11

„Testerzy” będą mieli problem – gwoździe w ekranie mogą nie wystarczyć

Od dłuższego czasu toczy się dyskusja na temat wielkości wyświetlaczy w sprzęcie mobilnym, a zwłaszcza w smartfonach. Pojawia się coraz więcej głosów, które domagają się modeli z mniejszymi wyświetlaczami, ale jednocześnie rośnie popyt na tabfony i firmy go zaspokajają (w gruncie rzeczy, producenci sami stworzyli ten popyt i teraz z uśmiechem odpowiadają na potrzeby klientów). […]

Od dłuższego czasu toczy się dyskusja na temat wielkości wyświetlaczy w sprzęcie mobilnym, a zwłaszcza w smartfonach. Pojawia się coraz więcej głosów, które domagają się modeli z mniejszymi wyświetlaczami, ale jednocześnie rośnie popyt na tabfony i firmy go zaspokajają (w gruncie rzeczy, producenci sami stworzyli ten popyt i teraz z uśmiechem odpowiadają na potrzeby klientów). Sama wielkość ekranu, czy jego rozdzielczość i współczynnik ppi to tylko część kwestii, którym warto poświęcić uwagę. Nie można zapominać o wytrzymałości tego modułu oraz jego pozostałych właściwościach.

Intel partnerem technologicznym AntywebZapewne wiele osób kojarzy firmę Corning i markę Gorilla Glass (niewtajemniczonych odsyłam pod ten adres). Targi CES 2013 przyniosły nam kolejną już generację szkła, które ma się odznaczać sporą odpornością na zarysowania i poważniejsze uszkodzenia. Zapewnia ono wyświetlaczowi odpowiednie bezpieczeństwo i nie skazuje sprzętu na zagładę w przypadku zderzenia z podłogą. Przynajmniej tak jest w teorii. W Gorilla Glass 3 zastosowano nową technologię: Native Damage Resistance – rysy powinny być teraz mniej widoczne, co zapewne ucieszy osoby, które jakoś nie potrafią ochronić swojego smartfonu przed uszkodzeniami tego typu.

Przedstawiciele firmy Corning przekonywali przed samą imprezą w Las Vegas, że poważnie poprawili jakość swojego produktu. Nowy skład chemiczny i struktura Gorilla Glass 3 miały go uczynić bardzo wytrzymałym, przejrzystym i cienkim. Same zapewnienia nie robią zazwyczaj na ludziach wrażenia (nawet, jeśli zostaną poparte całym stosem danych) – liczy się praktyka. Od słów warto przejść zatem do czynów. A tych nie zabrakło – w Sieci można już znaleźć sporo filmów z prezentacji Gorilla Glass 3.

Do testów użyto m.in. twardościomierza oraz metalowej kulki o masie 130 g. Produkt wytrzymał i chyba nie odczuł zbytnio „zderzenia z rzeczywistością”. Z dostępnych materiałów można zatem wywnioskować, że sprawdza się w praktyce, a to działa na potencjalnych klientów lepiej, niż cała masa danych liczbowych. Pierwsze urządzenia z Gorilla Glass 3 powinny się pojawić na rynku w połowie bieżącego roku i pewnie wzbudzą zainteresowanie „testerów” – teraz będą mieli jeszcze większe pole do popisu przy wymyślaniu zabaw (niektórzy zwą je testami) z młotkami, wkrętami, nożami, palkami i całą masą innych przedmiotów, które zazwyczaj nie są używane w roli rysika.

Gorilla Glass nie jest jedynym sposobem na uczynienie wyświetlacza bardziej odpornym na uszkodzenia. Od dawna trwają przecież prace nad giętkimi wyświetlaczami. Przed CES 2013 często spekulowano, iż elastyczne ekrany będą hitem tej imprezy, a dostarczyć miał je do Las Vegas m.in. Samsung. Koreańska firma w asyście Microsoftu zaprezentowała rzeczony produkt (Youm), ale zdecydowanie odbiega on od ideału. Dlaczego? Bo na dobrą sprawę, nadal jest w fazie testów – zaprezentowano prototypy i do końca nie wiadomo kiedy należy się spodziewać urządzeń wyposażonych w te cuda.

Nie uważam oczywiście, że ta technologia nie jest nam potrzebna, a efekty badań przybierają już konkretne kształty. Do pełni szczęścia brakuje jednak sporo. Ramka będąca jednocześnie ekranem (widać to dobrze na filmie) może i nieźle się prezentuje, ale jakoś trudno sobie wyobrazić, by znalazło to praktyczne zastosowanie. To oczywiście sam pokaz możliwości, ale te mieliśmy już wcześniej – czas zaprezentować konkrety albo powiedzieć wprost, że jeszcze trochę wody upłynie, nim na rynek trafią smartfony z giętkimi ekranami.

Źródło zdjęcia: tweaktown.com