27

Tesco uruchomiło wirtualny sklep na lotnisku w Londynie. Przerost formy nad treścią ?

Wirtualny sklep Tesco uruchomiony na lotnisku Gatwick w Londynie to tak naprawdę duża interaktywna tablica za pomocą której możemy wybrać towar, zeskanować jego kod kreskowy i wrzucić do swojego wirtualnego koszyka. Pomysł jest taki aby po powrocie z podróży nie czekała na nas pusta lodówka tylko kurier z zakupami z Tesco. Kiedy podobne rozwiązania były […]

Wirtualny sklep Tesco uruchomiony na lotnisku Gatwick w Londynie to tak naprawdę duża interaktywna tablica za pomocą której możemy wybrać towar, zeskanować jego kod kreskowy i wrzucić do swojego wirtualnego koszyka. Pomysł jest taki aby po powrocie z podróży nie czekała na nas pusta lodówka tylko kurier z zakupami z Tesco.

Kiedy podobne rozwiązania były pokazywane bodajże w koreańskich metrach (o ile dobrze pamiętam to również była robota Tesco) wszyscy zachwycali się ich możliwościami. Dla mnie to trochę przerost formy nad treścią. Dlaczego? Wystarczyłaby dobra zakupowa aplikacja mobilna, gdzie 80% danych już podaliśmy i możemy wybrać jedną z naszych list zakupów po to aby szybko stworzyć zamówienie. Nie widzę potrzeby używania do tego kodów kreskowych.

Wyobraźmy sobie teraz, że korzystamy z wirtualnego sklepu Tesco na lotnisku. Przede wszystkim i tak musimy mieć ich aplikacje (tak zgaduję), po drugie wybieranie towaru, przewijanie ekranów z kilkunastoma produktami i wreszcie skanowanie kodu – to wszystko zajmie na sporo czasu. Główna zaleta czyli możliwość zobaczenia produktu w tym momencie moim zdaniem jest tylko przeszkodą w szybkich zakupach.

Tyle jeśli chodzi o opinię geeka. Wirtualny sklep Tesco ma jednak tak naprawdę pokazać możliwości oraz oswajać klientów z nowymi rozwiązaniami – jest to więc po części edukacja i reklama. Z pewnością zrobienie zakupów przez aplikację będzie łatwiejsze i przyjemniejsze ale to zrozumieją obecni czy też przyszli użytkownicy mobilni. Klienci którzy do tej pory nie korzystali z takiej formy zakupów mogą się bardziej do niej przekonać widząc na lotniskach (czy w innych miejscach) wirtualne póki – dla wielu osób to nadal będzie nowoczesne i bardzo pomocne rozwiązanie.

Tesco jak na razie robi 2 tygodniowy test tego systemu. UK zostało wybrane nie przypadkowo. Tesco na rynku wartym 4,5 miliarda euro kontroluje ponad połowę zamówień jeśli chodzi o branżę spożywczą. Do tego według Guardian w UK jeden na siedem zakupów spożywczych jest dokonywany właśnie przy użyciu smartphona. Widać więc, że jest o co walczyć i branża spożywcza na czela z jej liderami przygotowuje się solidnie do obron swoich pozycji również w mobilnym i onlinowym świecie.