55

Spotify na cenzurowanym, użytkownicy wściekli, a WiMP w rękach Jay Z

Wygląda na to, że tytuł wczorajszego wpisu na temat Spotify mógł być zdecydowanie bardziej dobitny – ostatnia aktualizacja desktopowej aplikacji okazała się na tyle nieudana, że słuchaczy, wybaczcie, zaczyna trafiać szlag. Z każdym uaktualnieniem aplikacji mobilnych i desktopowych Spotify traci w oczach użytkowników, a skorzystać na tym będzie próbował… Jay Z. Moje pierwsze wrażenia z […]

Wygląda na to, że tytuł wczorajszego wpisu na temat Spotify mógł być zdecydowanie bardziej dobitny – ostatnia aktualizacja desktopowej aplikacji okazała się na tyle nieudana, że słuchaczy, wybaczcie, zaczyna trafiać szlag. Z każdym uaktualnieniem aplikacji mobilnych i desktopowych Spotify traci w oczach użytkowników, a skorzystać na tym będzie próbował… Jay Z.

Moje pierwsze wrażenia z nowym Spotify były mieszane. Spodobała mi się funkcja zdalnego sterowania, ale brak możliwości zminimalizowania okna do tray’a i inne drobne poprawki okazały się zupełnie nietrafione. Okazuje się jednak, że niezadowolonych użytkowników jest cała masa – wystarczy zajrzeć do komentarzy pod moim poprzednim wpisem, do dyskusji na Reddicie i na oficjalnym forum Spotify, gdzie rozpoczęty we wtorek temat pełen pretensji i żali ma już kilka stron.

Lista zarzutów wobec zmian nie jest krótka:

  • CTRL-F No longer works
  • X On spotify exits.
  • Apps removed
  • Playlist dividers gone
  • Cannot set cache location
  • Clicking song that’s playing no longer takes you to the album
  • Notifications on the taskbar icon
  • Various bugs for users
  • Visual updates look terrible
  • Song title and artist no longer appears on the taskbar.
  • Saving entire albums to ‚My Music’ got the chopping block
  • They broke Sort by Artist in the playlist view.

Clipboard01

Komentarze użytkowników nie pozostawiają złudzeń – zapowiadają zakończenie subskrypcji i przejście do konkurencji. Jaka część z nich faktycznie się na to zdecyduje? Trudno wyrokować, ale w wielu przypdkach wyraźnie widać, że czara goryczy została przelana. Istnieją narzędzia pozwalające transferować playslity pomiędzy usługami, więc „nasza muzyka” może powędrować razem z nami do innego usługodawcy. Sam nie zamierzam podejmować takiej decyzji, ponieważ Spotify jest jedynie drobnym dodatkiem do mojej lokalnej muzycznej kolekcji, ale domyślam się, że osoby, dla których Spotify to jedyne źródłem muzyki, mogą rozważyć „przeprowadzkę”.

Dokąd? Wybór mamy całkiem spory – Rdio, Deezer i WiMP nie są usługami pozbawionymi wad, ale każda z nich posiada cechy charakterystyczne mogące pomóc w dokonaniu wyboru. Ostatnia z wymienionych usług może za pewien czas stać się jeszcze lepsza, ponieważ zmieniła właściciela – złożona w styczniu oferta amerykańskiego rapera propozycja opiewająca na 56 milionów dolarów została wczoraj zaakceptowana przez udziałowców Aspiro, szwedzkiej firmy, do której należą WiMP i Tidal. Jako jedyne na rynku oferują streaming muzyki w bezstratnym formacie, ale czy tylko to było powodem zainteresowania ze strony Jay Z? Jakie plany wiąże z tym przejęciem raper?

Odpowiedzi na te pytania prawdopodobnie poznamy z czasem, ale już dziś pewne jest, że najbliższe miesiące mogą być naprawdę intrygujące na rynku usług streamingowych. W końcu na ten rok zaplanowany ma być start usługi Apple, a na odpowiedź konkurencji nie powinniśmy zbyt długo czekać.