20

Najbardziej pożądany przeze mnie smartfon to Xperia z 2011 roku. To jedyny taki model!

W historii smartfonów było kilka odznaczających się ciekawymi cechami modeli, ale nie udało im się odnieść z sukcesu z przeróżnych powodów. Do tego grona zalicza się Xperia Play od Sony Ericssona, której powrót w nowej odsłonie mógłby okazać się strzałem w dziesiątkę.

Rzeczywistość graczy znacząco uległa zmianie w ostatnich miesiącach i latach. Doczekaliśmy się zupełnie nowej generacji konsol, a coraz szersze kręgi zataczają nowinki, które niegdyś pozostawały w sferze marzeń. Mowa oczywiście o streamingu gier, który nie dość, że dotarł do Polski, to jeszcze dostępny jest w tak wielu różnych odmianach, że czasem decyzja o wyborze platformy nie jest łatwa. Wystarczy spojrzeć na premierę Cyberpunka 2077, który oprócz konsol i pecetów pojawił się też na Google Stadia. Wbrew pozorom, całkiem sporo osób jest ciekawych jak usługa sprawdza się w takich okolicznościach i na takie pytanie odpowiemy wkrótce w odrębnym materiale.

Dziś na smartfonie zagramy w więcej (lepszych) gier

Jako, że Stadia to usługa pozwalająca na granie na różnych rodzajach urządzeń, dałem jej też szansę na smartfonie. Nie napiszę, że wtedy zaczęły się schody, ale podobnie jak w przypadku innych usług, GeForce Now czy Gry w chmurze od Xboxa niezbędne jest podłączenie kontrolera i skorzystanie ze specjalnego uchwytu, by zabawa była komfortowa. Nie szukamy oparcia dla smartfona, nie jesteśmy ograniczeni do blatu biurka czy stołu, bo ekran, na którym gra znajduje się w naszych rękach. Po kilku sesjach zacząłem się jednak zastanawiać, czy rzeczywiście nie ma szans na stworzenie lepszych warunków do takiej rozgrywki.

Co ma wspólnego Galaxy Z Fold 2 i szampan? Odpowiedź – bąbelki

Wtedy w mojej głowie pojawiła się myśl o smartfonie, który posiadałby wbudowany kontroler. Momentalnie przed oczami miałem obraz modelu Sony Ericsson Xperia Play, który bazował na jednej z ostatnich wersji PSP Go, oferując przyciski do grania na wysuwanym sliderze. Posiadając taki sprzęt, nie bylibyśmy zmuszeniu do zakupu kontrolera (jeśli go jeszcze nie mamy), a w wielu okolicznościach moglibyśmy po prostu zacząć grać, zamiast pamiętać o zabraniu ze sobą uchwytu i pada. Razem tworzą dość sporych rozmiarów duet, który w torbie czy plecaku się zmieści, ale po kieszeniach spodni czy kurtki go nie upchniemy. Alternatywa jest więc na wyciągnięcie ręki – smartfon z wbudowanymi kontrolerami.

Sony Ericsson Xperia Play nadal żywy

Xperia Play poległa z bardzo wielu względów, nic dziwnego więc, że od tamtej pory Sony, ani żadna inna marka nie podejmowała ponownie tego tematu w takiej skali. Niewystarczająca wydajność (w smartfonie do gier!) oraz mizerne wsparcie ze strony deweloperów szybko wykończyły Xperię Play, czyniąc ten model jedynie ciekawostką. Ciekawostką, po którą wybrane osoby nadal sięgają (sądząc po aktywności w Sieci) i starają się tchnąć w ten telefon nowe życie. Wszystko z powodu konstrukcji, która jest na tyle unikalna, że najwyraźniej warto jest próbować uruchomić na tym smartfonie jak najwięcej gier. Bo na listę dopisywane są kolejne emulowane platformy, te mniej i bardziej oczywiste i dzieje się to w mniej lub bardziej oficjalny sposób, ale jeżeli zabralibyście taki telefon ze sobą w drogę, to na pewno mielibyście w co w grać.

OPPO Reno4 Z 5G to teraz najtańszy smartfon z dostępem do 5G, ale tylko u jednego operatora

Mimo, że gry na Androida były i są dość atrakcyjne, to nie wykorzystywały potencjału Xperii Play i dość szybko zabrakło tytułów, które sprawiłyby, że telefon dobrze radziłby sobie na rynku. Sony ze swojej strony dołożyło kącik PlayStation Pocket w postaci aplikacji agregującej i pozwalającej uruchamiać na Xperii Play gry z pierwszego PlayStation, ale było ich niewiele i niektóre sprawiały problemy ze względu na emulację platformy. Wydawać się mogło, że zrobiono to na odwal, by móc pochwalić się w materiałach marketingowych, zamiast faktycznie oddać graczom w ręce smartfon pozwalający chować do kieszeni przenośny gadżet pełen wspomnień gier z PSX-a.

Dziś sytuacja prezentuje się zgoła inaczej, bo obok tradycyjnych gier na Androida, taki smartfon zyskałby wiatr w żagle dzięki remasterom/powrotom klasycznych gier z innych konsol czy pecetów, możliwości uruchamiania gier z konsol PlayStation (1, 2 i PSP?), a wisienką na torcie byłby streaming, który oddaje w nasze ręce najnowsze i największe tytuły nie ciągnąc za sobą obaw co do specyfikacji posiadanej konsoli czy komputera.

PlayStation Phone/Xperia Play – błagam, wróć!

W takich warunkach Xperia Play 2 sprawdziłaby się znakomicie, szczególnie jeśli Sony dopracowałoby swój telefon pod kilkoma innymi względami oraz firma zdecydowałyby się uruchomić własną platformę streamingową z grami PlayStation Now na kolejnych rynkach. Gry z PS2, PS3 i Ps4 na telefonie z wbudowanym kontrolerem? Nie widzę rywali, którzy mogliby Japończykom wtedy zagrozić, a może i byłaby to szansa do wskrzeszenia platformy PlayStation Vita w jakiejś formie, która odeszła nieco w niesławie.

Koniec konsol i mocnych pecetów? Streamujemy gry!

Przyznam, że byłbym jedną z pierwszych osób, które w taki smartfon chciałyby się wyposażyć. Różnorodność gier, w jakie można by na takim przenośnym urządzeniu jest wręcz przytłaczająca, a przecież to też szansa dla Sony na ponowny zarobek na tych samych grach z PSX czy PSP – wystarczyłoby uruchomić dla nich dedykowany sklep.