1

Smartfony zmieniły oblicze sportu. Pozostaje pytanie – co przyniesie przyszłość?

Smartfon to takie urządzenie, które ma ogromne możliwości i jeszcze wiele zastosowań do odkrycia. Bezsprzecznie wpłynęło na to, jak funkcjonujemy we współczesnym świecie. To urządzenie na zawsze zmieniło nasz technologiczny krajobraz. Wiele firm i usług mogło powstać tylko dlatego, że w kieszeni nosimy potężny komputer z ciągłym dostępem do internetu.  Oczywiście jest też druga strona […]

Smartfon to takie urządzenie, które ma ogromne możliwości i jeszcze wiele zastosowań do odkrycia. Bezsprzecznie wpłynęło na to, jak funkcjonujemy we współczesnym świecie. To urządzenie na zawsze zmieniło nasz technologiczny krajobraz. Wiele firm i usług mogło powstać tylko dlatego, że w kieszeni nosimy potężny komputer z ciągłym dostępem do internetu. 

Oczywiście jest też druga strona medalu, dużo mroczniejsza. Ciągłe podłączenie, ciągła dostępność sprawiają, że wiele osób gubi się w życiu i przestaje dostrzegać granicę między pracą a tym, co poza nią. Do tego uzależnienie od mediów społecznościowych, które w skrajnych przypadkach może doprowadzić do depresji z powodu oglądania wyidealizowanego świata celebrytów.

Mimo wszystko, ilość pozytywów raczej znacząca przykrywa potencjalne, negatywne skutki posiadania i aktywnego korzystania z tych urządzeń. Co ciekawe, coraz częściej łapię się na tym, że dostrzegam kolejne, nowe obszary naszego życia, w które wkroczył smartfon, po cichu dostarczając nam ciekawą wartość.

Sport wiele zyskuje

Aby dana dyscyplina sportowa czy liga opłacała się, musi budować zaangażowanie wśród kibiców. Musi też pozyskiwać nowych zainteresowanych i powiększać swoje wpływy. Problem w tym, że o ile zasady gry czy rywalizacji nie ulegają częstym i dużym zmianom, o tyle nawyki ludzi oraz ich potrzeby wręcz przeciwnie. Dlatego tak ważne jest szukanie nowych sposobów dotarcia do kibiców i budowania w nich pasji.

To właśnie pole do popisu dla smartfonów. Konsumujemy niezliczone ilości treści za pośrednictwem naszych telefonów. Co więcej, mamy je z reguły ciągle przy sobie. Dlaczego właściciele lig nie mieliby z tego skorzystać? Jako przykład posłużę się moją ukochaną dyscypliną sportu, jaką jest Formuła 1, ale spokojnie, nie uważam jej tu za jakiś wybitny wyjątek i uważam, że zastosowane tam rozwiązania można spokojnie wykorzystać gdzie indziej. F1 to po prostu coś, co mnie pasjonuje i o czym mogę się swobodnie wypowiadać, bazując na swoich obserwacjach zmian, jakie zaszły na przestrzeni lat.

Wyjdźmy do ludzi

Formuła 1 to specyficzny sport, który ma dość wysoki próg wejścia, który należy przekroczyć, aby naprawdę cieszyć się pojedynkami kierowców. Niektóre wyścigi są nudne jak flaki z olejem, inne wciągają tak mocno, że nie ma, kiedy złapać oddechu. Wyścigi odbywają się w stosunkowo wąskim okresie czasowym, a potem niewiele się dzieje. To wszystko sprawia, że coraz trudniej przyciągnąć młodych kibiców, szczególnie w momencie, gdy dany sport uważa się imprezą dla snobów…nie bez powodu.

Jednak nowe władze F1 w odpowiedzi na zmianę nawyków młodego pokolenia postanowiła wyjść im naprzeciw i zaczęli udostępniać niezliczone ilości doskonałej jakości materiałów właśnie za pośrednictwem mediów społecznościowych i własnej aplikacji mobilnej.

Powstały gry mobilne oraz _fantasy league_, które mają nam przybliżyć świat F1 właśnie za pomocą smartfonów. Aplikacje mobilne pozwalają cieszyć się każdą sekundą wyścigu nawet wtedy, gdy nie mamy możliwości jego oglądania. Co więcej, apka potrafi rozszerzyć oglądane widowisko dzięki uzupełnieniu o informacje, których realizator normalnie nie dostarcza. Jako ciekawostkę dodam, że wykorzystywałem ją w trakcie wyścigu oglądanego na żywo na torze. Doskonale się sprawdziła i dzięki niej widowisko było jeszcze lepsze.

Co ciekawe, na torze można wykupić usługę, która pozwala podsłuchiwać rozmowy radiowe poszczególnych kierowców. Coś fantastycznego!

Smartfon trzecią nogą sportu

Smartfony sprawiają, że my kibice możemy zbliżyć się do naszych ulubionych sportowców i klubów jak nigdy przedtem. Dzięki nim widowisko staje się pełniejsze. Nie zastąpią starej, dobrej relacji na żywo i bogatego komentarza, ale dzięki nim, widowisko jest jeszcze lepsze.

Spodziewam się, że wraz z rozwojem 5G i możliwościami smartfonów będziemy mogli zbliżyć się do tego wszystkiego jeszcze bardziej. Jak? Nie zamierzam bawić się tu w wieszcza ;) Sam jestem ciekaw, czym zaskoczą nas organizatorzy, ale patrząc po tym, co mamy tu i teraz, zapowiada się to naprawdę dobrze.

A czy Ty masz jakiś fajny i ciekawy przykład rozszerzenia widowiska dzięki smartfonom? Jeśli tak to podziel się nim w komentarzu.