Apple

Szyfrująca aplikacja od “Silent Circle” już niebawem w App i Play Store

PA
Paweł Aleksandruk
10

Dbasz o prywatność swojej korespondencji? Masz ograniczone zaufanie do komunikatorów oraz SMS-ów? Już niedługo, dzięki aplikacji Silent Circle, jeśli wierzyć słowom CEO Mike Janke’a, możesz oczekiwać małej rewolucji bezpieczeństwa i prywatności wysyłanych przez Ciebie wiadomości. Mike chce za wsz...

Dbasz o prywatność swojej korespondencji? Masz ograniczone zaufanie do komunikatorów oraz SMS-ów? Już niedługo, dzięki aplikacji Silent Circle, jeśli wierzyć słowom CEO Mike Janke’a, możesz oczekiwać małej rewolucji bezpieczeństwa i prywatności wysyłanych przez Ciebie wiadomości.

Mike chce za wszelką cenę udostępnić swoją aplikację, nawet jeśli miałoby to spowodować konflikt pomiędzy jego firmą a rządem federalnym USA. Choć rząd jeszcze, oficjalnie, nie zainteresował się tą małą aplikacją, Mike jest przekonany, że wkrótce może to nastąpić. Przeprowadzone testy na pierwszych użytkownikach aplikacji peer-to-peer o nazwie Silent Text wykazały, że może ona być z powodzeniem stosowana przez obrońców praw człowieka na świecie ale także przez terrorystów czy organizacje przestępcze - właśnie reakcji rządu na te ostatnie punkty obawia się Janke.

Nie jest to pierwsza aplikacja tego typu udostępniona użytkownikom iOS i Androida. Pierwszą była aplikacja Silent Circle, która umożliwiała bezpieczne przesyłanie tekstu, dźwięku oraz video pomiędzy jej użytkownikami. Nowa jej wersja ma także dodać do tego pakietu możliwość wysyłania plików do 60 MB. Wszystkie wiadomości mają mieć “ustawialny” czas, w którym odbiorca będzie miał możliwość odczytania wiadomości i po tym czasie wiadomość ulega zniszczeniu/skasowaniu i dostęp do niej staje się niemożliwy. Z uwagi na to, że klucz odszyfrowujący (encryption key) nie jest przechowywany na serwerach należących do Silent Circle, ani firma ani nikt inny poza wysyłającym i odbierającym wiadomość nie jest w stanie jej odczytać. Dodatkowo, firma zapewnia swoich użytkowników, że nie współpracuje z żadnymi organami sądowymi czy ścigania, a także zastrzega, że system nie będzie posiadał “backdoor” dla takich instytucji jak FBI. To na pewno kusząca opcja w dobie powszechnej inwigilacji z każdej strony.

Postanowienia producenta aplikacji są odważne, jednak nie planuje on ustępstw na korzyść chcących wszędzie “wsadzić nos” organów rządzących. W razie jakichkolwiek problemów i ograniczeń jakie mogą powstać w związku z serwisem, firma jest gotowa przenieść się w bardziej przyjazne i wyrozumiałe “okoliczności przyrody”, gdzie nie będą mieli mieli nieprzyjemności w związku z oferowaną przez nich usługą. Mike Janke twierdzi, że “każdy obywatel ma prawo do komunikowania się, bez obawy, że jego prywatne informacje zostaną skradzione, inwigilowane przez instytucje rządowe, czy przechowywane przez firmy które mogą je sprzedać”. Przez wydźwięk swoich wypowiedzi Mike już został skategoryzowany jako “freedom fighter” (walczący o wolność).

Premiera aplikacji została zaplanowana w App Store na 8 lutego a zaraz po tym ma być ona, także dostępna w Google Play. Na pewno będzie to jedna z “najgorętszych” aplikacji lutego 2013, ale możliwe, że nie zagości ona w nim długo, gdyż może się okazać, że jest “za gorąca;)”.

Osobiście wydaje mi się, że potrzebujemy takich komunikatorów, szczególnie mogą one się przydać w biznesie, gdzie wiadomości są czasem na wagę złota. Także jej wykorzystanie przez różne organizacje pomagające ludziom w walce o wolność czy niepodległość mogą skorzystać z niej, dzięki czemu bedą oni w stanie wysyłać zaszyfrowane wiadomości w razie problemów z nietolerancyjnym rządem - patrz: Chiny lub Korea, gdzie obywatele tych państw są poddawani szczegółowym “prześwietleniom”. Jednak, na pewną drugą stroną medalu może być jej “niecne” wykorzystanie przez przestępców czy organizacje terrorystyczne, co niesie w sobie spore, bliżej nieokreślone i nieprzewidywalne konsekwencje.

Oczywiście jeśli komuś będzie tak na prawdę zależało to chyba dzisiaj da się już wszystko złamać i dotrzeć do każdej informacji. Jednak warto, chyba jest próbować walczyć o wolność i bezpieczeństwo swoich informacji w świecie, gdzie coraz trudniej jest chronić jakąkolwiek “wartościową informację”.

Czy znacie może jakieś ciekawe aplikacje szyfrujące wiadomości? Czy jesteście przeciwnikami czy zwolennikami takich aplikacji? Jak uważacie, czy szyfrowanie informacji i ograniczanie dostępu do nich osobom niepowołanym - włączając w to organizacje rządowe - może przynieść więcej dobrego czy złego? Czekam na Wasze komentarze.

Źródło: Silent Circle
Foto: 1, 2, 3

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu