4

Polacy spędzą 2 tygodnie na Marsie! No… prawie

mars
Mars Desert Research Station to jedna z czterech stacji (przy czym czwarta o nazwie Australia Mars Analog Research Station dopiero zostanie zbudowana), które mają służyć do przeprowadzania eksperymentów tu na Ziemi, lecz w taki sposób jakby miało to miejsce na obcej planecie, a dokładniej mówiąc na Marsie. W MDRS zostanie przeprowadzona Misja EXO.17, która jest możliwa dzięki współpracy Uniwersytetu Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej z fundacją EXORiON.

Symulacja Marsa

Ośrodek znajdujący się na pustyni w stanie Utah (USA) zostanie oddany do pełnej dyspozycji Polaków, którzy zamierzają przeprowadzić tam misję analogową, czyli bardzo wierną symulację prawdziwej misji na czerwonej planecie. Pozwoli to na przetestowanie konkretnego sprzętu o marsjańskim przeznaczeniu, jak i procedur, czy nawet ludzkiej psychiki. Całe przedsięwzięcie potrwa dwa tygodnie, więc gdyby ktoś miał oszaleć w trakcie badań, to będzie na to wystarczająco dużo czasu.

Oczywiście nikt nie robi tego po to, by sprawdzać objawy szaleństwa. To po prostu moje skojarzenie wynikające z faktu, że podczas słynnego stanfordzkiego eksperymentu więziennego wystarczyło kilka dni, żeby doszło do istotnych zmian w zachowaniu uczestniczących w nim studentów (na tyle istotnych, że eksperyment musiał zostać przerwany).

Sprawdzenie aspektów psychologicznych

Badania dotyczące aspektów psychologicznych w trakcie misji analogowej będą się skupiać na tzw. czynniku ludzkim w warunkach izolowanych, a przeprowadzi je dr hab. Hanna Bednarek z Uniwersytetu SWPS. Próbie zostaną poddane umiejętności poszczególnych członków warszawskiego zespołu, którzy często będą musieli wykonywać trudne zadania i radzić sobie ze stresem. Dlatego codzienne pomiary nastrojów i badania pamięci roboczej będą obowiązkowe. Być może zebrane informacje pozwolą np. na opracowanie optymalnego harmonogramu pracy dla przyszłej załogi uczestniczącej w tego typu misji.

Dodatkowo dr Karolina Zawieska sprawdzi w jak sposób ludzie będą traktować marsjańskiego łazika, tzn. czy zaczną go darzyć przywiązaniem, jak robił to Tom Hanks i jego piłka w filmie Cast Away (no może nie aż tak), czy jednak będą traktować Aresa jak zwykłe narzędzie (którym zresztą jest).

Testowanie sprzętu

Kombinezon, który można dostosowywać pod określone potrzeby w zależności od tego jakiego zadania podejmie się jego właściciel, „to pierwszy, całkowicie polski, analog kombinezonu kosmicznego” i zostanie przetestowany właśnie podczas misji EXO.17. Przełoży się to na potencjalne usprawnienia mogące mieć miejsce w jego kolejnych generacjach.

Prysznic mgłowy FOG, który pozwala się umyć przy wykorzystaniu wody w ilości zaledwie dwóch pełnych szklanek, również będzie mógł zostać wypróbowany podczas dwutygodniowej misji. Do tego w ramach testowania sprzętu sprawdzone zostanie urządzenie o nazwie holter (w najnowszej wersji), które służy do analizy pracy serca. Poza tym będzie też okazja do sprawdzenia jednego z być może najważniejszych elementów marsjańskiej bazy, jakim jest system filtrowania powietrza.

Marsjański pył jest wszędzie i nie jest niczym dobrym. Może negatywnie wpływać na pracę urządzeń, ale przede wszystkim przyczynić się do pogorszenia ludzkiego zdrowia. Nie dość, że drobne cząsteczki pyłu mogą wniknąć głęboko do płuc, to jeszcze są trujące dla człowieka.

Tego typu misje mają odbywać się co dwa lata. „W 2019 r. załoga wyjedzie na Islandię, gdzie będzie prowadzić, prawdopodobnie pierwsze na świecie, eksperymenty we własnym mobilnym habitacie.”

Źródło