Moje przemyślenia

W roku 2013 Microsoft stawia na budżetowe smartfony

Maciej Sikorski
59

Osoby, które śledziły imprezę Mobile World Congress 2013 zapewne zwróciły uwagę na premierę dwóch produktów Nokii: smartfonów Lumia 720 oraz Lumia 520. Zarówno to wydarzenie, jak i późniejsze mniej lub bardziej wiarygodne doniesienia pozwalały przypuszczać, że Microsoft coraz śmielej poczyna sobie w...

Osoby, które śledziły imprezę Mobile World Congress 2013 zapewne zwróciły uwagę na premierę dwóch produktów Nokii: smartfonów Lumia 720 oraz Lumia 520. Zarówno to wydarzenie, jak i późniejsze mniej lub bardziej wiarygodne doniesienia pozwalały przypuszczać, że Microsoft coraz śmielej poczyna sobie w segmencie budżetowym i chce się tam "zakorzenić". Teraz otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie tej strategii – rok 2013 to dla platformy Windows Phone przede wszystkim tańszy sprzęt.

Tańsze Lumie (warto pamiętać, że model 520 osiągnie cenę poniżej 150 euro) nie zamykają tematu budżetowych smartfonów z Windows Phone – one go na dobrą sprawę dopiero otwierają. Pisaliśmy już na AW, iż na rynku platform mobilnych sytuacja zaczyna się zagęszczać i pojawiają się kolejni gracze. Nie będziemy teraz rozpatrywać ich szans na ewentualny sukces – na to zapewne przyjdzie jeszcze czas. Warto natomiast mieć na uwadze, że ostatnio coraz większa liczba producentów sprzętu oraz twórców OS zwraca się w kierunku rynków wschodzących i dostosowuje (lub w pewnym stopniu nagina) swoją strategię do panujących tam realiów. Microsoft i jego sojusznicy nie chcą być wyjątkiem od tej reguły.

Jakiś czas temu pojawił się smartfon Ascend W1 marki Huawei, który miał być najtańszym przedstawicielem urządzeń z WP8. Słuchawki zaproponowane przez HTC i Nokię zaliczały się już do średniej i wyższej półki cenowej. W Microsofcie najwyraźniej doszli do wniosku, że trzeba trochę rozruszać segment budżetowy i nawiązać walkę z Androidem oraz kolejnymi platformami, które nadciągają do tego sektora – w przeciwnym wypadku szanse na wyjście z marginesu branży mobilnej staną się dość małe.

Jeden z pracowników korporacji z Redmond – Bill Cox – stwierdził w wywiadzie, że rozszerzenie oferty tanich smartfonów z Windows Phone to priorytet na kolejne kwartały. Powiedział on wprost, iż głównym zadaniem jest obecnie udostępnienie systemu jak największej liczbie użytkowników. Jednocześnie platforma ma się nieustannie rozwijać: powinny się pojawiać nowe aplikacje i serwisy. Czy to wystarczy, by Microsoft oraz producenci sprzętu przekonali potencjalnych klientów do swoich urządzeń? Przecież na rynku będą dostępne jeszcze tańsze telefony z Androidem – w nich również pojawią się nowe funkcje, aplikacje i serwisy. Największy na świecie producent oprogramowania ma na to odpowiedź.

Cox przekonuje, że niska cena smartfonów z Windows Phone 8 nie będzie szła w parze z ograniczaniem ich funkcjonalności. Użytkownik taniego modelu ma być po postu zadowolony z tego produktu. Brzmi to oczywiście całkiem nieźle – nie jest żadną tajemnicą, że smartfony za kilkaset złotych z Androidem na pokładzie nie powalają swoją jakością oraz możliwościami. Pojawia się jednak pytanie, czy Microsoft oraz np. Nokia i HTC są w stanie stworzyć tanie słuchawki, które faktycznie zapewnią wysoki komfort użytkowania? Komponenty będą zapewne coraz tańsze i na tym da się trochę zbić cenę. Jednak nie jest to sposób na ciągłe i radykalne obniżanie cen.

Microsoft kolejny już raz spóźnia się w segmencie mobilnym – jeżeli firma faktycznie chce zaistnieć w tej branży, to musi w końcu wykonać kilka ruchów, w których ubiegnie konkurencję. Nagłe zwrócenie się w stronę segmentu budżetowego, gdy ten zacznie być zalewany przez tani lub bardzo tani sprzęt wcale nie gwarantuje sukcesu i może się okazać, że klienci zamiast sprawnie działającego smartfonu z WP za 150 euro wybiorą w miarę działający model z Androidem za 100 dolarów. Co wtedy zrobi gigant z Redmond, by zdobyć większe udziały w rynku?

Źródła grafik: arstechnica.com, chip.pl

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

SmartfonWindows Phone 8