Mobile

W AppStore jest największa kasa, ale to Google Play rośnie najszybciej i przyciąga deweloperów

TP
Tomasz Popielarczyk
11

Nie tak dawno pisałem o imponujących sumkach, jakie trafiły do portfela Apple oraz do deweloperów. Okazuje się jednak, że to nie sklep z aplikacjami dla iOS notuje najlepsze wyniki, jeśli chodzi o ilość dostępnych pozycji oraz aktywnych programistów. Liderem na tym polu jest Google Play i raczej dłu...

Nie tak dawno pisałem o imponujących sumkach, jakie trafiły do portfela Apple oraz do deweloperów. Okazuje się jednak, że to nie sklep z aplikacjami dla iOS notuje najlepsze wyniki, jeśli chodzi o ilość dostępnych pozycji oraz aktywnych programistów. Liderem na tym polu jest Google Play i raczej długo się to nie zmieni.

Z przygotowanego przez appFigures raportu wynika jednoznacznie, że ilościowo Google Play w 2014 roku był bezkonkurencyjny. Sklep z aplikacjami dla Androida prześcignął AppStore pod względem liczby dostępnych aplikacji, a także aktywnych deweloperów.

Rok 2014 Android zamknął z 1,43 mln dostępnych aplikacji. Dla porównania w AppStore zanotowano 1,21 mln pozycji. Mocno odstaje od nich sklep Amazon AppStore, gdzie obecnie znajduje się jedynie 293 tys. programów. Różnice w liczbie aktywnych deweloperów są również znaczące. W Google Play jest to 388 tys. i trzeci rok z rzędu notuje tutaj najwyższy wzrost. Tymczasem w  AppStore mamy 288 tys. deweloperów, a Amazon dobija na tym polu dopiero do 50 tys.

Wrażenie robi również dynamika wzrostu. W Google Play w ciągu minionego roku zanotowano wzrost o ponad 100 proc., co trochę zaskakuje, bo według oficjalnych komunikatów Google'a, sklep w lipcu 2013 dysponował milionem dostępnych pozycji. Rozwiązania są dwa - albo przeprowadzano duże czystki, albo dane appFigures nie są dostatecznie precyzyjne. W przypadku Amazona i AppStore dynamika wzrostu wyniosła odpowiednio 80 i 60 proc., a więc znowu jest zauważalnie gorzej.

Jakie kategorie najszybciej rosną w poszczególnych sklepach? W Google Play znacząco wybiły do góry gry. Android staje się coraz popularniejszą platformą dla tego typu produkcji. Rośnie liczba tytułów portowanych z pecetów i konsol. Przybywa też gier, które równolegle debiutują na desktopach oraz platformach mobilnych. Konsole z tym systemem przestają być już tylko ciekawostką, a stają użytecznymi produktami, które są w stanie faktycznie dostarczyć sporo zabawy. Sam Google to zauważył, wypuszczając Nexus Playera z dedykowanym padem. Drugą co do popularności sekcją są programy związane z fotografią, co znów odpowiada obecnym trendom. Z roku na rok aparaty w smartfonach są coraz lepsze - zarówno z tyłu jak i z przodu. Deweloperzy robią po prostu z tego użytek.

Tymczasem AppStore biznesem stoi. Tego typu aplikacje notują tutaj największe wzrosty, kiedy w przypadku Google Play znajdują się dopiero na czwartej pozycji. To bardzo wymowne i jednocześnie zwracające uwagę na problem Androida zjawisko. Aplikacje dla biznesu są na ogół płatne, co przekłada się na znacznie lepsze finanse AppStore. Poza tym iPhone'y i iPady mają renomę urządzeń, które doskonale sprawdzają się w firmach. Te ostatnie mają nawet z powodzeniem służyć do pracy. W przypadku Google Play już tak nie jest, a system Google raczej nie uchodzi za rozwiązanie stricte biznesowe. Google musi to zmienić, jeśli chce poprawić finanse swojego sklepu.

Nawet jeżeli dane appFigures nie są precyzyjne, stanowią dowód na istnienie pewnych trendów. Google Play jest popularny w wielu krajach, a smartfonów z Androidem jest więcej (i należą do różnych półek cenowych). Obowiązuje tutaj również zupełnie inna polityka oparta na otwartości. W przypadku AppStore stosuje się znacznie bardziej rygorystyczne zasady, a sklep jest ograniczony tylko do high-endowych produktów, jakimi są igadżety. Wszystko to składa się na taki, a nie inny krajobraz.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu