29

Sprzęt AGD po 10 latach. Co działa a co się zepsuło?

Praktycznie równo 10 lat temu wprowadziłem się do nowego mieszkania. Towarzyszył temu zakup nowego sprzętu do domu i remont. Co po 10 latach się zepsuło a co działa sprawnie? Myślę, że to mogą być całkiem ciekawe spostrzeżenia.

Mimo, iż mineło już 10 lat pamiętam praktycznie każdą decyzję jaką podejmowaliśmy, jeśli chodzi o zakup sprzętu do domu. Niektóre decyzje zajmowały więcej czasu, inne natomiast bazowały na opiniach i rekomendacjach. Trudno mieć bowiem własne doświadczenia, jeśli chodzi o pełne spektrum marek i urządzeń jakie do domu kupujemy. Pamiętam, że mieliśmy jedną zasadę – najpierw jakość, potem cena. Po prostu biednego na tanie nie stać, choć jak pokazuje życie i praktyka to, co jest droższe, nie zawsze jest lepsze.

Zrobiłem sobie ostatnio w domu taki mały remanent aby zobaczyć, co zostało z oryginalnego sprzętu, co się zepsuło, a co powoli umiera.

Sprzęt, który działa idealnie od dziesięciu lat :

Zmywarka – przy 4-osobowej rodzinie nie wyobrażam sobie życia bez zmywarki, a każda jej awaria byłaby wielkim problemem. Na szczęście zmywarka od 10 lat działa bez zastrzeżeń pomimo, iż jest dość mocno eksploatowana, bo pracuje minimum 2 razy dziennie. Jedyna rzecz jaka została przy niej uszkodzona to zewnętrzna rączka (zmywarka jest w zabudowie), nie jest to jednak cześć zmywarki, a mebli kuchennych

Płyta indukcyjna – kolejny kluczowy element w domu i znów brak rozczarowania. Początkowo mieliśmy duży dylemat co wybrać. Artykułów i wiedzy w internecie na temat tego typu urządzeń nie ma za wiele. Wybraliśmy jednak xxx i do dnia dzisiejszego przez 10 lat ani razu nas nie zawiodła. Owszem, dziś wybrałbym już bardziej nowoczesne rozwiązanie, ale zgodnie z zasadą “jak działa to nie zmieniam”.

Mikrofalówka – wybirając ten sprzęt, patrzyłem na model do zabudowy o dużej
pojemności. Absolutnie zero problemów od 10 lat, a jest to sprzęt dość często używany w domu do podgrzewania potraw, popcornów, nachosów itp. Nawet mechaniczne elementy jak zawiasy i drzwiczki cały czas trzymają się bardzo dobrze.

Piekarnik – to urządzenie o dużo mniejszych “przebiegach”, ale nadal podstawa wyposażenia kuchni. Ponownie zero problemów, nic absolutnie się temu sprzętowi przez 10 lat nie zepsuło. I bardzo dobrze, bo mam go w zabudowie i naprawianie go mogłoby być bardziej złożone.

Telewizory – Z premedytacją napisałem w liczbie mnogiej, ponieważ przez te 10 lat przewinęło się w moim domu sporo modeli. Zarówno z uwagi na testy jakie robimy, jak również ze względu na bardzo szybko zmieniające się technologie. Miałem jednak cały czas mój stary telewizor Sharpa. Który niedawno uruchomiłem przed sprzedażą aby sprawdzić czy działa. O dziwo wszystko było w jak najlepszym porządku – co nawet mnie zaskoczyło. Telewizor oddałem za bardzo uczciwe pieniądze w dobre ręce i wierzę, że nowy właściciel z tej transakcji jest bardzo zadowolony.

Sprzęt, który się psuje lub już dawno zepsuł:

Pralka – w czasie 10 lat miałem dwie. Pierwsza umarła dość szybko, bo po 2-3 latach. Naprawa nie miała sensu, a przynajmniej tak twierdził serwisant. Potem była kolejna, którą dwa razy z tego co pamiętam udało się naprawić. Oczywiście wszystkie awarie były po gwarancji. Owszem, w moim domu przy czterech osobach pralki używam bardzo często, ale mam też wrażenie, że to produkty robione pod określony czas użytkowania, po którym jest pewne, że pewne elementy mechaniczne będą się psuć. Obecnie u mnie w domu stoi kombo pralka i suszarka od Samsunga. Trzymam kciuki aby się sprawdziły, bo awaria pralki to potężne problemy w domu.

Lodówka – urządzenie z kategori “musi działac” u nas zepsuło się po 2 latach. Niedługo po tym jak minęła gwarancja. Znamienne. Lodówkę wybieraliśmy bardzo długo, ponieważ przy dużej rodzinie to urządzenie musi sporo pomieścić. Ostatecznie padło na jednoskrzydłowego Sharpa, który swoją pojemnością dominował w tamtym momencie na rynku (przy swoich wymiarach). Lodówka po naprawie wprawdzie działa do tej pory, ale… musi być wysunięta poza wnękę w kuchni, ponieważ może się przegrzać. Naprawa tego problemu jest z kolei nieopłacalna. Czeka nas więc niedługo wymiana tego sprzętu na nowy.

Odkurzacz – również nabyliśmy do nowego mieszkania, nie liczyliśmy przy tym, że będzie to urządzenie na wiele lat i się nie pomyliliśmy. Padł po jakichś 2 latach. Później tradycyjny odkurzacz zamieniłem na iRobota (w sumie mam już 3 wersję) i jedynie co przy nich trzeba wymienić to akumulator.

Telefony komórkowe i komputery – to jest temat na osobny artykuł. Zapewne nikt nie nie używa telefonu czy komputera przez 10 lat, ale ich cykl życia jest znacznie krótszy niż zakładałem. Często spowodowane jest to właśnie awariami czy problemami z naprawą.

Tak wygląda podsumowanie 10 lat z moim sprzętem AGD. W sumie poza lodówką mogę powiedzieć, że jestem zadowolony. Pralka to oczywiście problem, ale dość spodziewany, bo ta kategoria urządzeń nie słynie z długowieczności. Natomiast sprzęt kuchenny spisuje się na piątkę z plusem.