31

Twitter dostał kolejne 35 milionów – a miało być bardziej racjonalnie..

Na blogu Twittera pojawiła się informacja o kolejnej puli pieniędzy która zasili ten słynny już z braku pomysłu na zarabianie pieniędzy serwis (z plotek można się dowiedzieć że jest to kwota około 35 milionów dolarów!). Twitter jako przykład new economy w której nie liczą się zyski tylko potencjał rozwija się jeśli chodzi o popularność bardzo […]

Na blogu Twittera pojawiła się informacja o kolejnej puli pieniędzy która zasili ten słynny już z braku pomysłu na zarabianie pieniędzy serwis (z plotek można się dowiedzieć że jest to kwota około 35 milionów dolarów!). Twitter jako przykład new economy w której nie liczą się zyski tylko potencjał rozwija się jeśli chodzi o popularność bardzo dobrze – czym chwalą się na blogu twórcy. Niestety nie chwalą się oni dochodami jakie generują, komentując jedynie iż pieniądze z poprzednich rund finansowania w części są jeszcze w banku. Czyli nie poszukiwali aktywnie kolejnego źródła z pieniędzmi (jasne).

Po tym w jakim stylu napisany jest ostatni komunikat na blogu twittera można stwierdzić iż twórcy są przekonaniu o tym iż ich serwis jest rewolucją w internecie. I można powiedzieć, że jest w tym dużo prawdy ponieważ nie każdy osiąga 900% wzrostu oglądalności w rok. Oczywiście warto też zwrócić uwagę o jakiej skali mówimy

O jakich pomysłach na zarabianie na Twitterze było ostatnio głośno?

Przede wszystkim o płatnych kontach dla firm i marek , które wykorzystują twittera do promocji. Pomysł dobry ale utopijny ponieważ natychmiast rozpoczynający dyskusje o tym czym jest firma?. Czy Techcrunch to firma czy może tylko takie korporacje jak Dell czy HP? Czy Robert Scoble to tylko użytkownik? , a co z celebrytami którzy w ten sposób korzystają z darmowej promocji? No i najważniejsze pytanie za co firmy te miały by płacić ? Za możliwość przesłania statusy czy za oferowanie swoich produktów przy pomocy twittera?

Może więc opłaty pojawią się dla każdego kto ma więcej niż X obserwujących? Pomysł pewnie lepszy niż próba zdefiniowania kto jest firmą czy marką i komercyjnie wykorzystuje serwis. Jest tylko jeden problem, tego typu rozwiązania generujące pieniądze można było wprowadzić w pół roku do roku po starcie. Teraz w sytuacji w której tysiące osób obserwują tysiące innych osób wydaje się to niemożliwe do implementacji.

Kolejny absurd o jakim słyszałem to wykorzystanie twittera do komunikacji przez duże firmy i korporacje. Może powstały by dedykowane małe twittery dla na przykład Coca cola gdzie szef pisał by „jestem na obiedzie” :) Ktoś z takimi pomysłami zapomina chyba o narzędziach w tej chwili dostępnych dla korporacji, o tym że twitter potrafi się skompromitować swoim brakiem zabezpieczeń czy też stabilnością działania. Nie wspominają już on najważniejszym argumencie czyli po co?

To może reklamy? Niestety też nie, bo o ile stronę www da się obwiesić jak choinkę to trzeba pamiętać iż główny ruch serwisu generowany jest przez API a tutaj trudniej się wepchnąć do zewnętrznych serwisów z reklamami. Strona główna serwisu generuje pewnie przyzwoite odsłony ale umówmy się nie da się na tym zarobić tak dużych pieniędzy aby zacząć generować zysk (czego zresztą autorzy są świadomi i słusznie nie wciskają użytkownikom reklam)

Należy wiec wierzyć, iż wzmocniony twitter wpadnie w końcu na jakiś genialny sposób na zarobienie pieniędzy – ja nawet jeden taki znam, wystarczy wystawić się na sprzedaż i zapewne jakiś Facebook czy inne Google zastanowią się nad wydaniem 200-300 milionów (chociaż Facebook może znowu chcieć zapłacić wirtualnymi pieniędzmi w postaci udziałów w firmie).

A miał być kryzys i miało być bardziej racjonalnie prawda?