Motoryzacja

W Europie rośnie popyt na samochody elektryczne. Polska w ogonie zestawienia

MS
Maciej Sikorski
18

Samochody elektryczne to w ostatnich latach gorący temat. Zainteresowanie nimi, doniesieniami dotyczącymi tego zagadnienia jest spore i na dobrą sprawę nijak ma się do sprzedaży maszyn tego typu - ta ostatnia wciąż jest niska w porównaniu ze sprzedażą pojazdów zasilanych paliwami kopalnymi. Warto je...

Samochody elektryczne to w ostatnich latach gorący temat. Zainteresowanie nimi, doniesieniami dotyczącymi tego zagadnienia jest spore i na dobrą sprawę nijak ma się do sprzedaży maszyn tego typu - ta ostatnia wciąż jest niska w porównaniu ze sprzedażą pojazdów zasilanych paliwami kopalnymi. Warto jednak odnotować, że sprzedaż elektryków w Europie rośnie i to zauważalnie. Jaki wkład w te zmiany ma Polska? Mizerny.

Jak już wspomniałem, poziom sprzedaży elektryków i szum medialny wokół tych pojazdów, nie idą w parze. Sporo pisze się np. o pojazdach Tesli czy BMW, nie brakuje doniesień na temat elektrycznych samochodów z Azji, ale sprzedaż tych maszyn nie jest imponująca - to kropla w morzu. Nie od dzisiaj wiadomo jednak, że to kropla drąży skałę i od czegoś trzeba zacząć. W USA ta kropla nie zamienia się w coś większego, dane wskazują, iż sprzedaż elektryków w Stanach spada. Powodem, tym najważniejszym, jest niska cena ropy: kierowcom po prostu nie opłaca się przesiadać do ekologicznych samochodów. W Unii Europejskiej sprawy mają się inaczej (polecam prześledzić tabelki).

Trafiłem dzisiaj na informacje, z których wynika, że w pierwszej połowie 2015 roku sprzedano o blisko 80% elektryków więcej, niż w analogicznym okresie roku 2014. Rosła nie tylko sprzedaż elektryków, ale też hybryd i samochodów zasilanych gazem. Tu pewna ciekawostka, przynajmniej dla mnie była to niespodzianka - najwięcej samochodów na gaz sprzedaje się we Włoszech i na tle innych państw ten rynek bardzo się wyróżnia. W drugim kwartale 2015 roku w UE sprzedano 62,5 tysięcy samochodów na gaz, z czego ponad 53 tysiące trafiło do rąk klientów we Włoszech. Polski rynek chowa się przy tym wyniku.

W przypadku aut z instalacją gazową i tak wypadamy na tle innych państw całkiem nieźle - z elektrykami wygląda to znacznie gorzej. W drugim kwartale 2015 roku nad Wisłą sprzedano 67 samochodów tego typu. Ten wynik umiejscawia nasz kraj w ogonie zestawienia. Lepiej wypadają nie tylko Niemcy, Francja, Holandia, Szwecja czy Wielka Brytania, w których sprzedano po kilka tysięcy elektryków - prześcignęli nas także Czesi, a wynik zbliżony osiągnęli Słowacy. Co ciekawe, lepiej jest z hybrydami, wynik w okolicach tysiąca sztuk sprzedanych w trzy miesiące dał Polsce miejsce w środku zestawienia.

Gdy popatrzy się na procentowe wzrosty sprzedaży elektryków, szerzej samochodów z alternatywnym zasilaniem, w Europie w ostatnich kwartałach, to wyniki mogą robić wrażenie - skoki na poziomie kilkudziesięciu procent. Aby jednak ten rynek zyskał na znaczeniu, branża musiałaby się zmieniać w ten sposób (a nawet bardziej dynamicznie) przez dłuższy czas. Wystarczy wspomnieć, że w drugim kwartale 2015 roku sprzedano w UE 27,5 tysiąca elektryków. A w samym tylko kwietniu w Europie sprzedano ponad 1,2 mln samochodów - widać wyraźnie, że mowa o dwóch różnych skalach. Nie wynika to jedynie z gorszej sprzedaży samochodów elektrycznych w Polsce...

Rynek rośnie, pewnie będzie rósł nadal, lecz tempo zmian zależy od przynajmniej kilku czynników. Wśród nich wymienić można nie tylko cenę ropy, ale tez inicjatywę producentów, bonusy podatkowe (zastosowano je w Norwegii), rozwój infrastruktury czy poprawę parametrów elektryków. Gdyby udało się poważnie poprawić baterie w tych pojazdach, to pewnie większa liczba klientów spojrzałaby w ich kierunku.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu