kadr z filmu z napisami
41

Tworzenie napisów do filmów to przestępstwo. Przynajmniej w Szwecji

Powraca temat napisów do filmów i seriali. Kilka miesięcy temu było głośno o mającej miejsce w Holandii sądowej sprawie dotyczącej legalności napisów. Teraz w Szwecji twórca fanowskich napisów został skazane za łamanie praw autorskich.

W połowie roku głośno było o sprawie grupy Free Subtitles Foundation, która chciała coś udowodnić walczącej z piractwem organizacji BREIN. FSF powoływało się na zasadę dozwolonego użytku, twierdząc że można całkowicie legalnie tworzyć i rozpowszechniać tłumaczenia. Chodziło o uzyskanie od holenderskiego sądu zakazu usuwania ich z sieci przez BREIN. Finał sprawy zaskoczył chyba niejedną osobę – sąd uznał bowiem, że tłumaczenie filmu na inny język jest pogwałceniem praw autorskich przysługujących twórcom. Chodzi oczywiście o działanie bez zezwolenia twórcy. Okazuje się, że nie był to odosobniony przypadek.

Undertexter to jeden z najpopularniejszych szwedzkich serwisów z napisami, który od ponad dekady tworzył tłumaczenia. W 2013 roku został nagle ściągnięty z sieci. Jak nietrudno się domyślić, rozprzestrzeniane za darmo przez Undertexter napisy były wykorzystywane przy oglądaniu pirackich materiałów. Pod naciskami hollywoodzkich wytwórni, szwedzka policja postanowiła ostatecznie zamknąć stronę i skonfiskować serwery.

Ludzie, który pracują na stronie nie uważają, by ich własna interpretacja dialogów była czymś nielegalnym, szczególnie że rozpowszechniają ją za darmo.

– powiedział swego czasu Eugen Archy, właściciel strony.

Właściciel serwisu został oskarżony o rozpowszechnianie materiałów naruszających prawa autorskie – to już może być uznane za przestępstwo, którego finałem będzie czas spędzony za kratkami. Obrona podnosiła, że napisy nie są tym samym co obraz i dźwięk, pełniąc jedynie rolę uzupełniającą – sąd się z tym nie zgodził. A to ostatecznie oznacza, że szwedzki sąd wrzuca tworzone przez fanów napisy do jednego worka z innymi przestępczymi działaniami naruszającymi prawa autorskie.

Ostatecznie Eugen Archy nie trafił za kratki, dostał natomiast karę grzywny (równowartość 27 tysięcy dolarów), która zostanie ściągnięta z wpływów z reklam i darowizn gromadzonych przez witrynę Undertexter.

Warto pamiętać, że zgodnie z literą polskiego prawa, zamieszczanie w sieci napisów (nieoficjalnych) może zostać potraktowane jako rozpowszechnianie opracowania utworu bez zezwolenia. Jestem bardzo ciekawy jak Wy podchodzicie do tematu napisów. Waszym zdaniem faktycznie jest w nich coś nielegalnego?