Smartfony

Szybki i gorący, albo wolny i zimny. Qualcomm ma spore kłopoty z procesorami

Mirosław Mazanec
12

Firma nie ma dobrej passy. Jej topowy procesor się grzeje, premierę jego następcy właśnie przełożono, a nowość ze średniej półki przegrywa z konkurencją pod względem wydajności.

Przez lata chipy Qualcomma były zdecydowanie najlepsze na rynku. Stały się wręcz synonimem dobrego i bezproblemowego działania. Ale jak wiadomo, lepsze jest wrogiem dobrego i tak stało się też w tym przypadku.

Co poszło nie tak?

Najpierw był Snapdragon 888. Następca doskonałego 870 który łączył świetną wydajność z niskim zapotrzebowaniem na energię i niskimi temperaturami. Jednak w 888 coś zaczęło już być nie tak. Procesor był oczywiście wydajny, ale miał problemy z przegrzewaniem się. Napędzane nim smartfony robiły się nieprzyjemnie gorące. Do tego stopnia, że niektórzy producenci programowo ograniczali wydajność chipu, by uniknąć problemów.

Nadzieją miał być Snapdragon 8 Gen 1. Wykonany w 4 nm procesie technologicznym (888 to 5 nm), z mniejszym zapotrzebowaniem na energię a większą wydajnością.

Szybko jednak okazało się, że procesor ma identyczną przypadłość jak 888 – grzeje się na potęgę. I producenci smartfonów znów muszą szukać jakichś rozwiązań – czy to w postaci bardziej wydajnych układów chłodzenia czy znów – ograniczania wydajności.

Qualcomm chciałby więc jak najszybciej zapomnieć o tym procesorze i całkowicie zastąpić go lepszą wersją z Plusem.

Koronawirus kontra produkcja

Snapdragon 8 Gen 1+ miał zostać zaprezentowany już w tym miesiącu, wygląda jednak na to, że tak się nie stanie. Jak wynika z przecieków opublikowanych na portalu Weibo przez leakstera Digital Chat Station debiut procesora zostanie przesunięty na drugą połowę tego roku. Wszystko z powodu lockdownu spowodowanego kolejną falą pandemii która przetacza się właśnie przez Chiny. To powoduje kolejne ograniczenia w dostępności podzespołów.

Za produkcję 8 Gen 1+ odpowiedzialna jest tajwańska firma TSMC. Wersję bez plusa robił Samsung a jego technologia produkcji jest gorzej oceniana niż TSCM.

TSCM odpowiada również za produkcję MediaTek Dimensity 9000. Ten chip ma być najwydajniejszy na rynku. Jego pierwsze testy pokazują, że zarządzanie energią jest w nim o prawie 27 proc. lepsze niż w Snapdragonach.

7 Gen 1 nie tak wydajny, jak się spodziewano

To jednak nie koniec problemów Qualcomma. Pierwsze testy jego najnowszego procesora ze średniej półki, czyli 7 Gen 1 pokazują, że nie jest on tak wydajny, jak się spodziewano. W AnTuTu Benchmark jest on tylko minimalnie lepszy od starszego Snapdragona 778G i wyraźnie przegrywa z MediaTekiem Dimensity 8000. Na swoją obronę ma jednak to, że testy przeprowadzano na wstępnych wersjach urządzeń, mogą więc występować problemy z optymalizacją których we wprowadzanych na rynek smart fonach już nie będzie. Co za tym idzie wynik w benchmarku może, choć oczywiście nie musi, być lepszy.

źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news