0

Jeden z najlepszych polskich seriali wraca. Kulisy 3. sezonu „Watahy”

"Wataha" wraca z 3. sezonem, a my mieliśmy okazję porozmawiać z Leszkiem Lichotą i Aleksandrą Popławską, którzy wcielają się w głównych bohaterów serialu: Wiktora Rebrowa i prokurator Igę Dobosz. Czy będą nowe sezony "Watahy" Czy wyobrażają sobie oni serial bez ich postaci? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się z naszego wywiadu.

Przeczytaj też naszą przedpremierową recenzję 3. sezonu „Watahy”.

Wywiad z Leszkiem Lichotą – Wiktorem Rebrowem z „Watahy”

„Dobrzy ludzie czasem robią złe rzeczy” usłyszeliśmy w pierwszym sezonie. Czy to hasło jest to aktualne? Co się zmieniło? Jaki jest Wiktor Rebrow w 3. Sezonie i jak się go grało?

Jest to znacznie bardziej skomplikowane. Moim zdaniem, w nowym sezonie Rebrow wziąłby ten cytat za oczywistość. Nie wszystko, co widać na pierwszy rzut oka jest takie w rzeczywistości. Rebrow ma pewien problem, bo wrócił do straży granicznej po pewnych wydarzeniach, które zmieniły jego światopogląd. Utracił swoje naiwne zaufanie do ludzi, nawet najbliższych, przez co stał się bardziej ostrożny i wyrafinowany. Wymaga też tego od niego sytuacja, w jakiej się znalazł. Bierze udział w pewnej grze, do czego nie jest przyzwyczajony. Wcześniej starał się być harcerzykiem, uznawał białe za białe, a czarne za czarne. Teraz musi zaakceptować, że tak nie jest. Musi usunąć swoje ego na bok, by zrealizować pewne plany.

I będzie można ten proces obserwować na ekranie. To nie jest tak, że jestesmy w stanie wyzbyć się swoich nawyków i przyzwyczajeń. Można natomiast starać się je temperować, na przykład na korzyść współpracy, jeśli to przyniesie lepsze rezultaty. W 3. sezonie “Watahy” dźwiga w sobie jeszcze większą tajemnicę. Zdaje sobie sprawę, w co się pakuje i jakim zagrożeniem będzie dla innych osób. Niechęć do innych nie wynika z tego, że czuje się lepszy, lecz z obaw o bezpieczeństwo osób postronnych.

Prowadzenie postaci w 1. czy 2. sezonie było prostsze i bardziej oczywiste. Rebrow był wtedy naiwnym strażnikiem, wystarczy nazwać zło po imieniu i starać się je zdemaskować. W 2. sezonie musiał się ukrywać, był banitą, a teraz pojawia się problem, bo po tych doświadczeniach wraca do pracy w straży. Przyznam, że po lekturze scenariusza nie do końca miałem pomysł na to, jak to zagrać. Musiałem dać się ponieść historii, włączyć tak zwaną lampkę czujności podczas spotkań z ekipą.

Co możesz powiedzieć o 3. Sezonie „Watahy” 

W przypadku 3. sezonu mówimy o naprawdę wielowątkowej historii. Żadna z postaci nie nosi na swoich barkach ciężaru całości. Nie jest wymagane od nich nic specjalnego, wszyscy są elementami całości. Wątki, które są poruszane i które w jakiś sposób komentują rzeczywistość są dość uniwersalne. Takie tematy, jak emigracja, uchodźcy, fala rodzącego się nacjonalizmu, dzieją się na całym świecie i w każdym państwie. Nie bazujemy na konkretnych wydarzeniach, a część historii to ogólnoludzkie sprawy.

Czy ten serial ma potencjał na kolejne serie? Być może już bez Rebrowa i Dobosz?

Oczywiście, że w “Watasze” jest miejsce na nowe postacie, na przykład dla młodszych strażników, którzy cenią Rebrowa i chcą być tacy jak on. Ale trudno mi odpowiedzieć, czy bez trzonu “Wataha” może istnieć. “Wataha” to na razie dwa sezony, przed nami premiera trzeciego. To nadal “świeży produkt”. Po zmianie bohaterów i sprawy od razu wyłączyłem 2. sezon “Detektywa”, gdzie pierwszy sezon był rewelacyjny. Nie wiem, czy będzie pomysł na dalszą część “Watahy”, bo historia zatoczyła koło.

Czy Rebrow nareszcie zacznie wieść spokojne życie? W jego życiu pojawia się coraz więcej kobiet, więc stabilizacja jest na wyciągniecie ręki…

W życiu Rebrowa zawsze obecne są kobiety. Pojawiają się też w postaci demonów, które go prześladują. Swoje niepowiedzenia i błędy cały czas nosi w sobie. Jest związany z Dobosz, ale nie w typowej damsko-męskiej relacji. Jest jednak od niej uzależniony w pewny sposób.

Wywiad z Aleksandrą Popławską – prokurator Igą Dobiosz z „Watahy”

Jak bardzo inna jest pani prokurator Dobosz na początku 3. sezonu w porównaniu do tego, kim była na starcie serialu?

Cieszę się, że ta postać się rozwinęła, choć pierwszy sezon “Watahy” wcale tego nie zapowiadał. Nie wiedzieliśmy zbyt wiele o Dobosz, postać pojawiała się tylko w niewygodnych momentach dla innych bohaterów, nikt za nią nie przepadał. Służbowo też się nie wykazywała, nieudolnie prowadziła śledztwo i na samym początku oskarżyła jedyną uczciwą osobę. Metamorfoza, do której doszło w drugim sezonie, pozwoliła otworzyć nowe wątki. Dobosz otworzyła oczy, zaczęła naprawdę węszyć, choć wciąż popełniała błędy – na przykład w relacjach damsko-męskich, w których nie jest zbyt dobra. Można by ją określić samotnym wilkiem, jej życiem jest praca. W 3. sezonie “Watahy” awansowała. Jej zwierzchniczka jest koleżanką mamy Dobosz ze studiów, więc rozłożono nad nia pewien parasol ochronny. Szybko jednak zorientowuje się, że nowe obowiązki nie są tym, czego potrzebuje. To, w jaki sposób zakończyła się jej ostatnia sprawa w tamtym miejscu i tajemnica, której musi chronić powodują, że czuje, jakby robiła karierę na trupach. Wciąż nie potrafi znaleźć dla siebie miejsca i brnie w to jeszcze bardziej. Nie udałoby się tego zagrać z marszu. Dobosz jest teraz bogatsza w doświadczenia, zabiła człowieka. Porusza się po grząskim gruncie i to na nim stara się budować nowy etap w życiu. W gruncie rzeczy jest dobrą osobą, ale niestety trochę tonie.

Przebieg wydarzeń i zwiastun sugerują jeszcze bliższą relację pomiędzy Rebrowem i Dobosz – jakiś komentarz?

W jej życiu jest dwóch mężczyzn. Rebrow zrozumiał, że Dobosz jest dla niego kimś bliskim, ona przecież wie o jego sprawie najwięcej. Bardzo dużo ich dzieli, ale dużo też łączy. Iga Dobosz będzie starała się jednak żyć normalnie, a w jej życiu pojawi się prokurator Walczak. To będzie jej wewnętrzny dylemat, bo zostanie zawieszona pomiędzy dwoma światami.

Czy wyobrażasz sobie Watahę bez Dobosz i Rebrowa? Może kolejne serie skupiłyby się na innych bohaterach?

Ta dwójka jest trzonem “Watahy”. Załóżmy, że by się związali i mieli dzieci, to też jakieś wyjście. Są przecież seriale, gdzie takie coś pozwoliłoby rozwijać historię. Ale patrząc na mój przykład, jako widza, przestałam oglądać Wikingów po śmierci głównego bohatera. Przyznam, że z ciekawością obserwowałabym powrót do postaci Dobosz za te 3-4 lata, byśmy się przekonać czy pracuje dalej, czy się rozpiła, czy w ogóle nadal żyje…

Czy 3. sezon Watahy wniesie jakiś powiew świeżości?

Kręcąc 3. sezon musieliśmy się zmierzyć z bardzo dobrze przyjętą i docenioną serią drugą. Wydaje mi się, że poszliśmy w dobrym kierunku. Tym razem wszystko rozgrywa się na przełomie zimy i wiosny, prawie wkraczamy w lato. To sprawiło, że postacie mogą pokazać inny wizerunek, bez czapek i kurtek.