0

Mimo obecnej sytuacji, zanotowano 20% wzrost aktywności w Pokemon GO! – rozmawiamy z szefową marketingu Niantic

Nadarzyła się okazja by zadać kilka pytań Anne Beuttenmüller, która jest szefową marketingu Niantic w naszym regionie. To nie jest łatwy czas dla tak charakterystycznych gier jak te z ich portfolio, ale najwyraźniej firma świetnie sobie radzi w tym trudnym czasie.

Niantic to firma której gry są wyjątkowe: bazujące na rozszerzonej rzeczywistości, wymagające od gracza spacerów i „odhaczania” punktów na mapie świata. W obecnej sytuacji ich byt wydaje się zagrożony – ale firma stale pracuje nad rozwojem swoich produktów i dostosowuje je do tej trudnej sytuacji. Najwyraźniej – skutecznie, bo wyniki mówią same za siebie. Mieliśmy okazję zadać kilka pytań Anne Beuttenmüller, pełniącej rolę Head of Marketing EMEA w firmie Niantic. I nie powiem – jestem pełen podziwu dla tego, jak firma radzi sobie w tej (niełatwej) sytuacji, w której się właśnie znalazła.

Kamil Świtalski: Niantic to nie tylko Pokemon Go — ale to ta gra jest Waszym niekwestionowanym, światowym, hitem. Możecie powiedzieć co nieco na temat liczb — i opowiedzieć jak wygląda rozkład zainteresowania pomiędzy Waszymi tytułami?

Anne Beuttenmüller: Pokémon GO został pobrany ponad miliard razy na całym świecie. Do tej pory rok 2019 był najbardziej udany, a liczba naszych graczy wciąż rośnie. Doceniamy ciepłe wsparcie naszych trenerów.

pokemon go

KŚ: Czy zapaleni fani jednej Waszej gry równocześnie są też zaangażowanymi graczami sięgającymi po pozostałe produkcje w Waszym portfolio? Widzicie jakieś zależności i najczęściej spotykane pary?

AB: Ogólnie rzecz biorąc, Agenci Ingress, którzy przyjaźnią sięz nami najdłużej, zdają się również bardzo lubić te dwie gry. Niantic uważa, że każda osoba ma inne sposoby czerpania radości z gier. Dlatego chcemy mieć różne typy gier. Dodajemy również różne elementy, by każdy mógł znaleźć w nich coś dla siebie. Na przykład, w przypadku Pokémon GO, dla ludzi, którzy lubią bitwy, mamy (zdalne) raidy i ligi PVP: GO Battle. Dla osób, które chcą mieć silniejsze relacje ze swoimi ulubionymi Pokémonami, dodaliśmy funkcję Buddy i GO Snapshot. Chcemy, aby wszyscy cieszyli się naszymi grami na swój własny sposób.

KŚ: Wiemy już, że nie spodziewaliście się szału, który towarzyszył premierze Pokemon Go. Później zaskoczyło Was zainteresowanie organizowanymi na żywo eventami. Jak obecnie przygotowujecie się do wprowadzania nowości i organizacji takich wydarzeń? Co się przez te lata zmieniło?

AB: Jesteśmy bardzo szczęśliwi i dumni z naszej wspaniałej społeczności na całym świecie. Z jednej strony jesteśmy zachwyceni tym jak ciepło zostały przyjęte nasze eventy i jak udało im się pobudzić regionalną turystykę. Na przykład badanie Statista na Pokémon GO Fest w Dortmundzie, które odbyło się w ubiegłym roku, dostarcza imponujących liczb, które podkreślają ogólne znaczenie gospodarcze wydarzenia. Z ponad 86 000 uczestnikami z 90 krajów, pierwszy europejski festiwal Pokémon GO w Dortmundzie w Westfalenpark był ogromnym sukcesem. Niantic rozwija się od czasu wydania Pokémon GO w 2016 roku. Mamy więcej osób współpracujących w celu wspierania produktów, wprowadzania treści i organizacji imprez. Ze względu na obecną sytuację wprowadziliśmy znaczące zmiany w rozgrywce i eventach, które mają dać frajdę nawet przy grze z domu. I mogę powiedzieć, że nadchodzą kolejne zmiany w grze. Bądźcie czujni.

KŚ: Wasze produkty opierają się przede wszystkim o wychodzenie z domu i pogoń za przygodą. Poza wciąganiem do wirtualnych światów — potrafią zaktywizować do spaceru nawet tych, którzy na co dzień nie są do nich specjalnie skorzy (…jestem super przykładem, że nawet o piątej rano!). Widzimy cały czas nowe działania związane z czasem kwarantanny — bonusy, usprawnienia i prezenty. Ale wygląda na to, że wygodne poruszanie się jeszcze długo będzie utrudnione. Planujecie kolejne usprawnienia w temacie? Możesz zdradzić co to będzie?

AB: Wprowadziliśmy właśnie nowe formy rozgrywki w Pokémon GO, zdalne Raidy i udoskonalenia w GO Battle League. Możesz cieszyć się nimi całkowicie w zaciszu własnego domu. Przegląd wszystkich naszych aktualizacji tej gry można znaleźć na oficjalnym blogu. Jeśli chodzi o Ingress Prime, mieliśmy pierwszą VP w sobotę 2 maja. A pracujemy nad kolejnymi zmianami. Nasz dyrektor generalny John Hanke podzielił się informacji na temat nadchodzących zmian we wpisie na blogu, który znajdziecie na stronie głównej Niantic.

ingress

KŚ: Każdego roku podsumowania zaskakują fenomenalnymi wynikami. To efekt Waszej nieustannej pracy nad rozwojem obecnych gier i kolejnymi  produktami dołączającymi do Waszego portfolio. Ale to ciągłe balansowanie między dodawaniem na tyle dużo nowości, by utrzymać przy sobie starych graczy — a także nie przeładować gier, by nie odpychać nowych mnogością funkcji. Wasze produkty to usługi, zmiany można ciągle wprowadzać — ale rozbudowa musi kiedyś się skończyć. Boicie się, że dotrzecie do takiej granicy, której już nie będziecie w stanie przebić?

AB: Nieustannie pracujemy nad nową zawartością, które spodoba się zarówno starym jak i nowym graczom. Jestem przekonana, że znaleźliśmy równowagę. Nadal też pracujemy nad aktualizacjami, by poprawić rozszerzoną rzeczywistość w Pokémon GO czy funkcje takie jak Buddy Adventure i Shared AR z nimi. AR może być czymś więcej niż to, co widzimy dzisiaj – gdy wszystkie aplikacje będą mogły postrzegać świat za pomocą specjalnej mapy, stworzą one jeszcze lepsze, bardziej realistyczne, wrażenia dla graczy. Myślę, że ten aspekt technologiczny i społeczny będzie również jednym z czynników napędzających dalszy rozwój.

KŚ: Czy projektując Wasze gry zakładaliście jakiś cykl życia, który zweryfikowało życie i musieliście zmienić plany? Możesz powiedzieć na ten temat coś więcej?

AB: Jako firma oferująca usługi niemal na całym świecie rozumiemy, że wiele nieoczekiwanych rzeczy może się przytrafić. Chcemy być elastyczni i reagować tak szybko, jak to możliwe, aby oferować najlepsze usługi naszym graczom.

KŚ: Jak wygląda cykl tworzenia nowych punktów w grach Niantic? W przypadku Pokemon Go — niezbędny jest 40 poziom. Co dalej? Gracz zgłasza miejsce, wysyła zdjęcie i jak wygląda dalszy proces?

AB: Wszystkie POI (points of interest) w grach Niantic zostały przesłane przez naszych agentów Ingress i trenerów Pokémon GO wyższego poziomu. Punkty POI mają pewne wymagania, takie jak lokalizacja, która ma fajną historię, albo bycie czymś wyjątkowym. Po przesłaniu nowego POI zostanie on oceniony przez społeczność graczy Niantica, a następnie najwyżej ocenione nominacje mogą zostać zaakceptowane jako PokéStop lub Gym.

pokemon go

KŚ: Jak wiele zgłoszeń o nowe obiekty dostajecie? Jak wielki jest współczynnik odrzuceń?

AB: Niestety nie ujawniamy liczb. Otrzymujemy dużą liczbę zgłoszeń. I naprawdę doceniamy duże wsparcie ze strony naszych graczy!

Ludzie pokochali Wasze gry w nowym wydaniu, a może wręcz przeciwnie — skoro nie mogą zagrać w drodze do pracy, to póki co odpuścili sobie przygody w wirutalnych światach? Jak na Waszych produktach odbija się pandemia koronawirusa?

Gracze dobrze reagują na zmiany, które wprowadzamy w świetle tej trudnej sytuacji. Bezpieczeństwo graczy jest najważniejsze, dlatego chcemy, aby nasze gry odzwierciedlały to zobowiązanie. Ogólnie rzecz biorąc, widzieliśmy już 20% wzrost aktywności w grze solo w Pokémon GO na obszarach, na które ma wpływ obecna sytuacja.