8

Starlink ma zaoferować nawet 10 Gbps, SpaceX zwiększa oczekiwania

SpaceX nie zwalnia ani na moment i mozolnie buduje swój system dostępu do internetu z satelity - Starlink. W tym roku na orbitę wysłał już 2 zestawy satelitów, ostatnio w ramach misji, w której wyniesiono w sumie 143 pojazdy kosmiczne jednocześnie. Co więcej, zapowiada zwiększenie prędkości całego systemu.

10 Gbps z satelity za 99 USD

Nadchodząca dominacja SpaceX w usługach dostępu do internetu z satelity nie podoba się wielu konkurentom. Szczególnie głośno protestuje Amazon, który swoją konstelację – Kuiper, będzie dopiero budował. Dlatego firma Elona Muska co jakiś czas musi tłumaczyć FCC, dlaczego zmiany jakie chce wprowadzić w systemie (między innymi umieszczenie satelitów na niższej orbicie) są konieczne i potrzebne. Przy okazji wtedy opinia publiczna może poznać aktualny stan projektu, który widzimy na slajdzie poniżej. Przy okazji w prezentacji odniesiono się do zarzutów konkurencji, które w takim świetle faktycznie wyglądają na bezpodstawne.

Obecnie Starlink tam gdzie jest dostępny, czyli na północy USA, w Kanadzie oraz w Wielkie Brytanii dostarcza internet działający z prędkości 100-200 Mbps. To znaczny postęp wobec 50 Mbps, które notowaliśmy gdy wystartowały pierwsze beta testy. Docelowo Starlink miał oferować prędkość nawet 1 Gbps, ale okazuje się, że to już jest wiadomość nieaktualna. Według najnowszych założeń, system będzie w stanie działać z prędkością nawet 10 Gbps. Wydatnie mają pomóc w tym lasery używane do komunikacji pomiędzy poszczególnymi węzłami sieci. W tę technologię wyposażono między innymi ostatnie 10 satelitów, które trafią na orbitę polarną, tam gdzie nie ma naziemnych stacji komunikacyjnych.

Starlink update styczen 2021

Starlink ma też zapewnić jeszcze niższe pingi, czyli opóźnienia w dostępie do sieci, które mogą teoretycznie spaść poniżej 30 ms. To niewiele więcej niż oferują połączenia kablowe. Technologia SpaceX może być całkiem ciekawą alternatywą dla tradycyjnych dostawców internetu, choć dla większości z nas barierą może być stosunkowo wysoka cena, czyli 99 USD (~380 PLN).

Obecnie SpaceX ma niespełna 1000 działających satelitów i zakłada, że będzie ich przybywało w tempie 120 miesięcznie. Mniej więcej tyle jest w stanie wyprodukować i regularnie wynosić na orbitę, co jest nie lada osiągnięciem. Już teraz jest to największa konstelacja zarządzania przez prywatną firmę. Co więcej nikt nie spoczywa na laurach i niemal każda kolejna seria satelitów ma jakieś poprawki, co razem z aktualizacją oprogramowania, pozwala na osiąganie jeszcze lepszych wyników. Stąd pewnie zmiana docelowej prędkości maksymalnej, która powoli może zacząć spędzać sen z powiek konkurentom…