20

Sfora.pl pozwana przez FAZ i pytanie kto następny?

Podobno wydawca serwisu Sfora.pl został pozwany przez niemieckiego wydawcę FAZ (Frankfurter Allgemeine Zeitung) – piszę podobno ponieważ na razie nikt nie potwierdził faktu złożenia dokumentów w sądzie, jest jedynie informacja o tym, że do spółki Free4Fresh (podmiot oddzielny od o2.pl) doszły jakieś papiery w języku niemieckim i właśnie trwa ich tłumaczenie. Jeśli ktoś zastanawia się […]

Podobno wydawca serwisu Sfora.pl został pozwany przez niemieckiego wydawcę FAZ (Frankfurter Allgemeine Zeitung) – piszę podobno ponieważ na razie nikt nie potwierdził faktu złożenia dokumentów w sądzie, jest jedynie informacja o tym, że do spółki Free4Fresh (podmiot oddzielny od o2.pl) doszły jakieś papiery w języku niemieckim i właśnie trwa ich tłumaczenie.

Jeśli ktoś zastanawia się o co w tym konflikcie chodzi – to odpowiedz jest oczywista czyli o pieniądze. Wydawnictwa mają pretensję do agregatorów treści podobnych do Sfora.pl, że korzystają one z ich treści bez dzielenia się zyskami jakie generują.

Z drugiej strony przeglądając informacje publikowane na Sfora.pl znalazłem jedynie duże ilości cytatów ale nigdy nie przekraczały on chyba dopuszczalnej ilości znaków. Pytanie czy 2-4 cytaty w jednym artykule, które w sumie stanowią jego 60% treści (nie licząc multimediów) mogą być powodem do pozwu o naruszenia praw autorskich? Może też chodzić o interpretację tego co jest streszczeniem a co informacją własną stworzoną na podstawie innego tekstu. Chętnie przeczytałbym jakąś prawną interpretację odnoszącą się do takiej sytuacji.

Tego typu zachowania gazet czy też ich wydawców mogą być zrozumiałe. Ich nakłady w wersjach klasycznych „papierowych” spadają – natomiast późne wejście w „internet” powoduje, że ten kanał dystrybucji nie generuje oczekiwanych zysków. Dodatkowo zapewne drażniące są serwisy, które potrafią lepiej monetyzować ruch na stronach wspierając się pośrednio fragmentami tekstów z gazet.

Na miejscu wydawnictw nie zacierał bym jednak rąk słysząc o takich pozwach. Przede wszystkim to dopiero początek drogi – w najlepszym przypadku wygrają pojedyncza bitwę ale to nie wpłynie w żadne sposób na ich sytuację w internecie. Oczywiście warto walczyć o zasady – warto też jednak zastanowić się czy wchodząc „w nowe” nie trzeba przypadkiem dostosować się do istniejących reguł gry. Na pewno warto ścigać plagiatorów czy też tych co ordynarnie kopiują treści – czy natomiast agregator który korzysta z cytatów podając jednocześnie źródła też zalicza się do tej grupy?

Bardzo ciekawy jestem jak potoczy się cała sprawa i co jest tak naprawdę powodem pozwu.