Ciekawostki

Koniec łykania tabletek! Larwy w ciele człowieka odwalą całą robotę

MH
Marcin Hołowacz
15

Czasem nie lubimy przyjmowania lekarstw. Syrop czy tabletki mogą być gorzkie w smaku, więc musimy dzielnie zebrać się na odrobinę odwagi, aby stawić czoła tym nieprzyjemnym doznaniom. Kiedy natomiast znajdujemy się w jakiejś poważniejszej sytuacji zdrowotnej, wtedy oczywiście tego typu błahostki nie mają najmniejszego znaczenia.

Zastrzyki, kroplówki, operacje, to jakaś forma ze znanych nam sposobów polepszania stanu zdrowia, gdy sytuacja tego wymaga. Może się okazać, że w przyszłości będziemy coraz częściej korzystać również malutkich robotów, które będą dzielnie wnikać, a następnie wędrować przez nasze ciało. Ich celem będzie np. dostarczenie leku dokładnie tam, gdzie jest to wymagane. Zawędrowanie do miejsca, w którym znajdują się komórki rakowe i zaatakowanie ich. Może nawet podjęcie się naprawy jakiegoś określonego odcinka w naszym ciele. Pomysłów może być wiele, lecz najpierw trzeba stworzyć odpowiednią technologię.

Larwy, które podadzą leki?

Pracuje nad tym np. inżynier mechanik Franck Vernerey, mający swoje laboratorium w University of Colorado Boulder, o którym napisano w Wired. Jego praca polega na próbach opracowania mikroskopijnych robotów, które są podobne do larw, w tym sensie, że starają się je naśladować pod względem tego, w jaki sposób się poruszają. Właściwie to możemy wyczytać, że trudno uznać to za roboty, są to po prostu malutkie cylindry z hydrożelu, który gromadzi albo wyrzuca z siebie wodę, w zależności od doświadczanych temperatur.

Prawdziwe larwy, które się rozszerzają i kurczą, wykorzystują malutkie kolce znajdujące się na ich ciele, do tego aby mieć możliwość faktycznego przemieszczania się w danym kierunku. Kolce są tak zrobione, że wbijają się w to, czym larwa jest otoczona i pozwalają jej się przesuwać podczas wspomnianego rozszerzania swojego ciała i kurczenia go. Niestety Vernerey nie ma możliwości na zrobienie identycznego mechanizmu z hydrożelu, więc wydrukował tuby z łuskowatą teksturą.

Koniec końców, naukowiec pracuje nad tym, żeby dopracować sam mechanizm przemieszczania się. Na tym etapie nie ma nawet mowy o dokładnym lokalizowaniu jakiegoś celu i sterowaniu malutkimi robotami w taki sposób, aby się do niego udały. Wszystko w ciele żywego człowieka. Jednak prace trwają i może kiedyś…

Nanoroboty pływające kraulem w ludzkim ciele

Innym przykładem miniaturowych robotów lekarzy może być praca prowadzona w Harbin Institute of Techonology z Chin. Do stworzenia nanorobotów zainspirował ich styl w jakim ludzie przemieszczają się w wodzie, czyli kraul. Podobno malutkie ramiona tych nanorobotów są wrażliwe na działanie pola magnetycznego i tym samym można je skłonić do obracania się w taki sposób, że przypomina to właśnie pływanie techniką kraula, co napędza je do przodu… Podobno są całkiem szybki, ponieważ robociki są w stanie przepłynąć 10 mikrometrów na sekundę. Najważniejsze pytanie: po co? Odpowiedź: ponieważ te nanoroboty będą w stanie pływać w krwi, w naszych żyłach, po to żeby dostarczać leki tam gdzie są potrzebne.

Przyszłość medycyny

To ciekawe, że kiedyś możemy się doczekać zastrzyku z malutkimi robotami, które będą sobie w nas pływać… Czego się nie robi dla zdrowia, prawda?

Źródło 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: