Spotify

Bez wtyczek i kombinacji. Spotify pozwoli jednym kliknięciem pobierać albumy na dysk komputera

Kamil Świtalski
6

Brakowało Wam prostego pobierania albumów na komputerze? To mam dla Was dobrą wiadomość!

Spotify od lat jest numerem jeden w świecie streamingu. Nie oznacza to jednak, że usługa jest idealna — wręcz przeciwnie. Regularne aktualizacje wprowadzające za każdym razem sporo zmian nie są wcale dziełem przypadku. Twórcy stale dopieszczają swój produkt, chcąc odnaleźć idealny balans między nowymi opcjami przyciągającymi potencjalnych reklamodawców, a zaoferowaniem jak najwięcej cennych z punktu widzenia użytkowników elementów. Jak im to wychodzi - prawdopodobnie każdy ocenia inaczej. Niemniej jednak już wkrótce użytkownicy płacący za dostęp do Spotify będą mogli pobierać na dysk komputerów jednym kliknięciem pełne albumy.

Spotify umożliwi pobieranie albumów na dyski komputerów. Nowa opcja zmierza ku użytkownikom Premium

Pobieranie muzyki Spotify by cieszyć się nią bez dostępu do sieci nie jest totalną nowością — w przypadku list odtwarzania opcja taka pojawiła się już wcześniej. Ale w przeciwieństwie do usług konkurencji — tu bez stworzenia playlisty, mogliśmy zapomnieć o ściągnięciu albumów na dysk naszego komputera. Wkrótce wystarczy po prostu przejść do interesującego nas albumu, a następnie wybrać symbol pobierania. Kiedy pliki trafią na nasz dysk, będziemy mogli cieszyć się nimi bez dostępu do sieci — no i konieczności tworzenia dodatkowych playlist, które mogą wprowadzić chaos w niektórych bibliotekach.

Na tym jednak nie koniec nowości - aktualizacja Spotify na komputery przynosi także kilka usprawnień związanych z tworzeniem i edycją list odtwarzania, a także drobne zmiany w wyglądzie. Nowości powoli są udostępniane kolejnym falom użytkowników — możliwe, że u Was już działają. Zdecydowanie krok w dobrym kierunku. Miło, zwłaszcza że Spotify na komputery - w moim odczuciu - zawsze dostaje mniejszy priorytet niż aplikacje mobilne. Zakładam że chodzi o zainteresowanie użytkowników, ale tym bardziej miło, że i tutaj czasem udaje się przelać odrobinę miłości ze strony twórców.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu