22

Są pierwsze efekty przejęcia Acompli przez Microsoft – oto nowy Outlook dla Androida

W dniu ogłoszenia zakupu Acompli przez Microsoft wielu nie wiedziało dokładnie, o co chodzi. Acompli nie było znane dopóki nie upomniano się o niego w Redmond. Tuż po tym okazało się, że jak chodzi właśnie o tę aplikację, mamy do czynienia z czymś na wzór Inboxa – kompleksowej propozycji do obsługi poczty, kalendarza oraz kontaktów. […]

W dniu ogłoszenia zakupu Acompli przez Microsoft wielu nie wiedziało dokładnie, o co chodzi. Acompli nie było znane dopóki nie upomniano się o niego w Redmond. Tuż po tym okazało się, że jak chodzi właśnie o tę aplikację, mamy do czynienia z czymś na wzór Inboxa – kompleksowej propozycji do obsługi poczty, kalendarza oraz kontaktów.

Przez pewien czas można było obserwować ogromny szum wokół Inboxa – aplikacji, która w założeniu Google miała zredefiniować to, jak obsługujemy pocztę elektroniczną w urządzeniu mobilnym. Tablety i smartfony, jako że obsługuje się je nieco inaczej niż komputery stacjonarne, laptopy miały być wiernymi odbiorcami aplikacji, która stawiała na proste gesty i w opinii Google – rewolucyjne rozwiązania. Jak się okazało, moda na Inbox była chwilowa, wygrały ludzkie przyzwyczajenia i nawet na Antywebie pisano o tym, że owszem – jest to aplikacja świetna. Ale podobnie, jak i wiele innych przegrywa w zetknięciu z przyzwyczajeniami – zgrabnie nazywanymi „drugą naturą człowieka”.

1

Acompli oferuje (oferował) podobny zestaw funkcji podany w zbliżony do Inboxa sposób. Zastanawiając się nad tym, co skłoniło Microsoft do zakupu tej aplikacji, należy zacząć od tego, iż świetnie radziła sobie ona z obsługą serwerów Exchange. To zaś oznacza, że z poziomu Acompli nie tylko odpowiemy na maile, ale i zorganizujemy swoją pracę w kalendarzu w oparciu o konwersacje.

Udostępniona aplikacja Outlook Preview dla Androida jak na razie jest mocno niedokończona. Podczas konfigurowania konta Outlook wysypała się dokładnie dwa razy, ponadto nie są obsługiwane aliasy kont, a w środku można znaleźć jeszcze naprawdę dużo pozostałości po Acompli – o, na przykład tutaj. „Wysłano z Acompli dla Androida”. Oh, really?

Screenshot_2015-01-29-16-58-21

Idea Inboxa od Google nie spodobała mi się w ogóle. Powiedzmy sobie szczerze – jestem straszliwym bałaganiarzem i o ile jeszcze nie zabijam się jeszcze o graty na podłodze, tak moje miejsce pracy często przypomina wielki plac budowy. Podobnie mam w głowie i podobnie w mailach. Pomieszanie z poplątaniem. Do tego jeszcze przyczynia się genialny czasem Outlook (jako usługa), który niektóre ważne wiadomości wysyła na zapomnienie do folderu SPAM.

Podział na wiadomości priorytetowe oraz „Inne” zdaje egzamin. W tych pierwszych lądują wiadomości wymieniane przeze mnie i np. redakcję Antyweba, czy też agencje PR. Ok, super – wstając rano mogę sobie przejrzeć jedynie te najważniejsze pozycje i ze spokojnym duchem wyjść z domu. Jak mam czas, ochotę lub życzenie – sprawdzę i te Inne. Najbezpieczniej jest jeszcze zajrzeć do SPAM-u, bo Outlook ostatnio jest nieco przewrażliwiony i wiadomości na temat powiększania tego i owego uważa za podobne do tych, które jednak są dla mnie ważne. Dziwne.

Screenshot_2015-01-29-18-20-01

Outlooka dla Androida podłączymy nie tylko do kont Microsoftu – nie ma problemu ze skonfigurowaniem konta Google, iCloud, Yahoo i innych (metodą ręcznego wprowadzenia ustawień). Nowa aplikacja pocztowa z Redmond obsługuje także dwie chmury do przechowywania danych – OneDrive (zaskoczeni? :) ) i Dropbox. Google Drive brakło.

Co więcej mogę powiedzieć o Outlooku dla Androida? Tyle, że jak na razie ani mnie ziębi, ani grzeje. Umówmy się – do sprawdzania maili mam w kieszeni telefon i to dzięki niemu jestem absolutnie na bieżąco. Tablet służy mi głównie do sprawdzania androidowych aplikacji i robienia rzeczy na szybko, których nie potrafi Internet Explorer w Windows Phone (a jest takich kilka). W dodatku jest to aplikacja przede wszystkim nieukończona, w wersji Preview i nadaje się tylko do owego „preview”. Czekam na dalsze aktualizacje i coś, co skłoni mnie do używania jej na tablecie z Androidem. Właściwie, to w tej ostatniej kwestii nie wiem, na co czekam. Wszystko już przecież mam.

O właśnie…

Do tego doszedłem dopiero w trakcie tekstu. Owa aplikacja jest dla mnie tylko ciekawostką tylko dlatego, że inne oferują mi właściwie to samo. Outlook robi to być może w nieco innej formie, jednak gdybym miał korzystać na przykład z GMaila na tablecie z Androidem, robiłbym to zapewne z poziomu aplikacji Google. Ja jestem nieco innym przypadkiem – tablet z Androidem to dla mnie dodatek, bez którego bym się jeszcze jakoś obszedł. Jednak osoby, które na takich urządzeniach pracują (oczywiście w ograniczonym zakresie) mogą mieć podobnie.

A być może aplikacja nie jest skierowana do mnie? W sumie widzę tutaj zastosowania typowe dla biznesu – a ja z biznesem mam tyle samo wspólnego, co z baletem. Sprawdźcie sami, o ile macie ochotę i tablet z Androidem. Outlook Preview znajdziecie tutaj.