Moje przemyślenia

Trochę prawdy o serwisach geolokalizacyjnych

GM
Grzegorz Marczak
3

Serwis bynd.com przygotował bardzo ciekawą analizę związaną z serwisami lokalizacyjnym oraz tym kiedy z nich korzystam i do czego i jakie są nasze motywacje. Jej wyniki pokazane są na małej infografice ale oprócz tego mamy też wypisane kilka bardzo ciekawych wniosków do których poniżej się odniosę...

Serwis bynd.com przygotował bardzo ciekawą analizę związaną z serwisami lokalizacyjnym oraz tym kiedy z nich korzystam i do czego i jakie są nasze motywacje.
Jej wyniki pokazane są na małej infografice ale oprócz tego mamy też wypisane kilka bardzo ciekawych wniosków do których poniżej się odniosę.

Przede wszystkim prywatność, co mnie zaskoczyło okazuje się że bardzo wiele osób ma spore wątpliwości jeśli chodzi o korzystanie z aplikacji, które proszę ich o udostępnienie swojej lokalizacji. Nie wiem czy jest to związane z ostatnim artykułami na temat zbierania danych przez Google i Apple czy też jest to podyktowane własnymi obawami.

Z jakich aplikacji korzystam do pokazania naszej lokalizacji? Na pierwszym miejscu jest Facebook, następnie Twitter, Groupon a dopiero na czwartym miejscu Foursquare. Co ciekawe głównym powodem check-inów okazuje się wizyta u znajomych czy rodziny (35%) . Następne powody to wizyta w restauracji (33%), przebywanie w nowym miejscu (27%) oraz zakupy w dużym sklepie (23%).

Najciekawsze dla mnie jest jednak to, że cały ten bum na serwisy lokalizacyjne miał tak naprawdę być też świetnym narzędziem do promocji lokalnego biznesu a tymczasem najwięcej zyskują duże marki, które mogą tego typu usługi wykorzystać do bliższego i bezpośredniego kontaktu z konsumentem.

Ps. Warto też zwrócić uwagę, jak duży odsetek użytkowników cały czas nie jest zainteresowany usługami lokalizacyjnymi nie widzą w nich większego sensu czy też powodu aby z nich korzystać (zaliczam się do tej grupy)


kliknij aby powiększyć

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

TwitterFacebookFoursquare