10

Użytkownicy Androida to najwięksi ignoranci w kwestii bezpieczeństwa – a niby iPhone’a używają nietechniczni?

Z jednej strony firma produkująca antywirusa na Androida informuje, że liczba użytowników jej programu rośnie, z drugiej strony wzrost liczby użytkowników samego systemu jest znacznie większy, stąd można wysnuć wnioski, że nie do końca jest się czym cieszyć. Prawda jest taka, że użytkownicy Androida to najwięksi ignoranci w kwestii bezpieczeństwa. Powstają aplikacje wysyłające płatne smsy […]

Z jednej strony firma produkująca antywirusa na Androida informuje, że liczba użytowników jej programu rośnie, z drugiej strony wzrost liczby użytkowników samego systemu jest znacznie większy, stąd można wysnuć wnioski, że nie do końca jest się czym cieszyć. Prawda jest taka, że użytkownicy Androida to najwięksi ignoranci w kwestii bezpieczeństwa. Powstają aplikacje wysyłające płatne smsy czy nagrywające rozmowy użytkownika, mimo tego to użytkownicy iPhone oraz BlackBerry dbają o bezpieczeństwo znacznie bardziej, choć tam o malware się nie słyszy.

Retrevo przeprowadziło ankietę wśród użytkowników trzech różnych platform – Androida, iPhone oraz BlackBerry. Okazało się, że to ci pierwsi są największymi ignorantami w kwestii bezpieczeństwa. Nie tylko mniejszy odsetek właścicieli Androida chroni swój telefon hasłem, ale także mniej z nich jest świadoma zagrożeń typu malware.

Dzięki restrykcjom Apple związanym z AppStore, nie jest tak łatwo zarazić iPhone’a malware. Użytkownicy Androida są znacznie bardziej zagrożeni tego typu oprogramowaniem, jednak nie zdają sobie z tego sprawy. Moim zdaniem jest to spowodowane tym, że użytkownicy iPhone to użytkownicy świadomi swojego wyboru. Sprzęt Apple jest drogi i ktoś kupujący taki sprzęt albo rzeczywiście zdobywa wiedzę na jego temat, albo jest takim ignorantem, że nie wychodzi poza nakreślone przez producenta ramy i nie rootuje swojego iPhone. W takim przypadku praktycznie nie ma mowy o zagrożeniu.

Jeśli chodzi o Androida, tutaj sprawa ma się inaczej. W sieci roi się od poradników na temat łamania zabezpieczeń telefonu, jest od groma nieoficjalnych marketów z aplikacjami, gdzie pojawiają się też pirackie wersje standardowo płatnych w Android Markecie aplikacji. Nieświadomi użytkownicy zachęceni większymi możliwościami (również możliwością piractwa) decydują się na rootowanie, który to proces często jest wręcz banalny, a potem od zarażenia telefonu już tylko jeden krok. Zresztą nie zawsze potrzebne jest rootowanie, czasem wystarczy zainstalować aplikację z niepewnego źródła, których w przypadku iPhone’a po prostu nie ma.

Android stał się za bardzo powszechny, podczas gdy nikt nie postawił sobie za cel edukacji użytkowników tego systemu w zakresie bezpieczeństwa. Tak samo było zresztą z Facebookiem. Co z tego, że ustawienia prywatności można zmieniać, skoro ludzie nie zdają sobie z tego sprawy? Google powinien moim zdaniem rozpocząć kampanię edukacyjną związaną z bezpieczeństwem Androida, bo w przeciwnym razie kolejne wieści o malware mogą stłumić wzrost popularności i dobre imię Androida.