25

VirtualDub – wciąż najlepszy do obróbki wideo!

Programów do obróbki materiałów audiowizualnych mamy w sieci dostatek. A jednak wciąż w tej masie zdecydowanie wyróżnia się VirtualDub. Jest darmowy, ważny niecałe 4MB i nie trzeba go nawet instalować. Gdzie tkwi haczyk? To jest właśnie najlepsze – nigdzie! Autorem programu jest niejaki Avery Lee, który twierdzi, iż stworzył VD dlatego, że miał zbyt dużo […]

Programów do obróbki materiałów audiowizualnych mamy w sieci dostatek. A jednak wciąż w tej masie zdecydowanie wyróżnia się VirtualDub. Jest darmowy, ważny niecałe 4MB i nie trzeba go nawet instalować. Gdzie tkwi haczyk? To jest właśnie najlepsze – nigdzie!

Autorem programu jest niejaki Avery Lee, który twierdzi, iż stworzył VD dlatego, że miał zbyt dużo wolnego czasu w koledżu. Swój produkt udostępnia od od przeszło 10 lat za darmo na licencji na licencji GNU General Public Licence. Mało tego, wciąż go rozwija. Obecna wersja stabilna – 1.10.4 – pochodzi z października zeszłego roku.

VirtualDub nie jest programem do montażu wideo – od tego zacznijmy. Montaż i edycja często są ze sobą mylone. W VD możecie obrabiać obraz, łączyć pliki, przycinać je, podmieniać dźwięk, przeglądać materiał poklatkowo, kompresować, ale nie jest to stół montażowy. Miast tego mamy potężne narzędzie, które pozwala nam naprawdę na wiele!

Mimo swoich minimalnych rozmiarów drzemią w nim potężne możliwości. Podstawowe możliwości programu to zrzut dowolnych klatek do pliku *.bmp, zrzut ścieżki dźwiękowej do *.wav, wycinanie i wstawianie dowolnych scen z filmów, łączenie plików filmowych, konwersja filmów ze starych kodeków na nowe, zmiana rozdzielczości na wyższą, zmiana formatu dźwięku, konwersje plików video, możliwość wstawiania efektów do filmu (blur, sharpen), zmiana frame rate itp. (źródło)

Standardowa wersja programu wyposażona jest w pakiet filtrów, których większość jest dodatkowo konfigurowalna. Z jakimi kodekami współpracuje? To już zależy od tego, jakie mam w swoim komputerze – VD nie instaluje nam niczego (na szczęście!), a korzysta z zasobów systemowych. Bardziej wymyślne filtry – od efektów starego filmu, przez różnej maści denoisery, deinterlacery itp., po efekty malarskie czy znakomity filtr emulujący rotoskopię, znajdziemy na stronach fanowskich. Wystarczy w google wpisać „VirtualDub filters” lub „VirtualDub plugins” et voilà!

Warto też wspomnieć, iż w sieci mnóstwo jest polskojęzycznych materiałów, które wyjaśniają, jak radzić sobie z obróbka materiału w VD. Nauka obsługi programu to góra kwadrans i nie jest to czas stracony!