Apple

Przyszło nowe: konkurencją dla Apple'a jest Lenovo

MS
Maciej Sikorski
46

Dziwne czasy nastały: Microsoft trolluje Apple i używa do tego sprzętu Lenovo. Jeżeli ktoś jeszcze nie widział nowej reklamy korporacji z Redmond, to odsyłam do wczorajszego wpisu Konrada, w tym również na nią trafi. Krótki film, pokazanych zostało kilka atutów sprzętu z Windowsem, niby nic nadzwycz...

Dziwne czasy nastały: Microsoft trolluje Apple i używa do tego sprzętu Lenovo. Jeżeli ktoś jeszcze nie widział nowej reklamy korporacji z Redmond, to odsyłam do wczorajszego wpisu Konrada, w tym również na nią trafi. Krótki film, pokazanych zostało kilka atutów sprzętu z Windowsem, niby nic nadzwyczajnego, a jednak reklamówka może wywoływać zdziwienie.

MacBook Air od Apple w starciu a Lenovo Yoga 3 Pro. Taką wizję mieli spece z Microsoftu i muszę powtórzyć to, co napisałem we wstępie: dziwne czasy nastały. Nie chodzi o to, że nie doceniam któregoś produktu, uznaję za znacznie lepszy model X. Nie pracowałem z nimi, więc nie mogę się pokusić o takie porównanie. Chodzi mi raczej o zmiany, jakie nastąpiły na rynku. Gdyby Microsoft kilka lat temu postanowił rzucić Apple rękawicę w swojej reklamie, to wydaje się mało prawdopodobne, by w tym celu posłużył się sprzętem od Lenovo.

Chińska korporacja od dłuższego czasu znajduje się w gronie największych producentów komputerów, a szerzej sprzętu mobilnego i ultramobilnego, w segmencie PC od paru lat zajmuje pozycję lidera. Chociaż producent posiada w swojej ofercie naprawdę ciekawe i dobre urządzenia (zakładam, że są też modele słabszej jakości), to nadal w oczach niektórych klientów, komentatorów i przedstawicieli mediów będzie to typowa "chińszczyzna". Mizerny, niedopracowany, wybrakowany sprzęt, który nie zasługuje na uwagę.

Moim skromnym zdaniem, jest to krzywdząca opinia - korzystam z komputera ich produkcji i nie mam tej maszynie nic do zarzucenia. No, prawie nic, ale to elementy, które nie rzutują mocno na ogólną ocenę. Najwidoczniej Microsoft uznał, że komputery Lenovo są już odbierane w podobny sposób przez sporą liczbę konsumentów. W przeciwnym razie nie narażałby się na drwiny ze strony konkurencji i do reklamy wybrałby produkt bardziej cenionej (czyt. amerykańskiej) marki. Sęk w tym, że HP czy Dell mogą po prostu nie mieć w ofercie odpowiedniego "konia" do tego wyścigu. Padło zatem na Lenovo. I to pierwsza ciekawostka.

Druga jest taka, że za produkt Apple zapłaci się mniej - wyobrażacie sobie kilka lat temu sytuację, gdy produkt Lenovo nie tylko może konkurować (także na polu marketingu) ze sprzętem Apple, ale jest przy tym droższy? Może coś takiego miało miejsce, ale najwidoczniej było skrywane przed moimi oczami. Lenovo stawało się solidną alternatywą dla sprzętu Della i HP, lecz Apple było pozycjonowane na jeszcze wyższej półce. Produkt premium z założenia. A teraz urządzenia wspominanych firm są porównywane i nie zabraknie pewnie osób, które po obejrzeniu reklamy stwierdzą bezrefleksyjnie, że Lenovo "miażdży" konkurenta. Dziwne czasy nastały.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu