8

Samochód sam podpowie jak jechać, aby trafić na zielone światło na skrzyżowaniu. Testy już trwają

Sterowanie funkcjami samochodu za pomocą komend głosowych czy dostęp do mediów społecznościowych z poziomu deski rozdzielczej pojazdu to już żadna nowość – dlatego też inżynierowie starają się o stworzenie czegoś nowego i dającego znacznie więcej korzyści. Mowa o systemie połączonych ze sobą za pomocą sieci aut, które reagować będą na napotkane warunki drogowe czy aktualny […]

Sterowanie funkcjami samochodu za pomocą komend głosowych czy dostęp do mediów społecznościowych z poziomu deski rozdzielczej pojazdu to już żadna nowość – dlatego też inżynierowie starają się o stworzenie czegoś nowego i dającego znacznie więcej korzyści. Mowa o systemie połączonych ze sobą za pomocą sieci aut, które reagować będą na napotkane warunki drogowe czy aktualny ruch na drodze. W przyszłości dzięki takiemu rozwiązaniu mogą zmniejszyć się korki, a dojazdy do pracy staną się bardziej ekonomiczne dzięki oszczędności paliwa. Jak funkcjonują połączone z siecią samochody w praktyce? W Niemczech testy już trwają.

Testowy samochód niemieckiej marki BMW wyposażono w specjalny moduł, wykorzystujący bezprzewodowe połączenie z siecią do komunikacji z innymi samochodami oraz sygnalizacją świetlną rozmieszczoną na torze służącym do sprawdzenia działania systemu w praktyce. Efekt? Samochód samoczynnie dopasowuje aktualną prędkość jazdy do koloru świateł na najbliższym skrzyżowaniu – jeżeli kierowca jedzie zbyt szybko, pojazd automatycznie zwolni do takiej prędkości, aby dojechać do świateł w momencie, kiedy sygnalizacja świetlna pokazywać będzie światło zielone. Tym samym kierowca uniknie postoju na czerwonym świetle, hamowania i niepotrzebnej pracy silnika podczas postoju.

Samochód połączony dzięki sieci do otoczenia to korzyści również w momencie wypadku lub innego zdarzenia losowego – system automatycznie zaalarmuje odpowiednie władze i poinformuje je o aktualnym położeniu pojazdu na mapie. Podobne ostrzeżenie otrzymają kierowcy z innych połączonych pojazdów w okolicy, dzięki czemu będą mogli zachować większą ostrożność w miejscu wypadku.

Jestem wielkim miłośnikiem motoryzacji w starym wydaniu, kiedy mechaniczne doznania dawały kierowcy przyjemność z jazdy. Obecnie napakowane elektroniką samochody coraz mniej czuć, przekazują coraz mniej emocji i frajdy. Opisywany system połączonych ze sobą i sygnalizacją świetlną samochodów wydaje mi się ciekawym pomysłem i realnie może poprawić naszą sytuację w momentach, kiedy jazda samochodem jest najmniej przyjemna – w korkach i centrach miast.

Źródło: Wired