26

Sandisk wciąż produkuje odtwarzacze mp3 Sansa – naprawdę jest zapotrzebowanie?

Miesiąc temu Jan pisał, że nie kręcą go nowe odtwarzacze mp3. W istocie problem jest taki, że producenci podążają trendem smartfonów i tworzą duże odtwarzacze z dotykowymi, barwnymi ekranami LCD, które mają masę niepotrzebnych tak na prawdę funkcji. Jan szukał odtwarzacza prostego, lekkiego, który można obsługiwać nie wyjmując go z kieszeni, który działa długo po […]

Miesiąc temu Jan pisał, że nie kręcą go nowe odtwarzacze mp3. W istocie problem jest taki, że producenci podążają trendem smartfonów i tworzą duże odtwarzacze z dotykowymi, barwnymi ekranami LCD, które mają masę niepotrzebnych tak na prawdę funkcji. Jan szukał odtwarzacza prostego, lekkiego, który można obsługiwać nie wyjmując go z kieszeni, który działa długo po jednym ładowaniu baterii. W komentarzach polecaliście między innymi odtwarzacze Sansa. I rzeczywiście – to Sandisk pozostał przy korzeniach i tworzy odtwarzacze mp3 z prawdziwego zdarzenia. Teraz natomiast pora na nowy odtwarzacz Sansa – model Clip Zip.

Problem z obecnie produkowanymi odtwarzaczami jest taki, że próbują łączyć w sobie zbyt wiele funkcji. Czy odtwarzacz muzyki powinien odtwarzać filmy? Albo po co odtwarzaczowi muzycznemu duży, dotykowy ekran LCD z pięknymi animacjami? Pomijając kwestię zużycia energii, czy taka funkcja zwiększa użyteczność odtwarzacza? I to jest również kolejna wada dzisiejszych odtwarzaczy – są duże i ich konstrukcja uniemożliwia przyczepienie do części garderoby. Brakuje małych modeli.

TechCrunch donosi natomiast, że powstał nowy model Sansy. W sam raz dla tych, których wkurza obecny trend. Clip Zip jest maleńki, umożliwia przypięcie do ubrania, obsługuje najpopularniejsze formaty muzyczne (w tym FLAC, Ogg) i umożliwia wgrywanie muzyki bez dodatkowego oprogramowania. Gdyby tego było mało, jest naprawdę tani, bo kosztuje zaledwie 50$ za wersję 4GB. Clip Zip jest dostępny w siedmiu wersjach kolorystycznych.

Bardzo przemawiają do mnie filmy promocyjne nowego modelu, jak ten powyżej. W istocie odtwarzacze typu Sansa Clip umożliwiają przypięcie do ubrania (osobiście przypinam do paska), a co za tym idzie – zmianę, pauzowanie utworu jednym kliknięciem. Dalej – odtwarzacz taki nie kosztuje majątku, więc nie trzeba się z nim obchodzić jak z jajkiem. Fajne jest również to, że Zipa można dostać w wielu wersjach kolorystycznych, a co za tym idzie dopasować, do własnych potrzeb.