15

To nie gry wideo są najgorsze. To serwisy społecznościowe

Po wielu latach nareszcie nieco zmalała nagonka na gry wideo, które rzekomo były najgorszym złem dla młodych ludzi. Kto teraz jest na celowniku?

Nie chciałbym popaść w mentorski ton, ale… właściwie od kiedy pamiętam, o grach wideo mówiło się neutralnie, albo źle. Dopiero ostatnie lata przyniosły odrobinę więcej pozytywnych słów. Kolejne nowe badania pokazują, że może nie są aż tak demonicznie złe. No, przynajmniej niektóre z nich. A pozwolę sobie także przywołać tekst Pawła, w którym przytaczał sprawę Superbetter, a przy okazji jeszcze przychylne opinie na temat całego projektu Karoliny Cikowskiej. Na równie dobrą passę nie mogą ostatnio liczyć serwisy społecznościowe.

Serwisy społecznościowe = złe emocje. Ale jest jeden wyjątek

Najnowsze badania wykazują, że serwisy społecznościowe nie mają najlepszego wpływu na nastolatków. I nie chodzi o to, że wulgarnie się tam zachowują, czy że zgłębiają złe treści — choć to z pewnością też stanowi jakiegoś rodzaju problem. W badaniu Status of Mind wzięło udział 1479 osób w przedziale wiekowym od 14 do 24 lat. Pytania związane były z różnymi sferami życia, od znęcania się, przez zdrowie psychiczne, na bezsenności kończąc. I cóż — wyniki nie są zaskakujące, ale też nie ma ani trochę powodów do uśmiechu.

Bo serwisy społecznościowe, szczególnie te opierające się w dużym stopniu na grafikach, potrafią smucić i wpędzać w stany depresyjne. Kreowane wizerunki w social mediach wywołują zazdrość, która prowadzi do porównywania się i… niekorzystnie wpływa na samopoczucie. A to, jak wszyscy wiemy, w dłuższej perspektywie może prowadzić do większych problemów, a nawet depresji.

Na prowadzeniu wśród „złych” społecznościówek są oczywiście Instagram oraz Snapchat. Tuż za nimi Facebook oraz Twitter. Co ciekawe, wyjątkowym projektem okazał się w tym wszystkim YouTube. Platforma pełna rozmaitych wideo kojarzona jest raczej z pozytywnymi emocjami.

Źródło: Business Insider