29

Już niedługo nowa forma transportu we wszystkich miastach wojewódzkich w Polsce i we… Włoszczowie

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o tym projekcie zachodziłem w głowę, jak ktoś mógł wpaść na pomysł, że to może się udać, ale im bardziej wczytywałem się w szczegóły i analizowałem zapotrzebowanie na tego typu usługę, powoli zaczynałem stwierdzać, że to może się udać.

Już 21 marca na ulice 16 polskich miast wojewódzkich i jednej wioski Włoszczowa, wyjedzie 69 tysięcy skuterów elektrycznych Skuber, w tym 30 tysięcy skuterów własnych, a 39 tysięcy będących własnością kierowców Skuber. Do tego 150 aut elektrycznych własnych i 700 aut elektrycznych kierowców Skuber.

To plany Skuber jeszcze na ten rok, w przyszłym roku chcą podwoić liczbę skuterów i aut własnych w Polsce, a w całej Unii Europejskiej chcą świadczyć usługi przewozu osób i przewozów przesyłek kurierskich flotą 240 tysięcy skuterów własnych i 120 tysięcy będących własnością kierowców Skuber.

Plany ambitne, podobnie to planowanych zysków, które zamierzają wypracować w 2019 roku – aż 11,7 mln zł, a rok później prawie 6 mln zł więcej. Na czym chcą zarabiać? Przede wszystkim na prowizjach za zrealizowane kursy przewozu osób czy przesyłek kurierskich przez kierowców Skubera, ale też na reklamach umieszczanych na skuterach i autach elektrycznych oraz w aplikacji mobilnej.

No dobrze, a skąd w ogóle pomysł na taki biznes? Otóż pomysłodawcami startupu jest grupa polskich przedsiębiorców (300 firm i instytucji) zrzeszonych w ramach programu 590 powodów. Już 21 marca, w pierwszy dzień wiosny chcą wypuścić na ulice wszystkich miast wojewódzkich w Polsce oraz we wsi Włoszczowa swoje skutery i małe auta elektryczne z własnymi kierowcami.

Mają już też ustalony cennik. Przy przewozie osób zapłacimy za kurs 0,90 zł za km plus opłata początkowa w wysokości 4,00 zł. Natomiast w przypadku przewozu przesyłek kurierskich przez kierowców Skubera – 1,80 zł za km plus opłata startowa w wysokości 8,00 zł. W pierwszej chwili wpadłem na chytry plan, wysłania pracownika z taką przesyłką, ale zapomniałem, że on przecież też musi wrócić, stąd podwójna stawka, by takie pomysły się nie pojawiały:).

Całość, czyli płatności i zamówienie mają być obsługiwane przez aplikacje mobilną, a czas oczekiwania na kierowcę Skubera szacuje się na przedział od 3 do 7 minut.

Czy to się uda? Nie wiem jak we Włoszczowej, ale w większych miastach na pewno wypełni jakąś lukę. Z jednej strony znajdą zatrudnienie studenci, poszukujący zajęcia w niestandardowych godzinach pracy oraz ci, którzy teraz rozwożą jedzenie na przykład od Uber Eats. Z drugiej strony spodziewam się sporego zainteresowania osób, które teraz w pojedynkę korzystają z taksówek czy Ubera, w Skuber za przejazd taki zapłacą kilka razy mniej i dostaną się do punktu docelowego częściej szybciej niż samochodem, omijając korki.

Powiecie, że są przecież skutery do wynajęcia (taki blinkee.city kosztuje 0,59 zł za minutę jazdy), ale w przypadku wynajmu dochodzi sporo barier, które znikają w Skuber – nie trzeba przechodzić skomplikowanej rejestracji, przesyłania dokumentów czy odchodzi odpowiedzialność za wynajęty pojazd. Jeśli spieszymy się gdzieś, klikamy w aplikacji na najbliższy skuter, przyjeżdża po nas, wsiadamy, płacimy, zsiadamy i zapominamy o sprawie.

Myślę, że to się może udać. Na razie nie ma jeszcze rejestracji pasażerów, ale twórcy już ogłosili rekrutacje dla kierowców Skuber, możecie się zapisywać już na ich stronie.

Źródło: Skuber.