49

To się porobiło – Apple chce zamknąć Applemania.pl

Jak sobie drogi fanie Apple uruchomisz blog o Apple i nie daj boże jeszcze użyjesz jabłka w tle, w logo czy gdziekolwiek indziej to będziesz miał problem. Przekonali się o tym autorzy serwisu Applemania.pl należącego do sieci blogów blomedia. Dostali pismo od kancelarii reprezentującej Apple czyli Baker&McKenzie w który są w sumie trzy żądania: Wycofanie […]

Jak sobie drogi fanie Apple uruchomisz blog o Apple i nie daj boże jeszcze użyjesz jabłka w tle, w logo czy gdziekolwiek indziej to będziesz miał problem. Przekonali się o tym autorzy serwisu Applemania.pl należącego do sieci blogów blomedia. Dostali pismo od kancelarii reprezentującej Apple czyli Baker&McKenzie w który są w sumie trzy żądania: Wycofanie z rejestru znaków towarowych Applemania, Wycofanie ze strony wszelkich znaków łudząco podobnych do Applowskiego jabłka, zrzeczenie się domeny applemania.pl. Na realizację wszystkich żądań blomedia dostała 14 dni.

O ile można zrozumieć, że wykorzystanie w logu znaku towarowego Apple (czy też czegoś bardzo podobnego) to w jakimś stopniu narażanie się na skargi właściciela znaków o tyle już oddanie domeny applemania.pl jest jakimś absurdem. Szczególnie, że w tym przypadku chodzi o blog fanów marki a nie miejsce gdzie bezwzględnie i bez pardonu krytykuje się firmę Apple.

Applemania zastosowała się już do niektórych wytycznych przesłanych przez kancelarię. Zmieniona została oprawa graficzna bloga oraz pozbyto się łudząco podobnych do loga Apple znaków. Czy jednak mają prawdę oddać domenę? Przecież serwisów z nazwą apple w domenie jest bardzo dużo, chociażby inne polskie blogi jak appleblog czy myapple (o tych co mają nazwę mac w nazwie już nie wspomnę). Oni też powinni czuć się zagrożeni?

Nie należy jednak rozpatrywać tej sprawy emocjonalnie. Apple to duża korporacja na rzecz, której działają na świecie dziesiątki firm prawniczych. Mają oni jasno sprecyzowane zadanie do którego podchodzą bez sentymentów i zastanawiania się czy dane miejsce jest fan klubem Apple czy też nie. Procedura jest pewnie ustalona z góry i wszystko przebiega według jednej formatki.

Czy ma sens gnębienie blogów i serwisów, które wspierają swoim działaniem daną markę – oczywiście nie. Kto by jednak miał czas analizować z którymi podmiotami w internecie warto walczy a które są ok. Łatwiej jest stworzyć jedną procedurę dla wszystkich i po sprawie. Nikt chyba nie uwierzył, że Apple pod tym względem jest inne, lepsze i bardziej przyjazne?

Ciekawy jestem natomiast czy takie same żądania trafią również do innych serwisów z „jabłkiem w tle”?