26

Rysik jak rysik, ale ile innych rzeczy można w tę dziurę wsadzić

Czytam dziś wszędzie (również u nas) o wielkim problemie Samsunga odkrytego przez amerykańskie media i zaczynam się zastanawiać. Czy to jest naprawdę problem Samsunga czy ludzkiej głupoty? Dawno dawno temu ludzie byli zmuszani do myślenia. Nie było napisów o tym, że gorąca kawa parzy, a włożenie śrubokręta do gniazdka z prądem jest niebezpieczne. Można było […]

Czytam dziś wszędzie (również u nas) o wielkim problemie Samsunga odkrytego przez amerykańskie media i zaczynam się zastanawiać. Czy to jest naprawdę problem Samsunga czy ludzkiej głupoty?

Dawno dawno temu ludzie byli zmuszani do myślenia. Nie było napisów o tym, że gorąca kawa parzy, a włożenie śrubokręta do gniazdka z prądem jest niebezpieczne. Można było usiąść na własnych okularach niszcząc je i nikt nie musiał przestrzegać przed takim zdarzeniem w instrukcji obsługi.

Dziś natomiast okazuje się, że za ludzką głupotę odpowiada producent. Samsung za to, że ktoś drugą stroną włożył piórko do telefonu, a za chwilę producent noży za to, że nie ostrzegł, iż jego nóż jest ostry i nie służy do dłubania w zębach itp.

Oczywiście ludzi trzeba ostrzegać przed niebezpieczeństwem i nawet własną głupotą – są jednak pewne granice zwalania winny na innych.

Oglądałem dziś wideo o tym, jak dumny redaktor serwisu technologicznego wsadził na pokaz piórko do telefonu nie tą końcówką, co trzeba. Piórko się zablokowało, a on poza udowodnieniem, że się da, uszkodził sobie telefon. Wszystko w imię pokazania, że piórko odwrotną stroną również wchodzi. Myślę, że równie racjonalnym testem byłaby próba wydmuchania nosa w papier ścierny. Da się? Da. I jakiś scenariusz z zamyślonym głuptakiem pewnie też się da wymyślić (np. mechanik w warsztacie).

Możliwe, że Samsung mógł zaprojektować swój rysik inaczej. Pytanie tylko czy przewidziałby każdy scenariusz ludzkiej głupoty, bo może za chwilę ktoś wsadzi sobie rysik…do nosa.

W życiu jednak nie przyszłoby mi do głowy określenia tego fenomenu mediowego jako problemu projektantów telefonu. Nie mówiąc już o oskarżaniu ich o nieprzemyślaną konstrukcję.

PS. Proponuję stworzyć listę rzeczy, których nie powinno się wsadzać do dziury na rysik.