za oknem.

3. Porządkujemy pasek zadań

Tutaj, podobnie jak z tapetą, mamy kilka, jeżeli nie kilkanaście możliwości personalizacji. Jeżeli chodzi o moje zmiany, to przede wszystkim usunąłem z niego wszystkie zbędne elementy – Cortanę, pole wyszukiwania czy ikonę do przeglądania zadań. Przypiąłem natomiast wszystkie najczęściej używane aplikacje, dzięki czemu nie odczuwam tego, że nie mam ikon na pulpicie. Ba – zauważyłem, że tak jest zdecydowanie wygodniej. Następnie, za pomocą sztuczki, którą widzicie na poniższym wideo, wyśrodkowałem je. Wydaje mi się, że w „czystym” buildzie taki układ wygląda po prostu estetyczniej. Oczywiście, możecie do tego użyć aplikacji TaskbarX, ale moim zdaniem ten konkretny sposób jest szybszy.

Jeżeli już uporaliśmy się z przesunięciem ikon, to warto wrzucić tu jeszcze dwie modyfikacje. W moim przypadku – obie darmowe i obie ze sklepu Microsoft Store. Są to „Transparent Taskbar” i  „SmartTaskbar” . [Mały edit – wkradł się mały błąd. Transparent Taskbar w pełnej wersji w Microsoft Store kosztuje 5 zł].  Pierwsza z nich, jak się zapewne domyślacie, pozwala dodać do paska zadań różne poziomy przezroczystości, efekt rozmycia oraz zmienić jego kolor niezależnie od dominującego koloru systemu Windows. Druga aplikacja natomiast pozwala ukrywać pasek zadań w momencie w którym z niego nie korzystamy, dzięki czemu nic nie zakłóca nam chociażby pracy na tekście.

Oczywiście, jeżeli ktoś chce, może wprowadzić inny zestaw zmian. Widziałem, że popularne jest chociażby używanie programu takiego jak Winstem Nexus, który zamienia pasek zadań na Dock z macOS. Ja, jak już wspomniałem, lubię jednak estetykę Windows 10, więc dla mnie Windows podoba się najbardziej w ten sposób.

4. Zabieramy się za eksplorator plików

Wkurza was to, że od lat Windows nie jest sobie w stanie poradzić ze spójnością wizualną? Mnie tak. Po co dodawać efekt przezroczystości (np. w nowym menu ustawień) by nie stosować go wszędzie. Na szczęście są alternatywne dla systemowego managery plików, które robią to nieco lepiej. Mam tu na myśli konkretnie dwa, które też możecie znaleźć w Microsoft Store: „Files” i „My Filex – X”. Mi bardziej podoba się ten pierwszy – jest bardziej spójny z wizerunkiem całego systemu, bardzo dobrze spolonizowany i szybki. Posiada też podręczne skróty do wszystkich operacji na plikach, jakie chcielibyśmy wykonać. Oczywiście, tutaj także jeżeli ktoś chce, może zainstalować dowolny inny program do obsługi plików. Wiem, że na rynku istnieje wiele lepszych aplikacji pod kątem użyteczności, ale wątpię by TotalCommander wygrał w najbliższym czasie jakiś konkurs piękności.

Jeżeli mówimy o UI, warto też dodać tutaj, że możemy bardzo prosto podmienić kontrolki głośności, jasności ekranu, trybu samolotowego czy naładowania baterii na znacznie ładniejsze dzięki ModernFlyots. Niby detal, ale również poprawia estetykę.

5. Robimy przezroczyste Menu Start

Windows dosyć mocno chwali się tym, że „prześwitującym” Menu Start. Jednak w ustawieniach pozawala ten efekt tylko włączyć i wyłączyć, bez żadnej kontroli nad jego działaniem. Dlatego polecam zainstalować malutki programik, który nazywa się Glass2K. Dzięki niemu możemy ustawić przezroczystość wszystkich elementów systemowych – Menu Start, paska powiadomień, a także folderów. Tutaj mała uwaga – przezroczystość dotyczy wszystkich aspektów, a więc też ikon i tekstu. Dlatego też do paska zadań wybrałem inny program, dzięki czemu ikony nie są przezroczyste.

Kolejną rzeczą są kafelki w Menu Start. Niestety Microsoft chyba nie do końca ogarnął, do czego mogą być one wykorzystane, ponieważ w aktualizacji 20H2 zrównał je wszystkie kolorystycznie, zostawiając małe ikonki na dużych, smutnych, kwadratowych polach. Ble. Na szczęście możemy temu zaradzić. W sklepie Microsoft Store jest dużo aplikacji „Tiles for…” (kosztują maks. 6 zł) pozwalających ustawić customowe kafelki dla wybranych programów. Ja ściągnąłem „Tiles for Steam” i przypiąłem sobie do Menu Start gry które obecnie ogrywam. W tym programie możemy edytować każdy kafelek w dowolny sposób, więc uważam to za dosyć dobrze wydane pieniądze.

6. Tryb ciemny. Obowiązkowo.

Wiadomo, że system Windows 10 w miarę dobrze radzi sobie z trybem ciemnym wewnątrz systemu. Jak widzicie, ja używam go permanentnie. Co z tego jednak, jeżeli duża część stron internetowych wciąż nie stosuje ciemnego tła. Nie po to przecież mamy tapetę dostosowaną do pory dnia, by z przeglądarki atakowały nas białe tła (ale rym :]). Dlatego, jeżeli należycie do większości i korzystacie z przeglądarki na Chromium, polecam wam wpisać w adres wyszukiwania „chrome://flags/#enable-force-dark” i w pierwszym kafelku zaznaczyć „Enabled”. Wymusi to tryb ciemny na stronach, które tego trybu nie posiadają. Oczywiście, są miejsca w których funkcja działa „tak se”, ale w większości przypadków „robi robotę”.

I takim oto sposobem przeszliśmy od „tradycyjnego” systemu Windows 10 do systemu, który wygląda czysto, schludnie i w dużej mierze spójnie. Jak już wspomniałem – to tylko mój pomysł i mój zestaw aplikacji, które poprawiają jego wygląd. Na pewno też nie jest to „finalny” projekt, ponieważ nowe programy pojawiają się dosyć często i na pewno o większości nawet nie słyszałem. Dlatego też chętnie poczytam o waszych sztuczkach, które stosujecie, by nieco podreperować wizualną stronę Windowsa.