samsung galaxy fold
55

Samsung Galaxy Fold miał być pierwszy i rozkochać w sobie tłumy, a nie wiadomo czy w ogóle trafi do sklepów

O tym że sytuacja Samsung Galaxy Fold nie jest kolorowa wiadomo było nie od dziś. Teraz jednak dowiadujemy się, że Samsung ma (przynajmniej czasowo) wstrzymać projekt — pionierski, składany, smartfon nie zasili oferty producenta tak szybko, jak na to wszyscy liczyli. Firma postanowiła dopieścić urządzenie, nim puści je w świat.

Nie pamiętam już urządzenia, które budziłoby równie dużo skrajnych emocji co Samsung Galaxy Fold. Ten rewolucyjny smartfon od Samsunga miał trafić na rynek pod koniec kwietnia i zawojować świat. To pierwsze tego typu urządzenie o którym usłyszeliśmy i… no cóż — tylko usłyszeliśmy. Bo jak donosi w swoim raporcie Forbes, w związku z tym że urządzenie na tę chwilę nie trafi na rynek, firma zaczyna anulację zamówień przedpremierowych. I jak kwituje Inquisitr — sytuacja się zmieniła, a urządzenie za blisko dwa tysiące dolarów nie na tę chwilę nie zasili katalogu firmy.

Firma szybko zajęła się tym problemem i poinformowała swoich klientów, o zmianie daty premiery składanego smartfona. Ale wygląda na to, że wszystko się zmieniło, a urządzenie za 2000 dolarów zostało wycofane z tegorocznej oferty.

Samsung Galaxy Fold póki co nie trafi do klientów

Szumne zapowiedzi, wielka impreza na której po raz pierwszy zobaczyliśmy Galaxy Fold na scenie i… wiele miesięcy ciszy i podsycania plotek. Największe targi poświęcone technologiom mobilnym musiały obejść się bez niego — to znaczy w teorii był tam obecny, ale goście mogli co najwyżej pooglądać bo przez szybkę. Na kilkanaście dni przed amerykańską premierą, pierwsze egzemplarze trafiły do tamtejszej prasy — i wtedy już było pewne że nie jest tak kolorowo, jak wielu z nas miało nadzieję. Smartfon, dosłownie, się rozlatywał — u wielu redakcji nie przetrwał w całości nawet tygodnia. Jedni zerwali folię która była integralną częścią urządzenia, inni… nie. Ale ekran i tak miał problemy — i to różnej maści.

Najpierw Samsung zdecydował się odroczyć premierę. Na ile? Tego nie wiadomo — żadne deklaracje w tej sprawie nie padły. Teraz jednak Forbes informuje, że Samsung zaczyna anulacje zamówień przedpremierowych, jeżeli użytkownicy do końca maja nie potwierdzą, że chcą na nie czekać — albo do tego czasu ich nie wyślą. Kiedy mieliby je jednak wysłać, tego nie wiadomo.

Jeśli nie otrzymamy od Ciebie wiadomości i nie wyślemy urządzenia do 31. maja, Twoje zamówienie zostanie automatycznie anulowane

To o tyle dziwne, że przecież koreański gigant właściwie przyznał wprost, że w obecnej formie nie wszystko działa tak, jak powinno. Nie wiadomo jednak czy, o ile w ogóle, sprzęt wróci do oferty. A jeśli tak — jak długo trzeba będzie na niego zaczekać. To bardzo niepokojące wieści, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę, że premiera była tuż za rogiem.

Takie kroki wyraźnie sugerują, że technologia nie była jeszcze gotowa na to, by trafić do użytkowników. Anulowanie zamówień, przekładanie daty premiery, tajemniczość projektu i solidny pakiet niewiadomych — na tę chwilę właśnie tak to wygląda. I jeżeli jesteście w gronie zamawiających, to nie pozostaje wam nic innego, jak tylko uzbroić się w cierpliwość. Ile przyjdzie poczekać na premierę urządzenia — tego jeszcze nie wiadomo. To może być kwestia dni, tygodni, ale… nie jest wcale wykluczone, że wszystko przeciągać się będzie miesiącami. Najczarniejszy scenariusz zakłada, że urządzenie w ogóle się nie pojawi – i o tym też się już dyskutuje, ale warto mieć na uwadze, że do tych rewelacji Samsung oficjalnie się nadal nie odniósł. Ale nawet jako gadżeciarz myślę że lepsze to, niż oddanie w ręce klientów technologii, która nie działa.

Cieszę się, że Samsung wziął się w garść i postanowił nie igrać z ogniem narażając się na kolejną ogromną wpadkę wizerunkową. Ale nie ma co ukrywać, że tegoroczna konkurencja w temacie nie będzie miała łatwego startu.

Źródło: InquisitrForbes