Spotify

Spotify chwali się, jak to wiele artyści dzięki nim nie zarabiają

Kamil Świtalski
6

Spotify postanowiło grać w otwarte karty i stworzyło serwis Loud & Clear, pokazujący ile artyści zarabiają na ich platformie.

Streaming muzyki ma cienie i blaski. Miliony ludzi na całym świecie pokochały taki sposób konsumpcji treści ze względu na prostotę dostępu i uniwersalność — i trudno dyskutować z tym, że wygodniej jeszcze nigdy nie było. Ale streaming ma także swoje grzeszki — nie dalej niż rano pisałem o (tymczasowym, ale jednak) problemie z dostępem do całego zestawu popularnych albumów. Ponadto miłośnicy najwyższej jakości często są nieusatysfakcjonowani tym, jak brzmi tamtejsza muzyka, słuchający mniej mainstreamowych numerów narzekają na ubogie katalogi, zaś sami artyści skarżą się na... stawki. Po wielu latach zarzutów kierowanych w stronę Spotify, usługa stawia na transparentność i pokazuje sumy, jakie wypłaca artystom.

Loud & Clear — nowa strona Spotify, która gromadzi dane dotyczące stawek wypłacanych twórcom publikującym utwory w serwisie

Stawki wypłacane artystom za odsłuchiwanie ich utworów są od zawsze... za niskie. Mówi się o tym dużo, ale nikt tak naprawdę nie wdawał się w szczegóły. Owszem, były piękne zrywy jak skasowanie dyskografii Taylor Swift tylko po to, by z pompą wpaść do usługi konkurencji i zareklamować to, co ta ma do zaoferowania. O liczbach jednak nikt nie lubi dyskutować. Spotify postanowiło to zmienić i na swojej najnowszej stronie, Loud & Clear, mówią jak jest. Można tam przeczytać, że od początku istnienia usługa wypłaciła ponad 23 miliardy dolarów artystom (a może raczej: właścicielom praw autorskich). W samym 2020 roku było to 5 miliardów dolarów — widać wyraźny wzrost, bo trzy lata wcześniej było to "tylko" 3,3 miliarda.

Strona jednak pozwala kopać głębiej — i sprawdzić ilu artystów przebiło granice: tysiąca dolarów, pięciu tysięcy dolarów, dziesięciu tysięcy dolarów, pięćdziesięciu tysięcy dolarów, stu tysięcy dolarów, pięciuset tysięcy dolarów oraz symbolicznego miliona. Zestawienia są o tyle fajne, że można podejrzeć je w perspektywie ostatnich kilku lat — stąd wiemy, że magiczną granicę miliona dolarów w 2017 roku przebiło 450 artystów, zaś w 2020 było ich 870. A in stawki są niższe, tym twórców przybywa. Ponad 500 tys. dolarów wypłacono w ubiegłym roku 1820 artystów, barierę 100 tys. — 7800.

Nie — strona nie odpowiada na wszystkie pytania. Nie możemy tam wyszukać ulubionych artystów i sprawdzić jak wyglądają finanse z ich perspektywy. Mimo wszystko Loud & Clear daje jako-taki pogląd na cały serwis, a ponadto warto pamiętać o dodatkowych sposobach wspierania twórców publikujących tam swoje utwory. Możliwość sprzedaży za pośrednictwem platformy fizycznych wersji albumów, informacje o koncertach (oraz dostępności biletów) czy zespołowe gadżety to niewątpliwie ukłon w ich kierunku. Prawdopodobnie do stuprocentowej satysfakcji twórców jeszcze długa droga — ale Spotify ciągle kombinuje i robi co może. Chociaż nowe formy reklamowania w obrębie platformy (m.in. Reklamy, sponsorowane listy odtwarzania) mają szansę sporo namieszać...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: