Cloud

Torpedo - najszybszy sposób na udostępnianie plików w OS X

12

Prawdopodobnie każdy z nas korzysta z chmur internetowych. Wczoraj natrafiłem na ślad bardzo ciekawej aplikacji o nazwie Torpedo, która bardzo mocno mi zaimponowała, dlatego też się z wami nią podzielę. Torpedo jest aplikacją jedyną w swoim rodzaju. Uruchamiamy program, rejestrujemy się i uploadu...

Prawdopodobnie każdy z nas korzysta z chmur internetowych. Wczoraj natrafiłem na ślad bardzo ciekawej aplikacji o nazwie Torpedo, która bardzo mocno mi zaimponowała, dlatego też się z wami nią podzielę.

Torpedo jest aplikacją jedyną w swoim rodzaju. Uruchamiamy program, rejestrujemy się i uploadujemy pliki - wszystkie "papierkowe roboty" wykonujemy w przeciągu maksymalnie minuty. Sam proces udostępniania plików jest pięknie zobrazowany na stronie projektu, do której odnośnik znajdziecie na samym końcu artykułu.

Aby wrzucić jakiś plik do sieci, wystarczy przeciągnąć go do ikonki na panelu górnym i wybrać, czy plik ma być dostępny do pobrania przez dwa dni, czy może być pobrany jedynie raz. Sekret aplikacji tkwi w chmurze, na którą ładowane są pliki. Maksymalny rozmiar udostępnianego pliku wynosi 35 megabajtów , a ilość maksymalnych dziennych uploadów wynosi 10 transferów, jednak można to zmienić kupując miesięczny pakiet umożliwiający wrzucanie nieskończonej ilość plików o rozmiarze maksymalnie 250 megabajtów, za co przyjdzie nam zapłacić 3 dolary miesięcznie lub 30 dolarów rocznie.

Jak radzi sobie w praktyce?

Zacznijmy od przygotowania. Plikiem testowym będzie moja tapeta, którą przeniosę do ikonki Torpedo na panelu głównym i wybiorę, aby była dostępna do pobrania tylko jeden raz.

Ikonka zaczyna wirować, proces się kończy, a ja zostaje poinformowany, że odnośnik do naszego pliku znajduje się w pamięci podręcznej naszego komputera. Link udostępniamy osobie, która miała odebrać plik. Nasz znajomy klika w odnośnik i wybiera, pomiędzy pobraniem pliku, lub podglądem grafiki (o ile to grafika), gdzie może następnie pobrać plik - co ciekawe, gdy wejdziemy w podgląd pliku i cofniemy się, mechanizm naliczy jedną odwiedzinę linku i usunie plik z naszego "wirtualnego dysku" - bardzo sprytnie przemyślany mechanizm.

Po przejściu w automatycznie skopiowany adres, ujrzymy możliwość wyświetlenia lub pobrania pliku:

Naturalnie, przy wybraniu dostępności pliku przez 2 dni, ten nie zostanie usunięty po jednej wizycie na stronie, a ja jestem skłonny stwierdzić, że to bardzo wygodne narzędzie, którego będę używać coraz częściej. Moim zdaniem, narzędzi tego typu powinno być znacznie więcej, a Torpedo pokazuje, że korzystanie z chmur może być przyjemne i proste - jak rzeczywiście jest.

Po przejściu do webowego klienta usługi, możemy "pogrzebać" trochę w ustawieniach naszego konta, zmienić plan taryfowy, czy wrzucić nowy plik, czy sekret za pomocą przeglądarki internetowej.

Bardzo ciekawym pomysłem są sekrety, które są niczym więcej, jak naszymi poufnymi informacjami, które po wrzuceniu na serwery dysku są szyfrowane, co szczególnie przydaje się przy zapisywaniu swoich haseł w sieci, choć ja naturalnie chyba wole je jeszcze trzymać we własnej głowie.

Stronę projektu z możliwością pobrania Torpedo odnajdziecie tutaj, niestety - program zadziała jedynie w systemie OS X 10.8+.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

os xMacChmuraudostępnianie