9

Star Wars: Attack Squadrons skasowane!

Pamiętacie „nius dekady”? Pojedynki myśliwców w świecie Star Wars! Nowa darmowa produkcja w systemie free-to-play umożliwiająca kosmiczne walki w sieci z udziałem do 16 graczy! Wow wow wee waa, jak rzekł był Borat. Jeśli grzaliście już silniki, to możecie je wyłączyć i wyjąć kluczyk ze stacyjki. Disney skasował projekt… W dniu ogłoszenia prac nad nową […]

Pamiętacie „nius dekady”? Pojedynki myśliwców w świecie Star Wars! Nowa darmowa produkcja w systemie free-to-play umożliwiająca kosmiczne walki w sieci z udziałem do 16 graczy! Wow wow wee waa, jak rzekł był Borat. Jeśli grzaliście już silniki, to możecie je wyłączyć i wyjąć kluczyk ze stacyjki. Disney skasował projekt…

W dniu ogłoszenia prac nad nową grą i rekrutacją betatesterów, w sieci zapanował szał. Serwery nie wytrzymały, strona projektu padła jak pies Pluto. W końcu udało mi się zapisać na listę oczekujących, ale szczęścia nie miałem – wylosowano innych graczy i faktycznie teksty się odbyły, o czym możecie się przekonać, oglądając fragment gameplaya:

Z jednej strony jakoś specjalnie zadka nie urywa, z drugiej – hello, to Star Wars dogfights! Na to czekaliśmy latami! A jeśli zdamy sobie sprawę, że to nie walka z botami, lecz żywym przeciwnikiem, całość zapowiadała się całkiem zacnie. Co prawda zamiast drugiego X-Winga dostaliśmy (czy raczej mieliśmy dostać) grę bliższą Rogue Squadron, ale oba tytuły wspominamy wszak zacnie, a warto dodać, że Lucas zrobił nam brzydki psikus i dwie kolejne części RS wydał tylko na Gamecube…

Ale ad rem. Nie wiem, co zawiodło, bo twórcy nie puścili pary z ust. Może gameplay był za mało dynamiczny, może poziom trudności zbyt niski, może free2play zamieniono na free2pay. W filmiku rzuca się w oczy chyba dość małe i ciasne pole walki, nudna powtarzalność i miałka dynamika, ale pamiętajmy, że to były zamknięte testy beta. Poza tym geeków Star Wars (do których sam się zaliczam) w świecie nie brakuje. Śmiało więc mogę powiedzieć: grałbym!

Ale nie pogram… Kilka dni temu na stronie projektu i profilu facebookowym pojawił się enigmatyczny wpis:

Chcemy podziękować wszystkim fanom, którzy uczestniczyli w zamkniętych testach beta Star Wars: Attack Squadrons. Po głębokim rozważeniu zdecydowaliśmy się wstrzymać prace i skupić się na innych grach ze świata Star Wars. Naprawdę doceniamy Wasze zaangażowanie w betę.

Aż tyle i tylko tyle. Dla mnie trochę za mało. Gdyby w ślad za komunikatem poszły jakiekolwiek obietnice (pół świata pragnie porządnego flight sima!), zrozumiałbym. Tymczasem nie wiem, co będzie dalej. Może Disney dostrzegł większy potencjał w przygodach Jar Jar Binksa? Oby nie…