3

Spotify Lite to przykład tego, jak NIE powinny wyglądać lekkie warianty aplikacji

spotify pozwoli na import
Spotify przedstawiło nową, lekką, wersję mobilnej aplikacji na Androida. Niestety — daleko jej do ideału, szczególnie jeżeli korzystacie z Premium.

Lekkich aplikacji na Androida przybywa z każdym dniem. Nie dalej niż kilka dni temu Facebook przedstawił Instagram Lite, a teraz w ręce użytkowników trafiła kolejna lekka aplikacja: Spotify. O ile podstawowy program do obsługi platformy streamingowej na mobilnym systemie Google działa w porządku i nie jest specjalnie przeładowany dodatkami, to i tak doczekał się lżejszej apki. Czym różni się od „większego” brata?

Spotify Lite

Spotify Lite: lżejszy, mniejszy i bardziej ograniczony

Podstawowa aplikacja Spotify na Androida waży około 100 megabajtów — lite zaś… około 15. I choć na pierwszy rzut oka programy wyglądają identycznie, bo interfejs niespecjalnie różni się od podstawowej aplikacji, to w kwestii dostępnych tam funkcji tak kolorowo już nie jest.

Jednym z podstawowych minusów który od razu rzuca się w oczy jest… brak możliwości pobierania muzyki do pamięci urządzenia — a skoro program ma pomóc nam zaoszczędzić transfer, to jest dość… dziwna decyzja. Przecież lwia część takich aplikacji powstaje z myślą o miejscach, gdzie dostęp do internetu jest drogi, albo ograniczony. Nie do końca też rozumiem dlaczego użytkownicy premium nie mogą wybierać utworów — są zdani na losowe odtwarzanie, jak ci, którzy korzystają z darmowego pakietu. Żadnym zaskoczeniem jednak nie powinien dla nikogo być brak najwyższej jakości muzyki, a także Spotify Connect.

Aplikacja Spotify Lite działa sprawnie — jest szybka, lekka i… na swój sposób bezużyteczna — szczególnie dla użytkowników premium, którzy tracą w niej dostęp do opcji, za które przecież płacą. Jest dostępna na platformie Google Play, ale ze względu na ograniczenia regionalne — nie zainstalujemy jej w Polsce. Jeżeli chcielibyście przetestować aplikację — możecie ją pobrać między innymi na platformie APK Mirror. Z góry jednak uprzedzam, że mija się to z celem — zwłaszcza dla tych z wykupionymi funkcjami premium.