Apple

To już jutro – Apple pokaże nowe urządzenia

JS
Jakub Szczęsny
86

Na ten dzień czekamy od dawna - pod obstrzałem przecieków, gdybań i oczekiwań od strony mediów technologicznych i osób zainteresowanych Apple. Ten rok, ten wrzesień i ta konferencja dla Apple są szczególne. Od dłuższego czasu oczekiwania względem giganta spod logo nadgryzionego jabłka rosną - wprost...

Na ten dzień czekamy od dawna - pod obstrzałem przecieków, gdybań i oczekiwań od strony mediów technologicznych i osób zainteresowanych Apple. Ten rok, ten wrzesień i ta konferencja dla Apple są szczególne. Od dłuższego czasu oczekiwania względem giganta spod logo nadgryzionego jabłka rosną - wprost proporcjonalnie do poczynań innych producentów sprzętu na rynku. Mimo ciągłych, gigantycznych zysków Apple, da się odczuć brak tzw. "efektu wow", który towarzyszył pierwszym generacjom urządzeń z Cupertino.

Czy Apple rzeczywiście brakuje Steve'a?

To cały czas aktualne pytanie - mimo, że Apple dalej notuje rekordy sprzedaży w sektorze komputerów Mac oraz telefonów iPhone. Ofensywa ze strony androidowych propozycji innych producentów w trzecim kwartale spowodowała nieco ponad milionowy spadek sprzedaży iPadów. Natomiast iPhone dalej sprzedaje się świetnie i nadąża za cały czas rosnącym rynkiem urządzeń mobilnych, zanotowawszy w ostatnim zestawieniu spadek z 35,2 mln do 31,2 mln rok do roku. Wieszczenie rychłego końca Apple na rynku technologii mobilnych to cały czas jedynie mokry sen osób, które albo nie rozumieją tego, co mówią liczby, albo lubią wygłaszać takie opinie tylko z powodu antypatii w stosunku do firmy z Cupertino. Z drugiej strony, iPady to urządzenia tak udane wraz z każdą generacją, że część klientów nie widzi potrzeby wymieniania ich z generacji na generację, a to o samej firmie świadczy bardzo dobrze. Potwierdzeniem tego jest także fakt wysokiego zaufania do Apple ze strony klientów - ten wskaźnik wśród wszystkich producentów podobnych urządzeń na rynku jest akurat najwyższy.

To, czego brakuje Apple to ustalanie nowych trendów - to, co z Jobsem na pokładzie cały czas się udawało. Tim Cook świetnie wypełnia obowiązki CEO Apple, ale po pierwsze - nie jest Steve'em, który z byciem zwykłym człowiekiem akurat miał niewiele wspólnego i po drugie - obecnemu dyrektorowi generalnemu postawiono bardzo wysoką poprzeczkę - właśnie przez osobę Jobsa. Ciągłe porównywanie Cooka do jednego z największych umysłów wszechczasów nie jest dla niego sytuacją łatwą.

Czy Apple brakuje Jobsa? I tak i nie. Wyniki finansowe mówią, że jest dobrze, w kasie po trzecim kwartale 2014 roku do dyspozycji były 164 miliardy dolarów w gotówce, którymi Apple szasta robiąc mniejsze lub większe zakupy. Fakt faktem, dawno Apple nie pokazał czegoś na miarę rewolucyjnego iPada, który wyznaczył kierunek, którym powinny podążać tablety. Podobnie, jak to miało miejsce ze smartfonami i iPhone.

iWatch kolejną rewolucją?

Mam szczerą nadzieję, że jutro zostanie zaprezentowane urządzenie, którym Apple pogrozi reszcie gigantów na rynku i puści do nich oko: "Wy tylko próbujecie robić smartwatche, my wam pokażemy jak się je robi.". Dotychczas wszystko, co "wiemy" na temat iWatcha to tylko przypuszczenia, gdybania i wnioski ze złożonych przez Apple wniosków patentowych - czyli na dobrą sprawę nie wiemy nic. Już jutro natomiast, po godzinie 19:00 możemy spodziewać się jednak uniesienia kurtyny w górę i zaprezentowania mitycznego wręcz inteligentnego zegarka od Apple. Zainteresowanie tym tematem ze strony mediów oraz konsumentów nowych technologii jest tak wielkie, że spodziewam się naprawdę potężnej dawki emocji - może nawet takich, jakie towarzyszyły pierwszym smartfonom oraz tabletom Apple.

iPhone odchodzi od kanonu i dopasowuje się do galopującego rynku

To, czego nie rozumiałem ja i wiele innych osób skupionych wokół nowych technologii, to fakt ignorowania głębokich zmian na rynku przez Apple. Czterocalowy flagowiec Apple przy najważniejszych propozycjach innych producentów wygląda dosyć komicznie, choć cały czas jest to naprawdę świetny kawałek sprzętu. Mimo wszystko, widać było, że iPhone już nieco odstaje od takich urządzeń jak Galaxy S5, HTC One M8, Xperia Z (a teraz i Z3). Malutki ekran stał się zatem obiektem żartów ze strony posiadaczy innych sprzętów mobilnych - i nie bezzasadnie. Apple już nie wyznacza nowych trendów i nie może ignorować tego, co dzieje się na rynku. Stąd taki prosty wbrew pozorom krok jak użycie większego ekranu był smartfonom Apple potrzebny - i nie chodzi tu o realne potrzeby klientów. Pamiętajcie, że to producenci mają wzbudził w konsumentach potrzebę, a nie przygotować urządzenie zgodne z ich realnymi wymogami. Do dziś jestem zdania, że ludziom smartwatche nie są potrzebne, ale to producenci chcą, by ludzie zaczęli ich naprawdę potrzebować.

Drodzy Państwo, to już jutro. Jutro zobaczymy nowe telefony od Apple i być może iWatcha. Wszystkie te urządzenia otworzą nowy rozdział w działalności Apple - miejmy nadzieję, że Cupertino ponownie namiesza w rynku i inni producenci będą robić jeszcze lepsze urządzenia, by móc dogonić firmę, która niegdyś ustanowiła pierwsze trendy w kręgu urządzeń mobilnych.

Jutro, godzina 19:00. Będziecie z nami?

Grafika: 1, 2, 3

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hot