Moje przemyślenia

Skoro iPhone 5 nie jest rewolucyjny, może to Was zadowoli

MM
Michał Majchrzycki
7

Może w końcu będzie jakaś rewolucja? iPhone 5 wzbudził mieszane odczucia wśród wielu komentatorów i chociaż nie do końca zgadzam się z głosami krytyki muszę przyznać, że nie jest wielkim krokiem w rozwoju smartfonów. Pytanie, czy Apple ma zamiar dalej dopieszczać swoje urządzenie, czy też w końcu za...

Może w końcu będzie jakaś rewolucja? iPhone 5 wzbudził mieszane odczucia wśród wielu komentatorów i chociaż nie do końca zgadzam się z głosami krytyki muszę przyznać, że nie jest wielkim krokiem w rozwoju smartfonów. Pytanie, czy Apple ma zamiar dalej dopieszczać swoje urządzenie, czy też w końcu zaprezentuje coś bardziej zaskakującego. A teoretycznie może - wystarczy popatrzeć na projekty firmy z Cupertino.

Wczoraj zastanawiałem się, jakie będą smartfony za kilka lat. Czy będziemy świadkami kolejnych rewolucji, czy też producenci skupią się raczej na stabilnym rozwoju urządzeń? O tym, że możliwości na bardziej dynamiczny rozwój są pokazują co jakiś czas targi i konferencje. Prezentowane na nich projekty niekiedy śmieszą, a niekiedy zachwycają.

Moją uwagę szczególnie zwróciły projekty dotyczące elastycznych ekranów. Coś takiego w swoich planach mają m.in. Nokia i Samsung. Teraz zaś okazuje się, że nad podobnymi rozwiązaniami pracuje również Apple. Firma zarejestrowała nawet patenty dotyczące korzystania z elastycznego ekranu. Gdyby coś takiego pojawiło się w następnym iPhonie - z pewnością nikt nie narzekałby, że Apple odcina jedynie kupony od sławy swojego smartfona.

To dopiero początek nowości. Według patentów elastyczny iPhone reagowałby również na dotyk, co szczególnie mogłoby przydać się podczas pisania. Dzięki elastycznemu ekranowi użytkownik miałby wrażenie, że korzysta z fizycznej klawiatury. Co więcej, dzięki wbudowanym czujnikom możliwe byłoby reagowanie dźwiękiem na dotyk w konkretnych partiach ekranu czy nawet obudowy urządzenia. Samsung podobne rozwiązania prezentował podczas targów CES już rok temu. Jak dotąd nie zostały one wdrożone na szeroką skalę.

Oczywiście nie mamy żadnej pewności, że zarejestrowane patenty w ogóle zostaną wykorzystane przez inżynierów z Cupertino. Apple ma dużo pomysłów, co pokazuje portfolio patentów, ale nieczęsto z nich korzysta. Pokazują to chociażby pomysły na obraz 3D w iPadzie, które jak dotąd nie zostały zrealizowane. Podobnie może stać się z elastycznymi smartfonami, jeżeli Tim Cook i jego zespół dojdą do wniosku, że ich wdrożenie nie jest wystarczająco "magiczne".

Moim zdaniem widać jednak bardzo wyraźnie, że na rynku smartfonów potrzebne są poważniejsze zmiany. Nie tylko pakowanie kolejnych komponentów i przyśpieszanie pracy urządzeń. Wielu użytkowników czeka na zupełnie nowe i rewolucyjne rozwiązania. Jeżeli nie Apple, to w końcu zacznie je wprowadzać ktoś inny.

Grafika: Vchenjing Yuangel, Unwired View

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu