6

Polacy na podium Pro Ligi w World of Tanks. Wygrali ponad 60 tysięcy złotych

Ponad 60 tysięcy złotych wygrali Polacy z Lemming Train podczas finałów trzeciego sezonu World of Tanks Pro Ligi, które odbyły się w Browarze Obywatelskim w Tychach. Zajęli oni trzecie miejsce, powtarzając sukces z inauguracyjnej edycji tych rozgrywek. Mistrzowski tytuł obronili Rosjanie z Virtus.pro, zdobywając dzięki temu ponad 200 000 złotych. Większość graczy to ludzie, mający […]

Ponad 60 tysięcy złotych wygrali Polacy z Lemming Train podczas finałów trzeciego sezonu World of Tanks Pro Ligi, które odbyły się w Browarze Obywatelskim w Tychach. Zajęli oni trzecie miejsce, powtarzając sukces z inauguracyjnej edycji tych rozgrywek. Mistrzowski tytuł obronili Rosjanie z Virtus.pro, zdobywając dzięki temu ponad 200 000 złotych. Większość graczy to ludzie, mający pracę, czy rodziny, więc wygrane pieniądze są dobrym kieszonkowym.

Drużyny WoT składają się z siedmiu zawodników. W Tychach pojawiło się sześć zespołów, które zagwarantowały sobie awans dzięki świetnej grze w internetowej fazie rozgrywek. Wśród uczestników finałów zagrały dwie polskie ekipy – wspomniane Lemming Train oraz Evil Panda Squad. Niestety, spotkały się już w pierwszej rundzie. EPS musiało uznać wyższość przeciwnika i spadło do drabinki przegranych. Tam uległo w pierwszym meczu, przez co zajęło szóste miejsce, a na konto zawodników trafi ponad 12 tysięcy złotych.

Lepiej radzili sobie przedstawiciele LT. Po ograniu rodaków, w finale drabinki wygranych przegrali z europejską Denovą, spadając tym samym do dolnej drabinki. Tam ograli Kazna Kru z Serbii i awansowali do fazy finałowej, gdzie ich przeciwnikiem było Team Dignitas, jedna z najlepszych drużyn na świecie. Polacy niestety ulegli swoim rywalom 1:3 i pozostał im mecz o trzecie miejsce. Tam po raz kolejny spotkali się z Denovą, tym razem rewanżując się za wcześniejszą porażkę. Wygrali 3:0, tym samym po raz drugi w historii ligi stając na najniższym stopniu podium.

Za ten sukces otrzymali 15 tysięcy euro, co daje ponad 60 tysięcy złotych. Jak na półprofesjonalne granie, które tak naprawdę nie wymaga porzucenia pracy i innych obowiązków na rzecz treningów w World of Tanks, wydaje się, że to dobra suma. Tym bardziej, że w ciągu roku zawodnicy tego zespołu zarobili około 160 tysięcy złotych tylko z czterech turniejów.

Szkoda, że nie udało się awansować do finału, może doczekalibyśmy się historycznego sukcesu, czyli pierwszego miejsca. Triumfatorem rozgrywek zostało rosyjskie Virtus.pro, które drugi raz z rzędu stanęło na szczycie tej ligi, a w inauguracyjnym sezonie zajęło drugie miejsce. Tym razem w finale ograło Team Digntias, które należy do światowej czołówki, co pokazało wygrywając pierwszą edycję Pro Ligi oraz inne, prestiżowe zmagania.

Na kolejne emocje związane z World of Tanks Polacy nie będą musieli długo czekać, gdyż w Warszawie odbędą się finały światowej ligi, na których pojawią się przedstawiciele wszystkich serwerów tej gry. Termin nie został oficjalnie podany, ale prawdopodobnie będzie to pierwszy kwartał 2014 roku.

185

fot. ESL Polska