14

Wadliwy iPad spalił mieszkanie, sprawa trafiła do sądu

Nie wiem na ile ufacie elektronice użytkowej i gadżetom. Teoretycznie każdy markowy sprzęt powinien być bezpieczny, ale czasem zdarzają się losowe wypadki. Taki na przykład iPad, który staje się powodem pożaru domu.

Niejaki Michael Macaluso z Milford nie miał w ubiegłym roku szczęścia. Jego dom stanął w płomieniach, a firma ubezpieczeniowa Allstate Insurance zapłaciła ponad 142 tysiące dolarów za naprawę szkód spowodowanych pożarem. Ale to nie koniec historii, kancelaria de Luca Levine zamierza pozwać Apple i żądać zwrotu odszkodowania dla ubezpieczyciela.

W pozwie zarzuca się, że pożar wybuchł z powodu nieprawidłowego działania baterii iPada. Ubezpieczyciel podnosi, że sprzęt nie był przez właściciela modyfikowany ani używany w nieprawidłowy sposób. Wszystko, co robił ze swoim iPadem Macaluso było zgodne z wytycznymi Apple. Kancelaria zarzuca Apple sprzedaż wadliwego produktu.

Sprawa została wniesiona w tym miesiącu do sądu powszechnego w Filadelfii, a w tym tygodniu do federalnego sądu okręgowego. Jestem bardzo ciekawy jakie będą jej losy i jak Apple odpowie na zarzuty. Nie ma mowy o wadliwej serii, słyszelibyśmy wtedy o wielu podobnych przypadkach. Ale, jak to w świecie technologii bywa, czasem urządzenia się psują, a innym razem w toku śledztwa okazuje się, że na przykład ładowarka nie była oryginalna lub nastąpiło jakieś zwarcie w instalacji elektrycznej. Ale oczywiście może to być też fabrycznie wadliwy iPad, chyba najdroższy jakiego można sobie wyobrazić. Tyle dobrego, że udało się uzyskać pieniądze od ubezpieczyciela.

źródło