9

Nowa droga TVN-u przynosi efekty. Player to najlepsze miejsce na ich nowe seriale

Tego najwyraźniej potrzebował TVN. Player jest miejscem, które może pomóc stacji nie tylko w promocji, ale przede wszystkim w produkcji lepszych seriali.

Które z seriali TVN-u zapamiętaliście najlepiej? A które z tytułów lubicie najbardziej? W swojej historii stacja przygotowała kilkadziesiąt, jeśli nie kilkaset produkcji, z których część nie została dobrze przyjęta, a pewna grupa w ogóle nie dotarła do szerszego grona odbiorców. Jeśli szukalibyśmy powodów takiej sytuacji, to w ostatniach latach bez wątpienia skupilibyśmy się na rosnącej popularności serwisów VOD i malejącym znaczeniu telewizji. Wielu widzów, w tym przede wszystkim osoby młode, nie są zainteresowane klasyczną dystrybucją seriali, lecz wybiera wygodę i swobodę, którą zapewniają platformy z wideo na życzenie. TVN dojrzał do decyzji, która spowodowała, że ich nowa produkcja trafiła w pierwszej kolejności i przede wszystkim właśnie do Sieci.

„Chyłka” jest naprawdę sporym zaskoczeniem

“Chyłka”, na podstawie prozy Remigiusza Mroza, określana jest mianem Player Original i debiutuje najpierw online, a dopiero kilka miesięcy później trafia do ramówki kanałów TVN-u. Całkiem podobny los spotkał inne programy, na przykład “Pod powierzchnią”, którego drugi sezon pojawił sie na Playerze kilka miesięcy przed emisją w telewizji, ale w tym przypadku nie mówimy jednak o playerowej produkcji, bo pierwsza seria dystrybuowana była w klasyczny sposób. 

Jest to, mimo wszystko, bardzo mocny znak, że siła TVN-u tkwi teraz w dużej mierze w platformie VOD, bo skoro jeden z flagowych projektów, i to przy drugim podejściu, zyskuje pierwszeństwo emisji w internecie, to wyraźnie widziać, jak rozkłada się dzisiaj balans sił pomiędzy VOD i telewizją. Oczywiście, że w jakimś stopniu wynika to z ogólnej sytuacji na rynku, gdzie nie tylko każda usługa staje się coraz popularniejsza, ale robi się też niezwykle tłoczno i każdy będzie starał się uczynić swój serwis jak najbardziej atrakcyjnym na tle konkurencji. Ale nie da się tego zrobić w inny sposób, niż oferując treści, ktorych nie ma nigdzie indziej. 

Dlatego z zainteresowaniem obserwuję te produkcje, które TVN najpierw wprowadza do oferty Playera. Nie było to jedynym powodem seansu całego sezonu “Chyłki”, ale nie będę ukrywał że byłem ciekaw, co mogło spowowodać, że to właśnie ten projekt jest pierwszym tak dużym, oryginalnym projektem. Miałem już wtedy za sobą wiele innych seriali TVN-u z ostatniego okresu i odniosłem wrażenie, że w przypadku “Chyłki” miałem do czynienia z pewnego rodzaju powiewem świeżości. Czy fakt, że serial kręcony był do dystrybucji online sprawił, że twórcy podeszli do niego w inny sposób? W rozmowach z mediami raczej o tym nie wspominano, ale trudno mi uwierzyć, że całemu procesowi towarzyszyło więcej komfortu i swobody twórczej, bo to widać na ekranie.

W nowym, 2. sezonie “Chyłka – Kasacja”, który zadebiutował przed weekendem, mamy do czynienia z kontynuacją wcześniej przyjętego formatu. Opowieść o nietypowej, specyficznej i oryginalnej prawniczce Joannie Chyłce skupia się na jednej sprawie, której rozwikłanie będzie rozłożone na odcinki całego sezonu. Nie otrzymaliśmy niczego oderwanego od znanego nam schematu, ale opieram się tylko na zawartości pierwszego odcinka, który może wprowadzać delikatnie w błąd, więc jeśli cokolwiek się zmieni, to będę szczerze zaskoczony. Mimo to, jestem zadowolony, że twórcy nie pokusili się o przeprowadzenie żadnej rewolucji i ustalili sobie za cel zachowanie wysokiego poziomu z pierwszej serii. “Chyłkę” ogląda sie miło i przyjemnie i chciałbym, by tak pozostało. Tym bardziej, że materiału źródłowego wystarczy co najmniej kilka następnych sezonów, a skoro autor książek Remigiusz Mróz uczestniczy w produkcji serialu, to być może, w razie potrzeby, byłby skłonny przygotować coś specjalnego, by jedna z serii nie nawiązywała bezpośrednio do żadnego z tomów.

Nadchodzi nowy serial na Player pt. „Szadź”

Nie piszę o tym wszystkim bez powodu, bo oprócz udanej premiery 2. sezonu “Chyłki”, Player zapowiedział realizację zupełnie nowego projektu pod tytułem “Szadź”. Tam w obsadzie znaleźli się między innymi Maciej Stuhr i Aleksandra Popławska, a fabuła tego kryminalnego serialu prezentuje się na papierze całkiem intrygująco.


Foto: TVN

Serial „Szadź” nie będzie klasycznym kryminałem, ponieważ niemal od początku wiemy kto zabija. Tym, co trzyma widza w napięciu jest pościg za mordercą i odkrywanie tajemnicy o relacji między postaciami. Pod tym względem jest to wyjątkowa historia – zapewnia Tomasz Blachnicki, producent TVN.

Po sukcesie “Chyłki”, włodarze serwisu i stacji doszli chyba do skutku, że rywalizacja z Netfliksem, HBO i innymi konkurentami będzie od tej pory rozgrywać się przede wszystkim w Sieci i dlatego najciekawsze (przynajmniej w mojej ocenie) programy trafiają właśnie do Playera, zanim zostaną wyemitowane na antenie. Nie jest to regułą, ale wielokrotnie przekonywaliśmy się, że brak wymogu realizacji konkretnych zadań przy kręceniu serialu do emisji w telewizji sprawia, że twórcy są w stanie przygotować coś naprawdę dobrego. Skoro w przypadku “Chyłki” taka strategia zadziałała, to z o wiele mniejszymi obawami podchodzę do serialu “Szadź”, do którego zdjęcia już trwają.