4

Masz chwilę? Zobacz te niesamowite roboty

zoo-dla-robotow
Mam pomysł na biznes, mianowicie założę zoo dla robotów. Jestem ciekaw co myślicie o moich pierwszych kandydatach. Jest w czym wybierać, więc zawsze mogę zmienić decyzję.

Dzisiejsze roboty

Na co dzień większość z nas nie ma styczności z niesamowitymi wytworami ludzkości w postaci robotów, które pełnymi garściami czerpią pomysły ze świata zwierząt. Nie mamy również okazji nosić żadnych zaawansowanych egzoszkieletów, dzięki którym moglibyśmy… uczestniczyć w zrobotyzowanych wyścigach, albo np. uzyskać ponadprzeciętna siłę. Może warto zatem trochę je pooglądać za pośrednictwem internetu i rozeznać się z czym przyjdzie nam toczyć wojnę, jak już powstanie ten słynny Skynet?

Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach moglibyśmy z powodzeniem założyć zoo dla robotów. Poniżej kilka przykładów tego, co by się w takim zoo mogło znaleźć.

Cassie

Jonathan Hurst z Agility Robotics twierdzi, że istnieje dużo robotów, które radzą sobie z chodzeniem. Podkreśla, że stawiają one krok za krokiem, ale… jednak zużywają przy tym dużo energii, a zakłócenie ich rytmu najczęściej doprowadzi do upadku na ziemię. Od siebie dodam, że widziałem już tyle filmów, na których ktoś popycha, kopie i bije robota, który za nic nie chce upaść, że zaczynam wątpić w istnienie takich problemów w tych bardziej zaawansowanych projektach. Tak czy inaczej, twórcy Cassie podkreślają, że dwunożne roboty są naprawdę trudne do zrobienia w taki sposób, żeby były niezawodne. Tym bardziej należy docenić efekty ich pracy, czyli robota, który porusza się za pomocą dwóch odnóży, nie wywróci się nawet jeśli go kopniemy, a w przyszłości mógłby być wykorzystywany np. do wchodzenia w niebezpieczne miejsca, które są przystosowane dla ludzi, a nie np. czegoś co porusza się o kołach. Właśnie w tym często tkwi sens robienia robotów, które poruszają się o dwóch nogach – są podobne do ludzi, a środowisko którym się otaczamy jest robione tak, żeby to ludzie mogli się w nim sprawnie poruszać (np. schody). Jeśli będzie trzeba wysłać kogoś do płonącego budynku i sprawdzić czy zostali tam jacyś ludzie, to dopracowany model Cassie wejdzie po schodach i to sprawdzi, zamiast wysyłać tam np. strażaka i niepotrzebnie ryzykować jego życie.

Podsumowując to wszystko, chciałem powiedzieć, że Cassie wyglądem przypomina strusia, więc ten robot z pewnością trafiłby do mojego zoo dla robotów…

Tarzan

Robot nie musi tylko chodzić, jeździć, albo latać, bo ma jeszcze inne opcje! Tarzan ma za zadanie pozostawać nad ziemią, ale nie korzysta z żadnych wirników, dzięki którym mógłby latać, o nie… Ten robot bardziej przypomina leniwca, który swoimi przerośniętymi ramionami trzyma się rozwieszonej liny. Po co to komu? Można mieć robota, który pozostaje nad ziemią, ale nie marnuje do tego energii (np. do nieustannego zasilania wirników), a zamiast tego po prostu sobie luzacko wisi… Jeżeli zajdzie potrzeba aby się przemieścił, zrobi to i dopiero wtedy zacznie zużywać większe zasoby energii. Może to być przydatne np. w monitorowaniu wielkich upraw rolnych. Robot zrobi zdjęcia, prześle je do człowieka, przemieści się dalej, znowu zrobi zdjęcia itd.

Leniwiec to drugi robot w moim zoo!

OctopusGripper

Chciałbym jeszcze przejść do fajnie zapowiadającego się… jakby egzoszkieletu, więc na koniec szybki pokaz robotycznego ramienia, o ile można to tak nazwać. Jest to rozwiązanie inspirowane ośmiornicą, które świetnie sobie radzi z chwytaniem różnych przedmiotów. Mógłbym to wstawić do mojego zoo, ale nalegałbym na zrobienie czegoś co przypomina całą ośmiornicę, a nie tylko jej część. Tak czy inaczej, niezależnie od moich niepoważnych fantazji, jest to pomysł godny uwagi. Demonstracja poniżej.

Wyścigi Mechów

Mimo tego iż w oczach wyobraźni możemy zobaczyć niesamowite wyścigi, które są realne za sprawą gigantycznych „mechów” sterowanych ruchami naszego ciała, to… twórcy nie zrobili jeszcze niczego co mogłoby faktycznie zaimponować. Tak, powstał wielki szkielet, ale nie jest zdolny do faktycznego poruszania się. To co widziałem ostatnio za sprawą serwisu Digital Trends, to tylko jakieś śmieszne podrygi… Można zobaczyć tutaj: The first ‘steps’ of this giant mech make a baby giraffe look graceful.

Mimo tego będę trzymał kciuki za projekt realizowany przez Furrion Robotics, bo po pierwsze ich wizja jest szalona i imponująca – chcą żeby istniały wyścigi takich maszyn. A po drugie, to przypomina mi trochę sposób w jaki poruszają się goryle, więc mam kolejnego kandydata do mojego zoo dla robotów.