7

Sam sprawdź jak bardzo przekłamany jest Twój obraz

Pewien fotograf zajmuje się obróbką zdjęć ze ślubu pary X. Przesyła im bazę zdjęć, z której oni mają dokonać następnie wyboru tych, które najbardziej im pasują i chcieliby wywołać. Fotograf otrzymuje maila z pytaniem czy te zdjęcia będą w rzeczywistości wyglądały tak jak na ekranie monitora. No i co by tu właściwie odpowiedzieć… Generalnie można […]

Pewien fotograf zajmuje się obróbką zdjęć ze ślubu pary X. Przesyła im bazę zdjęć, z której oni mają dokonać następnie wyboru tych, które najbardziej im pasują i chcieliby wywołać. Fotograf otrzymuje maila z pytaniem czy te zdjęcia będą w rzeczywistości wyglądały tak jak na ekranie monitora. No i co by tu właściwie odpowiedzieć…

Generalnie można powiedzieć, że ile monitorów, tyle obrazów. Każdy z modeli charakteryzuje się różnymi właściwościami wyświetlanego obrazu, które następnie trzeba jeszcze przemnożyć np. przez warunki oświetlenia. Z mojego doświadczenia wynika, że większość monitorów z reguły daleka jest od wyświetlania zgodnych z rzeczywistością barw. Wynika z tego, że zdjęcia mogą nieco inaczej wyglądać na domowym wyświetlaczu pary X, a inaczej na profesjonalnym monitorze fotografa i później przy wydruku. Cała ta różnica może zostać zniwelowana dzięki zastosowaniu kalibratora.

Ja akurat korzystałem z dostarczonego mi przez firmę AOC modelu Spyder4Elite. Nie jest to recenzja kalibratora, a bardziej przedstawienie tego, co można z kalibratorem zrobić, gdyż sam korzystałem z niego po raz pierwszy. Przed otworzeniem pudełka nie wiedziałem generalnie czego mam się spodziewać, gdyż kalibratory lubią się między sobą znacząco różnić. Spyder4Elite akurat przypomina mi nieco Żniwiarza z uniwersum Mass Effecta, ze względu na swój kształt ;)

W opakowaniu znalazłem jedynie sam kalibrator, podstawkę do niego, instrukcję i płytkę z oprogramowaniem. Proces kalibracji sam w sobie jest dziecinnie prosty. Użytkownik prowadzony jest w nim praktycznie za rękę. Na początku trzeba upewnić się, ze monitor był przez ostatnie pół godziny włączony, co miało mu pozwolić na stabilizację barw. Potem wystarczy podążać za wyświetlanymi komunikatami, dbając jednocześnie o stabilność oświetlenia w pomieszczeniu. Po podłączeniu kalibratora, należy go przyłożyć kolorymetrem (prawdziwe serce urządzenia) do monitora w wyznaczonym miejscu i patrzeć jak program zmienia wyświetlane kolory. Całość trwa ok. 10 minut, a potem mamy możliwość porównania „przed i po”.




Różnicę zauważyłem gołym okiem

Testowany monitor AOC i2757Fh na standardowych ustawieniach miał barwy zdecydowanie przesunięte ku żółtemu. Nie było to oczywiście coś, co uniemożliwiałoby normalną pracę, ale jednak na wyświetlaczu po kalibracji pracowało mi się zdecydowanie lepiej, bo i obraz był milszy dla oczu. Taki sprzęt jest zdecydowanie koniecznością dla osób, które zajmują się obróbką fotografii, albo grafiki. Bez niego ich praca nigdy nie da pożądanych efektów. Natomiast jeśli chodzi o resztę użytkowników, to każdy musi sam rozważyć opłacalność zakupu, bo Spyder do tanich zabawek nie należy…

Wersja Elite kosztuje niespełna tysiąc złotych, natomiast najtańsza Express kosztuje połowę tego. Jeśli więc mamy monitor, z którejś z powyższych półek cenowych to inwestycja w dodatkowy sprzęt jest raczej mało racjonalna. Choć i do „cywilnych” użytkowników Spyder adresowany zdecydowanie nie jest…

IMG_20140221_212155IMG_20140221_212006IMG_20140221_211738IMG_20140221_211816