Polska

Samoloty nie startowały z Warszawy z powodu ataku hakerskiego

KK
Konrad Kozłowski
7

Najpierw Plus Bank, a teraz polskie linie lotnicze LOT stały się obiektem ataku hackerskiego. Tym razem skutkiem był brak możliwości wylotu samolotów z Warszawy. W tym czasie znajdujące się w powietrzu samoloty były bezpieczne i kilka rejsów zakończyło się w Warszawie szczęśliwym lądowaniem. Podczas...

Najpierw Plus Bank, a teraz polskie linie lotnicze LOT stały się obiektem ataku hackerskiego. Tym razem skutkiem był brak możliwości wylotu samolotów z Warszawy. W tym czasie znajdujące się w powietrzu samoloty były bezpieczne i kilka rejsów zakończyło się w Warszawie szczęśliwym lądowaniem. Podczas całego wydarzenia linie przyjęły jednak zupełnie odwrotną od banku strategię w komunikacji z mediami i pasażerami jednoznacznie informując wszystkich o problemach i ich przyczynie.

Początkowo LOT opublikował informację o "awarii", która uniemożliwiała przygotowanie planów lotu, co oczywiście prowadzi do wspomnianego braku możliwości startu każdego z samolotów. Niedługo później komunikat był już bardziej konkretny, gdyż przyznano, że doszło do naruszeń bezpieczeństwa i "atak teleinformatyczny" stał się oficjalnie potwierdzonym faktem. Jak wskazuje Niebezpiecznik.pl, na podstawie tego komunikatu trudnością okazało się określenie czy chodziło o atak z zewnątrz podczas któego doszło do włamiania czy przeprowadzono "jedynie" atak typu DDoS, który "sparaliżował" system.

Najpierw Plus Bank, a teraz polskie linie lotnicze LOT stały się obiektem ataku hackerskiego. Tym razem skutkiem był brak możliwości wylotu samolotów z Warszawy. W tym czasie znajdujące się w powietrzu samoloty były bezpieczne i kilka rejsów zakończyło się w Warszawie szczęśliwym lądowaniem. Podczas całego wydarzenia linie przyjęły jednak zupełnie odwrotną od banku strategię w komunikacji z mediami i pasażerami jednoznacznie informując wszystkich o problemach i ich przyczynie.

Początkowo LOT opublikował informację o "awarii", która uniemożliwiała przygotowanie planów lotu, co oczywiście prowadzi do wspomnianego braku możliwości startu każdego z samolotów. Niedługo później komunikat był już bardziej konkretny, gdyż przyznano, że doszło do naruszeń bezpieczeństwa i "atak teleinformatyczny" stał się oficjalnie potwierdzonym faktem. Jak wskazuje Niebezpiecznik.pl, na podstawie tego komunikatu trudnością okazało się określenie czy chodziło o atak z zewnątrz podczas któego doszło do włamiania czy przeprowadzono "jedynie" atak typu DDoS, który "sparaliżował" system.

">

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

BezpieczeństwoLOTsamoloty