Moje przemyślenia

Przyszłość Xboxa, PlayStation i Wii, czyli dlaczego Nintendo powinno skupić się na produkcji gier a nie konsol

MS
Michał Szabłowski
11

Jeśli myślisz o zakupie konsoli do gier do domu, i podobnie do mnie zastanawiasz się, czy wybrać obecny od kilku lat, a więc teoretycznie tańczy model, czy też poczekać na ich kolejną generację, wtedy ten artykuł jest dla Ciebie. Nie dowiesz się z niego niczego nowego o Wii, PlayStation 3 i Xboxie 3...

Jeśli myślisz o zakupie konsoli do gier do domu, i podobnie do mnie zastanawiasz się, czy wybrać obecny od kilku lat, a więc teoretycznie tańczy model, czy też poczekać na ich kolejną generację, wtedy ten artykuł jest dla Ciebie. Nie dowiesz się z niego niczego nowego o Wii, PlayStation 3 i Xboxie 360, lecz ich następcach, z których jeden zapowiadał się do niedawna wyjątkowo ciekawie, jednak najnowsze informacje na jego temat mocno zniechęciły mnie do wydania na niego pieniędzy.

Zanim jednak podam powody, dla których nawet widoczny na zdjęciu obok kontroler nie zachęci mnie do kupna Wii U, przybliżę sylwetki jego dwóch największych i na dobrą sprawę jedynych konkurentów. To właśnie PlayStation 4 i Xbox 720 zapowiadają się przełomowo, a nie konsola firmy Nintendo.

Kilka dni temu miałem przyjemność poinformować Was o nowym sposobie Sony na walkę z nowym piractwem, jak zapewne z chęcią zostałoby nazwane przez wydawców handlowanie używanymi grami, oraz swojsko brzmiącej nazwie i najważniejszych podzespołach konsoli PlayStation 4. Orbis, bo tak właśnie może się nazywać kolejna generacja popularnej "plejki", ma zostać pozbawiony cały czas zaskakującego swoją wydajnością procesora Cell, którego zastąpi kombos złożony z jednostki centralnej AMD x64 i zdolnego wyświetlić grafikę w oszałamiającej rozdzielczości 4096 x 2160 pikseli AMD Souther Island. Nie zniknie dobrze przyjęty nie tylko przez graczy napęd Blu-ray autorstwa Sony, za to pojawi się system mający uniemożliwić wymienianie się (za kasę lub koleżeńsko) grami zapisanymi na niebieskim dysku. Konieczność przypisania gry do konta PlayStation Network nie zniechęci przed zakupem konsoli tak, jak wrak wstecznej kompatybilności. Obecnie najbardziej ciekawi mnie, czy Sony weźmie przykład z producentów laptopów i zastąpi dysk twardy pamięcią typu Solid State Drive. I tak już wysoka cena konsoli podskoczyłaby jeszcze wyżej - założę się jednak, że wielu użytkowników nie widzi nowej "plejki" bez SSD, którego wydajność na przykładzie uruchamiania Gran Turismo 5 porównał z tradycyjnym twardzielem półtora roku temu serwis Tom's Hardware:

Obecnie pamięci SSD są jeszcze wydajniejsze (i tańsze), co cieszy nas wszystkich.

Z kolei Xbox 720 (dam sobie rękę uciąć za tę nazwę) w ramach walki z drugim obiegiem gier może zostać pozbawiony czytnika dysków optycznych. Dzięki niemu (a raczej jego brakowi) awaryjność, głośność, cena i prądożerność kolejnej konsoli firmy Microsoft by spadła.  Pod znakiem zapytanie stanie możliwość odpalenia jakiejkolwiek gdy bez dostępu do Internetu. Źródło najnowszych przecieków na temat nowego "iksa", serwis VG247, podaje również, że możliwe jest wykorzystanie przez giganta z Redmond napędu sprawdzonego przez jego największego konkurenta. Spora rewolucja dotknie również procesory - Xbox 720 ma ich mieć "od 4 do 6", z czego dwa z nich mają być dedykowane obsłudze Kinecta i systemu operacyjnego, procesory graficzne nie będą działać  w tandemie jak Crossfire lub SLI, lecz niezależnie od siebie.

Trzecią konsolą nowej generacji będzie pokazane po raz pierwszy prasie 8 czerwca 2011 Wii U. Zostanie ona wyposażona w porty S-video, komponent oraz HDMI, za pomocą którego możliwe będzie wyświetlenie obrazu w jakości 1080p na ekran telewizora, slot na kartę SD oraz cztery porty USB, dzięki którym będziemy mogli rozszerzyć wbudowaną pamięć konsoli o pojemności 8GB. Sposób, w jaki dystrybuowane gier dla Wii U nie będzie się specjalnie różnić o tego znanego z konsol Sony i Microsoftu - dostępne będą sklepie internetowym Nintendo oraz na krążkach o nazwie iDensity i pojemności 25GB. Twórca legendy wąsatego hydraulika z pewnością zaskarbi sobie uznanie posiadaczy Wii, którzy będą mogli grać w swoje ulubione gry również na Wii U. Nie widzę jednak powodu, dla którego mieliby tę konsolę kupić.

The Verge cytuje twórców oprogramowania dla Wii U, którzy w rozmowie z Gameindustry powiedzieli, że pod względem wydajności najnowsza konsola firmy Nintendo dorównuje PlayStation i Xboxowi... obecnej generacji.  Konsola ta może nadrabiać braki obecnością śnieżnobiałego pada wyposażonego w 6,2-calowy ekran dotykowy 16:9. Zachwyt nad rewolucyjnością nowego kontrolera znika w momencie, w którym uświadomimy sobie brak wspierania przez niego technologii HD i wielodotyku. Dodatkowy ekran, który w razie potrzeby zamieni się w tylne lusterko (w grach wyścigowych) lub wyświetli w cRPG dialogi między postaciami, może się szybko znudzić bez wsparcia gier, które ze względu na mniejszą wydajność wnętrzności Wii U nie będą w stanie konkurować z tytułami wydanymi na Xboxa 720 i PS4.

Jaka część tych mniej lub bardziej pewnych informacje okaże się prawdziwa, o tym przekonamy się pod koniec roku. To właśnie ten okres został wskazany przez cytowany przez serwisy Eurogamer i GameSpot Wii U Daily. Mam nadzieję, że Nintendo zaskoczy mnie czymś, co sprawi, że będę patrzył na Wii U jak na nową konsolę, a nie jak na Wii Deluxe, zaś Sony nie da się tym razem tak bardzo wyprzedzić Microsoftowi, i tym samym jego PlayStation 4 nie będzie skazane na gonienie Xboxa 720 jak to było w przypadku obecnej generacji konsol.

Ciekaw jestem, którą konsolę widzieliby w swoim salonie lub piwnicy nasi Czytelnicy. Dajcie znać w komentarzach, co myślicie o sposobach na walkę z handlarzami używanymi grami i niezbyt optymistycznych dla Wii U przeciekach.

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

xboxplaystationWii U