33

Ponad 150 kawałów i tylko jeden zwycięzca

Nie powiem, że było łatwo wybrać. Właściwie to była to chyba trudniejsza decyzja niż przy jakimkolwiek innym konkursie na Antyweb. Wiele kawałów, które się pojawiło była to klasyka ale było też wiele dla mnie kompletnie nowych. W raz z Żonką spędziliśmy chyba z dwie godziny na czytaniu i przeglądaniu dowcipów (mieliśmy przy tym niezły ubaw), […]

Nie powiem, że było łatwo wybrać. Właściwie to była to chyba trudniejsza decyzja niż przy jakimkolwiek innym konkursie na Antyweb. Wiele kawałów, które się pojawiło była to klasyka ale było też wiele dla mnie kompletnie nowych. W raz z Żonką spędziliśmy chyba z dwie godziny na czytaniu i przeglądaniu dowcipów (mieliśmy przy tym niezły ubaw), ale w końcu musiałem wybrać. Od razu zaznaczę, że praktycznie każdy z dowcipów, które były na mojej krótkiej liście zawierał jakiś wulgaryzm (głównie puenta była nim okraszona).

Zwycięzcą zostaje dowcip który pokazuje do czego doprowadza nadgorliwość w obsłudze klienta :) (choć tak naprawdę rozdał bym najchętniej z 5 nagród):

Do sklepu wchodzi facet.
Wita go uśmiechnięty sprzedawca:
– Dzień dobry. W czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić?
Facet sie zastanowił i mówi:
– Rękawiczki.
– To proszę podejść do tamtego działu.
Facet idzie do wskazanego działu i mówi:
– Chcę kupić rękawiczki.
– Zimowe czy letnie?
– Zimowe.
– To prosze przejsc do następnego działu.
Facet poszedł:
– Dzien dobry. Potrzebne mi zimowe rękawiczki.
– Skorzane czy nie?
– Skórzane.
– To prosze podejsc do nastepnego działu.
Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska:
– Chce kupic zimowe, skorzane rękawiczki.
– Z klamerka czy bez?
– Z klamerka.
– Prosze podejsc do nastepnego stoiska.
Facet jest juz wkurzony, ale idzie, nic nie mówiąc.
– Poprosze rekawiczki,zimowe, skorzane i z klamerka.
– Klamerka na zatrzask czy na rzepy?
– Na rzepy.
– Zapraszam do dzialu na przeciwko.
Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy:
– Prosze przestac sie nade mna znecac! Dajcie mi te rekawiczki i pojde sobie!
– Prosze pana, prosze o cierpliwosc, chcemy panu sprzedac dokladnie takie rekawiczki, jakich pan potrzebuje.
Facet idzie dalej.
– Prosze rekawiczki zimowe, skorzane, z klamerka i na rzepy..
– A jaki kolor?
Nagle otwieraja sie drzwi i do sklepu wchodzi facet z sedesem swiezo wyrwanym z podlogi, od ktorego odstaja kawałki glazury. Niesie go na
wyciągniętych rekach, podchodzi do lady i krzyczy:
– Taki mam, k***a sedes, a taka glazure! Dupe juz wam wczoraj pokazalem, wiec sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier toaletowy!

Aczkolwiek jest jeszcze tak dużo dowcipów, które mnie ubawiły niemal do łez, że jutro opublikuję jeszcze moją listę TOP 10.

Obrazek pochodzi z masterofstrings.wordpress.com