9

Tablet od Amazona podbije rynek – rzekomo

Przyznać muszę, że z radością wpadam od czasu do czasu do sklepów z “komputrami”, by sobie “pomacać” różne tablety. Choć jednocześnie nie widzę sensu, by wydać grube tysiące na urządzenie, które tak naprawdę służyć może póki co jedynie do przeglądania internetu. Gdyby byłoby tańsze, to faktycznie, pomyślałbym nad zakupem. Niską cenę może zaoferować nam Amazon. […]

Przyznać muszę, że z radością wpadam od czasu do czasu do sklepów z “komputrami”, by sobie “pomacać” różne tablety. Choć jednocześnie nie widzę sensu, by wydać grube tysiące na urządzenie, które tak naprawdę służyć może póki co jedynie do przeglądania internetu. Gdyby byłoby tańsze, to faktycznie, pomyślałbym nad zakupem. Niską cenę może zaoferować nam Amazon. Tylko tutaj pojawia się mały problem – zdaje się, że więcej o tablecie od Amazonu wiedzą serwisy newsowe, niż sam Amazon.

Specjalista od recenzji technologicznych – Retrovo – zrobił ankietę wśród swoich użytkowników. Z ankiety wynika kilka rzeczy. Po pierwsze fakt, że najważniejsza w tablecie jest cena. Ta, jako czynnik decydujący przy zakupie, pokonała rozdzielczość ekranu czy dodatkowe funkcjonalności.

Po drugie, liczy się też producent. A tutaj pewnie na plus dla Amazona działa fakt, iż gigant ten ma niesamowite podejście do klienta – takie frontowe, nie tylnie, że to tak ujmę. Amazon bije innych potencjalnych producentów pod tym względem.

I dlatego Amazon podbije rynek tabletem, którego nie ma. Taki oto wniosek można, póki co, wyciągnąć z krążących po sieci spekulacji. Tymczasem sam Jeff Bezos, właściciel Amazonu, powiedział w maju, w odpowiedzi na pytanie o możliwość pojawienia się tabletu, “stay tuned” – bądźmy więc czujni. Choć póki co, wszystko co wiemy to plotki, a sam Amazon nie ogłosił nawet, że pracuje nad tabletem.

Spekulacje zaś są po prostu fascynujące: ot, dowodem na pracę nad tabletem może być fakt, że Apple boi się Amazona, w końcu nie bez powodu pozwało go za “Bezosowski” App Store. Zresztą, sam App Store od Amazonu świadczy o tym, że się coś szykuje. Te niezwykle “silne” argumenty niektórym mogą wręcz śmierdzieć bańką spekulacyjną, która ma na celu zwiększenie wartości samego Amazonu.

Czy Amazon podbije rynek tabletów?

Ale pomyślmy logicznie. Amazon ma już swój marketplace dla aplikacji. Ma też spory zespół programistów, a ostatnio nawet zatrudnił kilka osób specjalizujących się w Androidzie. Jest też olbrzymim sprzedawcą, dzięki czemu może pominąć pośredników, a tym samym obniżyć cenę sprzedawanego towaru. No i oczywiście, ma również zaplecze technologiczne, które zbudował na potrzeby produkcji czytnika Kindle.

Nie można więc negować podstaw do spekulacji – jeśli Amazon faktycznie pracuje nad tabletem, to ten spokojnie może nieźle namieszać na rynku – praktycznie jest już wszystko, czego potrzeba do sukcesu – brakuje już tylko samego tabletu. Nie zapominajmy, iż to właśnie Amazon odpowiedzialny jest w gruncie rzeczy za rozwój czytników ebooków, czy rozwój samego rynku ebooków na świecie. Tanie i funkcjonalne urządzenie dostępne w Amazonie, oj namieszałoby, namieszało.

A jakie to plotki krążą o samym tablecie? Oto one:

  • Tablet ma działać na systemie Android.
  • Mają być dwie wersje tabletu – mniejsza i większa. Czyli tak, jak w przypadku Kindla. Ta większa wersja ma zaś osiągnąć rozmiary iPada2.
  • Tablet ma posiadać ekran dotykowy.
  • Cena ma wynosić od 349 $ za mniejszą wersję, do 449 $ za większą wersję.
  • Tablet ma być wyposażony w kamerę, zamontowaną z przodu.

Jednakże dostęp do klientów i kanały dystrybucji nie zmienią sytuacji rynkowej, jeśli cena takiego tabletu faktycznie nie spadnie i to do naprawdę niskiej ceny. Jak zresztą wynika z ankiety przeprowadzonej przez Retrovo, to właśnie cena jest dla klientów wyznacznikiem, którym będą się kierować przy decyzji zakupu tabletu. I nie ukrywajmy – jeśli urządzenia tego typu mają zawojować rynek, to muszą być tańsze. Czy Amazon do tego doprowadzi? Trzeba być czujnym…

Osobiście wyrażam chęć zakupu tableta o iPadowych wymiarach do 1000 złotych – powyżej tej sumy to wolę laptopy. Choć oczywiście muszę jeszcze pamiętać, iż Polsce to Polska i u nas aż tak tanio raczej się nie da. No chyba, że tablet od Amazona kosztowałby niecałe 150 $. Ale to też jest możliwe, nie zapominajmy przecież, że pierwszy Kindle kosztował naprawdę grube pieniądze. A dziś można go, nawet w Polsce, kupić za niecałe 400 złotych.

A jaka cena za tablet jest według was słuszna?

Źródło obrazków: Retrovo