xiaomi szpiegowanie
2

Oto nowy Huawei Mate X….a nie wróć. To nowy telefon od Xiaomi

Podobno kopiowanie jest najwyższą formą uznania. Jeśli tak, to Xiaomi właśnie mocno poklepało po plecach Huawei. No bo jak inaczej interpretować ich najnowszy patent, który realnie jest zrzynką z Mate X? Spójrzcie tylko na grafiką, którą zdobyło LetsgoDigital. Czyżby Chińczycy właśnie taką formę uznali za nadrzędną i najlepszą dla składanych smartfonów? Mamy tu do czynienia […]

Podobno kopiowanie jest najwyższą formą uznania. Jeśli tak, to Xiaomi właśnie mocno poklepało po plecach Huawei. No bo jak inaczej interpretować ich najnowszy patent, który realnie jest zrzynką z Mate X? Spójrzcie tylko na grafiką, którą zdobyło LetsgoDigital.

Czyżby Chińczycy właśnie taką formę uznali za nadrzędną i najlepszą dla składanych smartfonów? Mamy tu do czynienia z konstrukcją wyposażoną w gruby boczny panel, na którym znajdziemy 4 obiektywy.

W panelu, który równocześnie będzie pełnił rolę uchwytu znajdziemy również gniazdo ładowania (tak jak w Mate X). Póki co nic nie wiadomo na temat samego zawiasu i zasady jego działania, ale biorąc pod uwagę uderzające wręcz podobieństwo, możemy spodziewać się podobnej zasady co w Huawei, czyli tzw. skrzydła sokoła.

Xiaomi ma jednak pewną przewagę nad produktem Huawei. Cena. Nawet jeśli będzie taka zbliżonym poziomie do Mate X to Xiaomi ma dostęp do usług Google których próżno szukać u konkurenta. Dzięki temu najnowszy składak nie będzie budował aż tak dobitnego wrażenia wybrakowanego towaru.

To dobra wieść dla składaków

Wejście Xiaomi w segment składanych smartfonów niewiele zmieni, ale jest jak najbardziej pozytywnym wydarzeniem. Im więcej producentów przypuści swój atak i wypuści swoje produkty tym szybciej technologia zostanie dopracowana, a cena samych telefonów spadnie.

Obecnie, aby wyszły one z fazy za drogich prototypów po prostu potrzeba czasu i co tu dużo mówić, eksperymentów. Niestety wierną kopię Mate X ciężko nazwać eksperymentem na polu technologicznym. To raczej będzie próba poprawienia wersji konkurenta i weryfikacja biznesowych założeń.

Z drugiej strony może składaki w trybie ekspresowym dotarły do punktu w których nie da się już nic ciekawego i fascynującego z samą konstrukcją zrobić i trzeba ją po prostu dopracować? No bo w sumie na ile sposobów możemy składać telefon?